Susza hydrogeologiczna nie jest tożsama z niedoborem wody, choć oba zjawiska często współwystępują. Odnosi się ona do zmian położenia zwierciadła wód podziemnych, przede wszystkim w najpłytszym poziomie wodonośnym, i może prowadzić do pogorszenia warunków siedliskowych, zaniku mokradeł oraz wysychania płytkich studni. Jej adekwatna interpretacja wymaga odróżnienia zjawisk naturalnych od skutków presji antropogenicznej oraz uwzględnienia zasad monitorowania stanu wód podziemnych.
Susza hydrogeologiczna i niżówka hydrogeologiczna – czy to to samo?
Coraz częściej w piśmiennictwie popularnonaukowym można trafić na artykuły dotyczące szeroko rozumianej problematyki wód podziemnych, co generalnie przyczynia się do wzrostu świadomości społecznej dotyczącej zagadnienia suszy hydrogeologicznej i jej skutków. Niestety, tylko część z tych artykułów napisana jest rzetelnie i prezentuje zjawisko suszy hydrogeologicznej jako coś całkowicie naturalnego, nie myląc go z niedoborami wody.
Susza hydrogeologiczna jest pojęciem szerszym i bardziej potocznym, a w literaturze naukowej odpowiada terminowi niżówka hydrogeologiczna. Tematyką monitorowania stanu wód podziemnych, a więc między innymi również suszą hydrogeologiczną i niżówkami, zajmuje się w Polsce Państwowa Służba Geologiczna, która działa w ramach Państwowego Instytutu Geologicznego (PIG-PIB).
Według przytoczonej tu definicji niżówka hydrogeologiczna to czas, w którym w najpłytszym poziomie wodonośnym jest mniej wody niż zwykle, co przejawia się głębszym niż zwykle położeniem zwierciadła wód podziemnych (poniżej pewnych umownych wartości).
Dlaczego niżówkę hydrogeologiczną trudno jednoznacznie uchwycić?
Ta dość prosta definicja nie doprecyzowuje czasowego aspektu zjawiska. W swej istocie niżówka hydrogeologiczna jest zmienna w czasie i przestrzeni, co utrudnia techniczną interpretację definicji. Przykładowo, za niżówkę nie można uznać chwilowego obniżenia zwierciadła wód podziemnych w jakimś konkretnym miejscu, bo wartości zmieniają się zarówno w skali roku hydrologicznego, jak i w cyklach wieloletnich, a dodatkowo reagują na aktualną sytuację meteorologiczną.
Sama reakcja jest zwykle opóźniona. Intensywne opady albo dłuższe okresy bezopadowe wpływają na wahania zwierciadła wód podziemnych, ale ich skutki mogą być widoczne dopiero po tygodniach, a czasami choćby miesiącach. W niektórych przypadkach może to doprowadzać do jednoczesnego obniżania się lustra wód podziemnych oraz wystąpienia powodzi na danym terenie.
Kolejne trudności w interpretacji zjawiska przynosi aspekt przestrzenny. Na stan zwierciadła wód podziemnych i dynamikę jego wahań ogromny wpływ mają lokalne warunki geologiczne i hydrogeologiczne, a zwłaszcza rodzaj skał, w których znajduje się woda.
Jak monitoruje się stan wód podziemnych?
Monitoring wód podziemnych prowadzony jest w punktach zwanych piezometrami. Są to otwory o niewielkiej średnicy, sięgające do warstwy wodonośnej. Dawniej poziom wody mierzono w nich manualnie, dzięki świstawki na taśmie mierniczej, a w tej chwili używa się specjalnych przyrządów zwanych diverami, które rejestrują ciśnienie słupa wody nad czujnikiem w sposób automatyczny. Na podstawie tych pomiarów można precyzyjnie określić położenie lustra wód podziemnych.
Punkty służące do obserwacji stanów wód podziemnych w kontekście analizy zjawisk niżówkowych są starannie selekcjonowane. Przede wszystkim powinny one obejmować najpłytszy poziom wodonośny i nie mogą doświadczać widocznego wpływu człowieka sztucznie obniżającego poziom wód, np. na drodze ich poboru, co dodatkowo musi być potwierdzone wieloletnimi obserwacjami.
Sieć takich autoryzowanych punktów monitoringowych jest zmienna w czasie. Aktualnie jest ich niemal 1500, rozmieszczonych w całej Polsce i dobranych tak, by były możliwie jak najbardziej reprezentatywne, a jednocześnie pokrywały teren równomiernie.
Liczba punktów sieci obserwacyjnej skupionych na pierwszym poziomie wód podziemnych jest jednak znacznie mniejsza, co oznacza, iż przy regionalnej ocenie niżówki jeden punkt odpowiedzialny jest średnio za reprezentowanie ponad 1 tys. km2 obszaru. Oczywiście jest to tylko stwierdzenie statystyczne, ponieważ – jak pokazują wyniki obserwacji – najbliższe punkty, choćby w tym samym poziomie wodonośnym, wcale nie muszą zachować się identycznie. Z drugiej strony podobieństwa między dynamiką wahań zwierciadła wód w bardziej oddalonych od siebie punktach wcale nie są czymś wyjątkowym.
Susza hydrogeologiczna to nie to samo co niedobór wody
Jak wynika z powyższego, susza – czyli niżówka hydrogeologiczna – to zjawisko naturalne, ale dosyć problematyczne w prognozowaniu. Trudno jednoznacznie określić, kiedy się zaczyna i który moment uznać za jej koniec. Zwykle trudno też przewidzieć, jaki zajmie obszar.
Wiadomo jednak, jakie będą jej objawy, kiedy już nastąpi. Ponieważ dotyczy najpłytszego poziomu wodonośnego, to najłatwiej będzie ją poznać po dłużej utrzymujących się większych niż zwykle głębokościach lustra wody w płytkich studniach gospodarskich, czasami choćby prowadzi do ich wysychania.
I to jest dobry moment, by objaśnić kolejne pojęcie – niedobór wody. Z niedoborami wód podziemnych mamy do czynienia w sytuacji, w której zaczyna brakować zasobów na pokrycie potrzeb gospodarczych (na cele komunalne, przemysłowe czy rolnicze). Oba zjawiska – susza hydrogeologiczna i niedobory wody – są ze sobą powiązane, ale do pewnego stopnia pozostają niezależne.
Jeśli mowa o suszy na terenach mokradłowych, gdzie nie występuje gospodarcza działalność człowieka, nie powinniśmy stosować pojęcia niedoboru. Z drugiej strony można stwierdzić je na obszarach, na których susza hydrogeologiczna czy niżówka aktualnie nie występuje – będzie to miało miejsce np. w rejonie większego ujęcia wód podziemnych lub wokół kopalni odkrywkowej, gdzie występuje lokalne sztucznie wywołane obniżenie zwierciadła wód podziemnych. Zaczyna wtedy ich brakować chociażby na cele rolnicze lub komunalne w odniesieniu do pojedynczych gospodarstw, które korzystają z pierwszego poziomu wód podziemnych. Bardzo często jednak oba zjawiska występują wspólnie, a ich skutki się na siebie nakładają.
Jakie są skutki obniżenia poziomu wód podziemnych?
W sytuacji, w której na danym obszarze zaczyna brakować wody na podstawowe cele, proponuje się różne czasowe rozwiązania. Wprowadza się np. zaopatrzenie miejscowej ludności z cystern czy ograniczenia w korzystaniu z wody, tj. zakazy podlewania. W wyniku suszy hydrogeologicznej cierpi także przyroda, zwłaszcza tzw. ekosystemy zależne od wód. Najlepszym przykładem są zanikające obszary mokradłowe i wysychające torfowiska (te drugie po przesuszeniu są praktycznie niemożliwe do odtworzenia w ludzkiej skali czasu).
Czy w przypadku suszy hydrogeologicznej zabraknie nam zatem wody pitnej w skali całego kraju? Na pewno nie, ponieważ przeważająca część Polski zaopatrywana jest w wodę na potrzeby komunalne z głębszych poziomów wodonośnych. Jednak występują i przez cały czas będą występować lokalne problemy z zaopatrzeniem w wyżej wspomnianych rejonach.
Mimo dość optymistycznej konkluzji na koniec, oszczędzajmy wodę, a w szczególności wody podziemne – jest to nasze najcenniejsze bogactwo. Dlatego też powinna cieszyć nas wszystkich tegoroczna śnieżna zima. Pokrywa śnieżna to bardzo istotny element obiegu wody w przyrodzie, niezwykle istotnie przyczyniający się do zasilania wód podziemnych.
Gdzie sprawdzić aktualną sytuację hydrogeologiczną w Polsce?
Jak już wspomniano, wahania stanów wód podziemnych w sieci monitoringowej prowadzi Państwowa Służba Geologiczna. Każdego miesiąca na stronie www.pgi.gov.pl, w zakładce Sytuacja hydrogeologiczna – aktualne informacje, podawane są komunikaty o sytuacji hydrogeologicznej oraz ostrzeżenia hydrogeologiczne.
Ostatnie opublikowane analizy dotyczą kwietnia 2026 r. i oparte zostały na danych z 201 punktów monitoringowych ujmujących pierwszy poziom wodonośny. W porównaniu do poprzedniego miesiąca aż w 71 proc. analizowanych punktów obserwacyjnych nastąpiło obniżenie średniego poziomu wód podziemnych, co spowodowało pogorszenie warunków hydrogeologicznych na znacznej powierzchni kraju. Dla 24 proc. punktów odnotowano wzrost zwierciadła wód podziemnych, a w 5 proc. punktów nie zaobserwowano zmian.
Skutkiem zmniejszonej retencji było powiększenie powierzchni obszarów zagrożonych niżówką hydrogeologiczną w stosunku do sytuacji z poprzedniego miesiąca. Pomiary przeprowadzone przez PSG wykazują stałe istnienie obszarów zagrożonych niżówką hydrogeologiczną na terenie województw zachodniopomorskiego/pomorskiego, podlaskiego, mazowieckiego, łódzkiego i świętokrzyskiego. Na terenie województw łódzkiego i lubelskiego pojawiły się nowe obszary występowania niżówki hydrogeologicznej.
Niestety, po śnieżnej zimie pozostało już tylko wspomnienie, a deficyty opadów podczas miesięcy wiosennych wpływają niekorzystnie na prognozy w kolejnych miesiącach. Należy spodziewać się utrzymania/rozwoju już istniejących oraz prawdopodobnie pojawienie się nowych obszarów zagrożenia niżówką hydrogeologiczną.
Ryc. Ocena zagrożenia niżówką hydrogeologiczną w kwietniu 2026 r., Komunikat hydrologiczny PSG nr 5/2026, kwiecień 2026 r.zdj. główne: ThomasWolter/Pixabay

1 godzina temu

















