Przez ropę i karmę dla psów kolejne gatunki płetwali mogą zniknąć

1 godzina temu
Zdjęcie: płetwale


Wszyscy kibicowaliśmy ostatnio Timmy’emu w jego walce o przetrwanie. On nie przeżył, ale humbaki są na szczęście względnie liczne i niezagrożone. Nie wszystkie zwierzęta jednak znajdują się w takiej sytuacji. Jeszcze w tym roku może wyginąć kolejny gatunek płetwala. Nader wyjątkowy, bo nie podejmujący wędrówek, spotykany tylko w jednym miejscu na Ziemi: płetwal Rice’a Balaenoptera ricei z Zatoki Meksykańskiej.

Zagłada względnie łatwego do ocalenia, wrażliwego i nieszkodliwego dla obronności endemita budzi oburzenie światowej opinii publicznej. Tym bardziej, iż sam prezydent Trump zaapelował o ochronę waleni przed wiatrakami, a swoje sankcje i cła przedstawiał jako wsparcie także dla morskiej megafauny [8]. Czy najbliższym krewniakom płetwala Rice’a także grozi wymarcie?

By odpowiedzieć na to pytanie trzeba wiedzieć, o ilu gatunkach rozmawiamy i jak bardzo każdy z nich jest narażony. Choć wieloryby są wielkie i nieliczne, a więc wydawałoby się, iż łatwe do policzenia, odpowiedź może być zadziwiająco trudna. Fałdowce z różnych akwenów i różnych siedlisk tego samego akwenu (szelf vs pełne morze) są bardzo podobne, ale nie identyczne. Czy zasługują zatem na status odrębnych gatunków? Uczeni debatują o tym co najmniej od dwóch stuleci. Drugim problemem są granice rodzaju Balaenoptera. Według współczesnych analiz genetycznych i anatomicznych rodzaj płetwal powinien objąć też pływacza szarego Eschrichtius robustus i humbaka Megaptera novaeangliae [4].

Jak bardzo zagrożone są płetwale?

Prawdopodobieństwo wymarcia poszczególnych jednostek zarządzania populacją (bez względu na to, czy traktujemy je jako osobne gatunki, podgatunki lub ekotypy, czy tylko populacje, oddzielone od reszty szeroko rozprzestrzenionego gatunku dopiero w XIX-XX w.) wielorybów oceniane jest przez Międzynarodową Unię Ochrony Przyrody (IUCN), Międzynarodową Komisję Wielorybniczą (IWC) oraz pozarządowe i międzynarodowe zespoły robocze ds. waleni stosunkowo rzadko. Ostatnio szacowano je w latach 2003, 2008 i 2016. Według najnowszych czerwonych list:

  • krytycznie zagrożony (CR) jest płetwal Rice’a;
  • zagrożone (EN) pozostają największe zwierzęta wszechczasów – płetwale błękitne B. musculus oraz nieco mniejsze od nich sejwale B. borealis;
  • narażony (VU) jest finwal B. physalis;
  • bliskie zagrożenia (NT) pozostają płetwale antarktyczne B. bonaerensis;
  • niezagrożone (LC) są humbaki, pływacze szare, płetwale karłowate B. acutorsotrata i tropikalne B. edenii.

Ocenie nie poddano (NE) płetwala Bryde’a B. brydei, a nie dało się oszacować (DD) prawdopodobieństwa zaniku płetwala skrytego B. omurai [5, 6]. Choć niektóre gatunki jako całość pozostają stosunkowo bezpieczne, to ich izolowane populacje mogą być zagrożone mimo wprowadzenia formalnej ochrony. Doskonale widać to na przykładzie pobratymców Timmy’ego. Mimo iż humbaka klasyfikuje się jako gatunek najmniejszej troski, to już jego populacje z Morza Arabskiego i Oceanii są zagrożone (EN), podobnie jak sejwale czy płetwale błękitne.

Osobnym problemem jest działalność Północnoatlantyckiej Komisji ds. Ssaków Morskich (NAMMCO), której oceny są znacznie bardziej optymistyczne. Jej raporty stanowią naukowe uzasadnienie dla oficjalnego powrotu wielorybnictwa komercyjnego w Japonii i wzrostu kwot połowowych Norwegii, Wysp Owczych i Grenlandii [5, 6].

Czym jest zanieczyszczenie hałasem i jak wpływa na wieloryby?

Co było, a nie jest, jednak pisze się w rejestr

Liczebność większości wielorybów pozostaje niska, np.: ok. 1 proc. stanu sprzed masowych polowań w XIX w. płetwala błękitnego z Antarktyki. Najpoważniejszymi zagrożeniami dla większości są teraz zderzenia ze statkami oraz zranienia rybackimi narzędziami połowowymi. Rosnące obawy budzą podwodny hałas, jak również nowe stresory: zmiana klimatu, zakwaszenie oceanów, górnictwo morskie, inwazje obcych gatunków, rozwój energetyki wiatrowej, pływowej, maretermii czy dronów. Wpływ tych nieznanych dotąd zagrożeń zostanie rzetelnie oceniony dopiero przez następne pokolenia [5, 6].

Rozwój techniki, wojny oraz polityka wewnętrzna poszczególnych państw od stuleci wpływały na pozyskiwanie waleni. W połowie XIX w. wydawało się, iż wielorybnictwo zaniknie samo, gdy tylko petrochemia zacznie dostarczać zamienników dla tranu, olbrotu, ambry i innych produktów pochodzących z ciał ssaków morskich. Do renesansu polowań przyczyniły się wynalezienie działka harpunowego Svenda Foyna, jak również rozwój chłodnictwa i okrętowych silników parowych, a potem spalinowych.

W latach 1939–1940 ustały niemiecko-norweskie polowania, których celem było pozyskiwanie tranu do wyrobu margaryny. Na opustoszałe łowiska wrócili za to wielorybnicy baskijscy, ale tylko ci, którzy przeżyli wojnę domową w Hiszpanii. Nie jest przypadkiem, iż olej rzepakowy dla ludzi (nie tylko przemysłu) zaczęto produkować najpierw w tych krajach, które wcześniej przodowały w pozyskiwaniu tłuszczy z płetwali czy kaszalotów, np. Kanadzie i Danii.

Wyrok wydany na płetwale Rice’a oburza tym bardziej, iż Stany Zjednoczone zyskały przecież dostęp do ogromnych złóż ropy Wenezueli, jak również lada moment mają odblokować Ormuz. Tym niemniej ultraciężkie, superkwaśne ropy z basenu Orinoko wydobywa się z trudem, m.in. rozcieńczając je zwykłą, znacznie lżejszą ropą naftową. A użyć ich można nie tylko do produkcji asfaltu, ale również do opalania specjalnych kotłów w przemyśle precyzyjnym i zbrojeniowym [5, 6].

Wielorybnictwo wspiera miejsca pracy, klimat i bioróżnorodność?

Współczesne wielorybnictwo Japończyków, Skandynawów i Grenlandczyków uzasadnia się zarówno tradycją, jak i względami racjonalnej gospodarki żywnościowej. W XIX i XX w. sądzono, iż fiszbinowce konkurują z rybakami na dwa sposoby:

  1. bezpośrednio – odcedzając ikrę i narybek, czasem choćby tarlaki ryb ważnych dla gospodarki;
  2. pośrednio – wyżerając plankton roślinny i zwierzęcy, stanowiący bazę pokarmową komercyjnie łowionych ryb.

Islandzcy naukowcy ponad 20 lat temu zaczęli badać zmiany w diecie płetwala karłowatego Balaenoptera acutorostrata, wywołane zmianą klimatu, zakwaszeniem oceanów oraz przełowieniem pewnych gatunków ryb. Analiza zawartości żołądków płetwali upolowanych w latach 2003–2007 pokazała, iż ich w diecie zwiększył się udział gatunków ciepłowodnych, a zarazem kluczowych dla gospodarki, jak np. śledzi i plamiaków. Ubywało za to zimnowodnych ryb i owoców morza, w tym istotnych ekonomicznie krylu, dobijaków (węgorzy piaskowych) czy gromadników. Stąd wysnuty przez władze wniosek, iż limitowane łowy na płetwale i grindwale pozwalają nie tylko zachować miejsca pracy dla rybaków, ale również zrekompensują ekosystemom morskim skutki globalnego ocieplenia. Należy zatem je kontynuować, choćby jeżeli mięso waleni jako drapieżników szczytowych kumuluje w sobie tyle rtęci i pasożytów, iż trochę strach dawać je do jedzenia psom, a tym bardziej serwować ludziom [1, 7].

Wielorybnicy z północy (Japonia, Rosja, Wyspy Owcze, Islandia) nie odpuszczają także płetwalom tropikalnym, skrytym i Bryde’a na półkuli południowej. Ponoć gatunki te nie są zagrożone w skali świata. To samo jednak mówiono o gołębiu wędrownym. Floty, które od dwóch stuleci konkurowały z waleniami o anchois, sardele i śledzie, teraz ostrzą zęby na drobne, głębokowodne ryby, np. mauryka Maurolicus muelleri. Mauryk oraz zbliżone doń gatunki mezopelagialu długo uchodziły za bezwartościowe dla człowieka. Czymś jednak trzeba nakarmić łososie z akwakultur, do których dołączają powoli dorsze i tuńczyki [2].

Wieloryb sprzmierzeńcem rybaka?

Nie brak badań kwestionujących teorię o szkodliwym wpływie fiszbinowców na rybołówstwo. Uwagę zwraca się na rolę płetwali i pozostałych fałdowców w obiegu żelaza w ekosystemach morskich. O ile ciężarne i karmiące matki, a także ich młode zatrzymują Fe w swoich cielskach na dłużej, o tyle reszta waleni wydala ogromne ilości tego biogenu. Co więcej, wydala je w postaciach łatwo przyswajalnych dla glonów prowadzących fotosyntezę. Tym samym podnosi produkcję pierwotną wód wszechoceanu, z natury dość ubogą (poza szelfami kontynentalnymi i strefami upwellingu). Od produkcji pierwotnej zależy z kolei biomasa wyższych ogniw łańcucha pokarmowego, w tym ryb i kryla interesującego rybaków oraz rządy państw, z których pochodzą. Z modelowania Lavery i in. [3] wynika, iż gdyby płetwali błękitnych było znowu tyle, ile w XVIII w., to zasobów Oceanu Południowego dla człowieka byłoby tyle samo co dziś albo więcej.

zdj. główne: fisheries.noaa.gov

Pisząc artykuł, korzystałem m.in. z:

  1. Cawthorn, M. W. (1997). Meat consumption from stranded whales and marine mammals in New Zealand: Public health and other issues. Department of Conservation, Wellington.
  2. Grimaldo, E., Grimsmo, L., Alvarez, P., Herrmann, B., Møen Tveit, G., Tiller, R. …Selnes, M. (2020). Investigating the potential for a commercial fishery in the Northeast Atlantic utilizing mesopelagic species. ICES Journal of Marine Science, 77(7–8), 2541–2556.
  3. Lavery, T., Roudnew, B., Seymour, J., Mitchell, J. G., Smetacek, V., & Nicol, S. (2014). Whales sustain fisheries: blue whales stimulate primary production in the Southern Ocean. Marine Mammal Science, 30(3), 888-904.
  4. McGowen, M., Tsagkogeorga, G., Álvarez-Carretero, S., dos Reis, M., Struebig, M…& Rossiter, S. (2020). Phylogenomic Resolution of the Cetacean Tree of Life Using Target Sequence Capture. Systematic Biology, 69(3), 479–501.
  5. Reeves, R., Smith, B., Crespo, E. & Notarbartolo di Sciara, G. (2003). Dolphins, Whales and Porpoises: 2002–2010 Conservation Action Plan for the World’s Cetaceans. IUCN/SSC. Cetacean Specialist Group. IUCN, Gland, Switzerland and Cambridge.
  6. Thomas, P., Reeves, R., & Brownell, J., (2016). Status of the world’s baleen whales. Marine Mammal Science, 32(2), 682-734.
  7. Víkingsson, G. A., Elvarsson, B. Þ., Ólafsdóttir, D., Sigurjónsson, J., Chosson, V., & Galan, A. (2014). Recent changes in the diet composition of common minke whales (Balaenoptera acutorostrata) in Icelandic waters. A consequence of climate change?. Marine Biology Research, 10(2), 138-152.
  8. https://zielona.interia.pl/wiadomosci/swiat/news-donald-trump-wprowadza-nowy-zakaz-to-wielkie-zwyciestwo,nId,22418813 [dostęp 9.05.2026]
Idź do oryginalnego materiału