Od 18 sierpnia 2026 r. obowiązują przepisy, które dają właścicielom nielegalnie wykonanych studni czas na uporządkowanie ich sytuacji prawnej. Złożenie kompletnego wniosku w przewidzianym ustawą terminie pozwala uniknąć opłaty legalizacyjnej wynoszącej ponad 6,6 tys. zł oraz administracyjnej kary za wykonanie urządzenia bez wymaganej zgody, która zgodnie z Prawem wodnym może wynieść od 5 tys. do choćby 1 mln zł. Wyjaśniamy, kogo obejmuje abolicja i jak z niej skorzystać.
Tysiące nielegalnych studni to duży problem
Z danych przedstawionych w czasie prac Senatu nad nowelizacją Prawa wodnego wynika, iż w całej Polsce może znajdować się choćby 20–40 tys. nielegalnych studni. Szacunki te dotyczą przede wszystkim studni, których wykonanie lub użytkowanie wymagało pozwolenia wodnoprawnego albo zgłoszenia wodnoprawnego. W praktyce znaczenie mają m.in. głębokość studni, wielkość poboru oraz sposób korzystania z wód.
Dlaczego Wodom Polskim zależy na uporządkowaniu statusu takich studni? Przy narastających problemach z dostępnością zasobów wodnych kluczowa jest rzetelna wiedza o rzeczywistej skali poboru wód podziemnych. Bez niej utrudnione jest nie tylko bieżące zarządzanie zasobami, ale także sporządzanie bilansów wodno-gospodarczych, które powinny stanowić podstawę oceny możliwości wydawania pozwoleń wodnoprawnych na pobór wód. W części zlewni brak danych o faktycznych poborach może istotnie ograniczać wiarygodność takich analiz. Inwentaryzacja studni pozwoli lepiej rozpoznać presję na zasoby wód podziemnych i trafniej planować działania podejmowane w warunkach suszy.
Wielka abolicja dla właścicieli studni
Nowelizacja Prawa wodnego z 19 czerwca 2026 r. wprowadza specjalną procedurę legalizacji urządzeń wodnych służących do poboru wód podziemnych, które zostały wykonane bez wymaganego pozwolenia wodnoprawnego (art. 524a) przed dniem wejścia w życie nowych przepisów.
Na czym to polega? od dzisiaj do końca 2027 r. będzie można zalegalizować posiadaną studnię bez uiszczania opłaty w wysokości 6601,67 zł i bez ponoszenia kary administracyjnej za wykonanie urządzenia wodnego bez wymaganego pozwolenia lub zgłoszenia, które w tej chwili wynoszą od 5 tys. do choćby 1 mln zł.
Warto dodać, iż kontrole przeprowadzone przez Wody Polskie w latach 2025-2026 wykazały 6,5 tys. punktów nielegalnego poboru wód podziemnych. Łączna wartość wymierzonych kar z tego tytułu przekroczyła 14 mln zł.
Uwaga: Abolicja nie dotyczy studni, które zostały wykonane bez wymaganego pozwolenia po 17 sierpnia br. W praktyce warto dysponować dokumentami potwierdzającymi, iż urządzenie istniało przed 18 sierpnia 2026 r.
zdj. thefutureis/DepositphotosJak skorzystać z abolicji?
Ze zmiany przepisów skorzystać mogą rolnicy i sadownicy, przedsiębiorcy oraz właściciele domów jednorodzinnych i działek, którzy posiadają studnię głębinową wykonaną bez pozwolenia. W przypadku studni wykorzystywanych na potrzeby własnego gospodarstwa domowego lub rolnego istotne są dwa progi: głębokość 30 m oraz średnioroczny pobór 5 mł na dobę. Przekroczenie jednego z nich może powodować obowiązek uzyskania pozwolenia wodnoprawnego albo dokonania zgłoszenia wodnoprawnego.
Jak wygląda procedura?
- Należy przygotować wniosek o legalizację studni.
- Do wniosku trzeba dołączyć wymagane dokumenty, w tym przede wszystkim operat wodnoprawny, a w zależności od sytuacji również mapy i dokumenty dotyczące nieruchomości.
- Prawidłowo sporządzony wniosek z załącznikami należy złożyć do 31 grudnia 2027 r. u adekwatnego miejscowo dyrektora zarządu zlewni Wód Polskich.
Warto podkreślić, iż opcja legalizacji dotyczy również podmiotów, przeciwko którym toczą się postępowania o wymierzenie kary, o ile nie zostały one prawomocnie zakończone przed 18 sierpnia 2026 r.
Uwaga: Abolicja dotyczy samego wykonania studni głębinowej, a nie nielegalnego poboru wody. Za to drugie przez cały czas obowiązują kary.
Dlaczego to ważne?
Legalizując posiadaną studnię w wyznaczonym terminie, przede wszystkim unikasz opłaty administracyjnej oraz ryzyka poniesienia konsekwencji w przyszłości – kontrole mogą się powtarzać, a kary finansowe bywają bardzo wysokie. Wody Polskie przekonują, iż znowelizowane przepisy ograniczają poziom biurokracji i czynią legalizację łatwiejszą.
Warto jednak spojrzeć na ten problem szerzej. Nielegalny pobór wód podziemnych może prowadzić do nadmiernej eksploatacji zasobów, a w okresach długotrwałego braku opadów i wysokich temperatur dodatkowo pogarszać sytuację – zarówno w rolnictwie, jak i w zaopatrzeniu gospodarstw domowych w wodę.
O podobnych sytuacjach w różnych stronach świata piszemy w Wodnych Sprawach od lat, poczynając od Bliskiego Wschodu, a skończywszy na dramatycznej sytuacji w dorzeczu Kolorado w Stanach Zjednoczonych. Wiele miast już dziś stoi przed realną groźbą braku dostępu do wody, której nadmierna i niekontrolowana konsumpcja wciąż jest zbyt słabo dostrzegana.

1 godzina temu






.webp)






