Przydomowe magazyny mają pomagać prosumentom w zwiększaniu autokonsumpcji energii elektrycznej produkowanej z własnej instalacji PV. Spółdzielnie energetyczne są natomiast objęte systemem wsparcia, który zakłada wirtualne “magazynowanie” 60% energii oddawanej do sieci. Czy mimo to, takie podmioty powinny zainteresować się również inwestycją w fizyczne magazyny energii?
Magazyny energii zaczynają podbijać polski rynek energetyki. Rozwijane są zarówno duże projekty komercyjne, jak i mniejsze – w skali pojedynczych gospodarstw domowych (do inwestycji w przydomowe magazyny zachęcał w tym roku NFOŚiGW oferując dotacje na te inwestycje). Te pierwsze mają służyć do uelastyczniania podaży i popytu energii w całym systemie elektroenergetycznym, a ich właściciele zarabiają przez ładowanie magazynów w okresie nadmiaru energii w systemie (cena energii jest wtedy bliska zeru lub choćby ujemna) i rozładowywaniu, gdy OZE nie produkuje energii.
A jaką rolę mogą odgrywać takie urządzenia w spółdzielniach energetycznych?
MAGAZYN ENERGII – W CZYM LEPSZY (I GORSZY) OD “WIRTUALNEGO MAGAZYNU”?
Pierwszą zaletą fizycznego magazynu energii jest to, iż nie obowiązuje w nim zasada 1:0,6 w odbiorze energii. Oddawanie 40% energii na rzecz operatora sieci dystrybucyjnej jest realną stratą finansową dla spółdzielni energetycznej. Najlepsze efekty ekonomiczne osiągamy, gdy energia wprowadzana i pobierana z sieci przez danego członka w danej godzinie jest jak najbliższa zeru.
Osiągnięcie takiego stanu, w przypadku źródła wytwórczego jakim jest fotowoltaika, możliwe jest tylko przy użyciu magazynu energii. Magazyn energii w spółdzielni energetycznej może być zatem traktowany jako forma wsparcia działania lokalnej sieci elektroenergetycznej.
8. Konferencja Biomasa i paliwa alternatywne
6-7 października 2026 r.
– Magazyn przyłączony bezpośrednio przy źródle, na przykład przy farmie fotowoltaicznej, ogranicza chwilowe oddawanie energii do sieci, zmniejsza przeciążenia lokalnej infrastruktury i może poprawiać profil pracy przyłącza – mówi dr inż. Krzysztof Bodzek, specjalista z Katedry Energoelektroniki, Napędu Elektrycznego i Robotyki na Politechnice Śląskiej. – Może też ograniczać szczyty mocy, zmniejszać wymaganą moc przyłączeniową, stabilizować pracę instalacji PV, poprawiać wykorzystanie przyłącza, wspierać kompensację mocy biernej oraz poprawiać jakość energii – wylicza.
W przypadku przyłączania nowej instalacji w ramach spółdzielni energetycznej, zmniejszenie wymaganej mocy przyłączeniowej poprzez zastosowanie magazynu energii może również skrócić procedurę przyłączeniową. Jak wskazuje ekspert, magazyn energii zmniejsza ryzyko nierynkowego redysponowania energii z instalacji spółdzielni.
Kolejna zaleta to funkcja zasilania awaryjnego (UPS), którą posiadają wybrane urządzenia tego typu. Odpowiednio skonfigurowane z gminną siecią elektroenergetyczną, mogą dostarczać energię w przypadku awarii sieci przesyłowej. Pozwala to na ochronę kluczowych punktów poboru energii (jak stacje uzdatniania wody, systemy IT urzędu czy ośrodki zdrowia).
KIEDY TO SIĘ OPŁACA?
Zasadność inwestycji w magazyn energii może zależeć od tego, czy w spółdzielni energetycznej działa jedno duże źródło energii, czy są one rozproszone (np. na różnych budynkach). Dr Bodzek twierdzi, iż magazyn przyłączony bezpośrednio przy źródle, na przykład przy farmie fotowoltaicznej, ogranicza chwilowe oddawanie energii do sieci, zmniejsza przeciążenia lokalnej infrastruktury i może poprawiać profil pracy przyłącza. Przy wielu rozproszonych źródłach, na przykład kilku instalacjach fotowoltaiki obiektowej, nie ma jednej uniwersalnej odpowiedzi, gdzie magazyn powinien być zainstalowany.
– Decyzja powinna wynikać z analizy profili produkcji i zużycia, ograniczeń przyłączeniowych, lokalnych przeciążeń oraz celu inwestycji – radzi dr inż. Bodzek.
Inwestycja w magazyn energii może być sporym wyzwaniem w wymiarze finansowym. Typowo przydomowe magazyny energii (o pojemności ok. 10 kWh) to koszt 25–30 tys. zł. Dla spółdzielni energetycznej pojemność magazynu będzie większa, przez co koszty inwestycji urastają choćby do ponad miliona złotych.
1 MLN ZŁ choćby TYLE MOŻE KOSZTOWAĆ MAGAZYN ENERGII DLA SPÓŁDZIELNI ENERGETYCZNEJ
– Ekonomicznie, przy obecnych zasadach rozliczeń spółdzielni energetycznych, magazyn energii często nie ma silnego uzasadnienia inwestycyjnego. Sieć pełni w praktyce funkcję „magazynu rozliczeniowego”, a spółdzielnia może odebrać część wcześniej wprowadzonej energii. Po doliczeniu kosztu magazynu, falownika, zabezpieczeń, systemu sterowania, eksploatacji i strat energii, okres zwrotu może być zbyt długi – tłumaczy dr inż. Bodzek – pewne uzasadnienie ekonomiczne może natomiast występować przy montażu magazynu u konkretnego wytwórcy lub odbiorcy, zwłaszcza tam, gdzie istnieje własna instalacja fotowoltaiczna i duża różnica między profilem produkcji a profilem zużycia.
Taki podmiot może ograniczyć oddawanie energii do sieci i zwiększyć lokalną autokonsumpcję. Z drugiej strony, w spółdzielni energetycznej podobny efekt ekonomiczny można częściowo osiągnąć przez odpowiednie sterowanie magazynem zlokalizowanym u innego członka. Można to nazwać wirtualną autokonsumpcją, czyli energia nie musi być fizycznie zużyta dokładnie w tym samym obiekcie, w którym została wytworzona, ale na poziomie rozliczenia całej spółdzielni może zmniejszać zapotrzebowanie na „energię z zewnątrz”. Dotychczasowe dofinansowania do magazynów energii obejmowały instalacje prosumenckie, o dużo mniejszych potrzebach.
W tym momencie dostępną opcją dla spółdzielni jest np. kredyt z Banku Gospodarstwa Krajowego.
JEŚLI NIE BATERYJNY MAGAZYN, TO CO?
Mówiąc dzisiaj o magazynie energii najczęściej myślimy o magazynach elektrochemicznych. Działają one jak znane nam z życia codziennego baterie i akumulatory – energia jest przetwarzana podczas przemian chemicznych zachodzących w elektrolicie między katodą i anodą. Nie jest to jednak jedyny sposób magazynowania energii.
Już teraz niektóre spółdzielnie energetyczne posiadają “mobilne” magazyny energii jakimi są… pojazdy elektryczne. Auta i autobusy napędzane energią elektryczną mogą być ładowane w czasie szczytu produkcji energii, a w razie potrzeby oddawać energię z powrotem do sieci (o ile są to pojazdy z ładowaniem typu V2G, Vehicle to Grid czyli “z pojazdu do sieci”). Pierwsza tego typu stacja ładowania powstała w Bolechowie k. Poznania, gdzie rozwiązania autobusów V2G są testowane przez Solaris Bus&Coach. W porównaniu ze zwykłym magazynem energii będziemy mieli możliwość przede wszystkim wykorzystania nadwyżki energii w południe, jednak ciężko mówić o regularnym wyładowywaniu pojazdów nocą – muszą one też przecież jeździć.
11. Kongres Biogazu
14 -15 grudnia 2026 r.
Magazyny energii to nie tylko baterie. Energia elektryczna może zostać przekształcona w ciepło. Magazyn ciepła to izolowany zbiornik wypełniony materiałem, który nagrzewa się podczas szczytu produkcji energii elektrycznej. Wypełnienie magazynu może stanowić woda, piasek, a choćby grunt.
Mają one różny poziom parametru zwanego ciepłem adekwatnym – im wyższe ciepło adekwatne, tym większa pojemność magazynowania. Zmagazynowaną energię możemy spożytkować jako ciepłą wodę użytkową lub ciepło systemowe. Do magazynów energii możemy zaliczyć również elektrownie szczytowo– pompowe. Do ich instalacji wymagane są specyficzne warunki, mianowicie dostęp do miejsca umożliwiającego stworzenie dwóch zbiorników wodnych na różnych wysokościach.
Podczas dużej produkcji energii z OZE, woda jest pompowana na wyższy poziom. W celu wyładowania, woda jest spuszczana w dół, co generuje energię przetwarzaną w prąd.
INWESTOWAĆ CZY NIE?
Jak podkreśla dr inż. Krzysztof Bodzek magazyn energii w spółdzielni energetycznej nie powinien być dziś traktowany jako automatycznie opłacalny dodatek do fotowoltaiki.
– W obecnym modelu rozliczeń jego sens ekonomiczny jest ograniczony. Może być jednak uzasadniony tam, gdzie rozwiązuje konkretne problemy techniczne. W praktyce decyzja o inwestycji powinna wynikać nie z samej mody na magazyny energii, ale z analizy profili godzinowych, ograniczeń sieciowych i rzeczywistego celu, jaki spółdzielnia chce osiągnąć – wyjaśnia ekspert.
Jeżeli zatem gmina planuje dopiero założenie spółdzielni energetycznej, warto wziąć pod uwagę możliwość zmiany systemu wsparcia w przyszłości. Zgodnie z wytycznymi Komisji Europejskiej, nowoczesne taryfy powinny odzwierciedlać zmienność podaży i popytu na energię elektryczną – obecny system wsparcia spółdzielni energetycznych nie odwzorowuje tej rekomendacji. Nie jest to jednak zmiana, która może dotknąć w tej chwili działające spółdzielnie energetyczne – a dla nich inwestycja w magazyn energii może być zasadna tylko w ograniczonych przypadkach.
Magazyn energii? Tylko po analizie

DR INŻ. KRZYSZTOF BODZEK
SPECJALISTA Z KATEDRY ENERGOELEKTRONIKI, NAPĘDU ELEKTRYCZNEGO I ROBOTYKI NA POLITECHNICE ŚLĄSKIEJ
W praktyce decyzja o inwestycji w magazyn energii powinna wynikać nie z samej mody na magazyny energii, ale z analizy profili godzinowych, ograniczeń sieciowych i rzeczywistego celu, jaki spółdzielnia chce osiągnąć.
CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ? CZYTAJ MAGAZUN „ZIELONA GMINA”:
Tekst: Julia Ługowska, Inicjatywa Społeczna Energetyka
Zdjęcie: Shutterstock

1 godzina temu













_20260825071329.webp)
