Rekin żarłacz biały po raz pierwszy nagrany w Morzu Śródziemnym

2 godzin temu
Zdjęcie: żarłacz biały


Nurkom – wolontariuszom pracującym w Cieśninie Sycylijskiej – udało się sfilmować żarłacza białego. To pierwsza taka sytuacja w historii. Działacze ochrony przyrody traktują zdarzenie nie tylko jako ciekawostkę, ale jako sygnał, iż ekosystem Morza Śródziemnego wymaga szczególnej ochrony.

Żarłacz biały, czyli niespodziewane spotkanie w Morzu Śródziemnym

Wolontariusze współpracujący z organizacją Healthy Seas nie nurkowali po to, by dokumentować podwodne życie. Nagranie żarłacza białego powstało przypadkowo. Celem podwodnej wyprawy było usuwanie sieci widm z wraku statku. Jak podaje Derk Remmers, jeden z nurków, corocznie w głębi morza pozostaje od 3 do 10 proc. używanych w tym czasie sieci rybackich – są one zagrożeniem m.in. dla żółwi, delfinów i rekinów.

Podczas czyszczenia wraku statku w Cieśninie Sycylijskiej w pobliżu nurków pojawił się rekin. Derk Remmers opowiadał CNN, iż początkowo się wystraszył. Później jednak zaczął myśleć tylko o tym, by znaleźć i włączyć kamerę i nagrać żarłacza w jego naturalnym środowisku. Nie przestał nagrywać aż do zakończenia nurkowania.

Czy spotkanie z rekinem w Morzu Śródziemnym było niebezpieczne?

Derk Remmers opowiada, iż jego dłonie drżały, gdy trzymał kamerę. Później jednak uspokoił się, bo przypomniał sobie, iż ludzie nie są częścią menu żarłaczy białych. – Miałem nadzieję, iż rekin też o tym wie – zażartował nurek.

W rzeczywistości Remmers mógł mieć powody do obaw. Według danych California Academy of Sciences ataki żarłaczy białych na ludzi się zdarzają. Na szczęście są dość rzadkie: w Kalifornii odnotowano 99 takich przypadków, z czego 9 było śmiertelnych. To daje średnio 1,8 ataków żarłaczy białych rocznie w ciągu ostatnich 10 lat.

Żarłacze białe rzadko traktują ludzi jako pożywienie. Zranienia i śmiertelne przypadki wynikają najczęściej z ugryzień. Naukowcy z Muzeum Historii Naturalnej z Tring w Wielkiej Brytanii wskazują, iż rekiny mogą w ten sposób próbować, czy ofiara nadaje się do konsumpcji. Okazuje się, iż ludzie są mało pożywnym pokarmem. Nie oznacza to jednak, iż kontakt z żarłaczami jest bezpieczny. Ich zęby są na tyle duże, a szczęka silna, iż choćby lekkie ugryzienie może spowodować śmierć człowieka.

Warto przeczytać: Ludzie zabójcami rekinów, nie na odwrót. Walka z morskimi stereotypami

Dlaczego nagranie żarłacza białego ma znaczenie dla ochrony przyrody?

Dla działaczy z Healthy Seas Foundation nagranie żarłacza białego pływającego w Morzu Śródziemnym jest dowodem na to, iż ten wrażliwy ekosystem wymaga szczególnej ochrony. Veronika Mikos, prezes organizacji, zwraca uwagę na to, jak dużym zagrożeniem dla tych rekinów są pokryte sieciami rybackimi wraki statków. Podkreśla też, iż wykonane przez nurków nagranie to dowód na niezwykłą bioróżnorodność Morza Śródziemnego.

Dr Carlo Cattano, badacz ze Stazione Zoologica Anton Dohrn, zwraca uwagę na inną wartość nagrania. – Większość naszej wiedzy o żarłaczach białych w Morzu Śródziemnym pochodziła od martwych okazów, głównie złapanych podczas połowów. Obserwowanie żywych rekinów daje nam niezwykłą możliwość lepszego zrozumienia rozprzestrzeniania się, zwyczajów oraz zachowań zagrożonych gatunków, których przetrwanie jest uzależnione od ludzkich działań – mówi.

Nagranie przedstawiające żarłacza białego nie jest zatem jedynie przyrodniczą ciekawostką. To sygnał, iż podwodny świat Morza Śródziemnego jest bogatszy niż myślimy i warto go jeszcze intensywniej chronić.

Może cię zaciekawić: Rekin jako domowa maskotka? Kontrowersje wokół nowej mody

Idź do oryginalnego materiału