Ponad sześć tygodni w kajakach i około 2 060 kilometrów do pokonania. W taką wyprawę wyruszą w poniedziałek, 4 maja, dwaj mieszkańcy Kaniowa – Piotr Postka i Janusz Hałas.
Pasjonaci zamierzają wystartować właśnie z Kaniowa i dotrzeć rzekami, kanałami i śluzami aż do miasta Liège w Belgii. Trasa powiedzie przez Polskę, Niemcy i Holandię. Kajakarze zamierzają dotrzeć do mety między 14 a 17 czerwca. – Planujemy pokonywać około 60-70 kilometrów dziennie – mówi Piotr Postka. – Z Kaniowa Wisłą popłyniemy do Bydgoszczy, następnie Kanałem Bydgoskim do Noteci, Wartą do Odry i 50 kilometrów Odrą. Potem trasa powiedzie kanałami i niemiecką rzeką Hawelą, a następnie Renem do Holandii. Stamtąd Mozą popłyniemy do Liège, gdzie będziemy mieć metę w najstarszym klubie wioślarskim w Belgii.
Piotr Postka i Janusz Hałas popłyną w dwóch kajakach. – Po drodze będziemy mieli do pokonania 67 śluz. Weźmiemy ze sobą specjalny wózek pod kajaki i za jego pomocą będziemy je przez większość śluz przenosić, ponieważ zajmie nam to mniej czasu – mówi Piotr Postka.
Obaj mieszkańcy Kaniowa są zaprawionymi kajakarzami. – Myślę, iż fizycznie jesteśmy do tej wyprawy dobrze przygotowani, choć nigdy nie płynęliśmy aż tak długiej trasy – przyznaje Piotr Postka. – Pływaliśmy tydzień, maksymalnie dwa, a tutaj będzie aż sześć tygodni. jeżeli chodzi o logistykę, to o trasę w Polsce jestem spokojny. Natomiast w Niemczech będziemy musieli spełnić wymogi bezpieczeństwa. Otrzymaliśmy od tamtejszych służb wytyczne. Musimy mieć flagę bezpieczeństwa, nazwę kajaka i nalepkę w kokpicie z naszymi danymi kontaktowymi.
Wyprawa będzie jednocześnie projektem dokumentacyjnym i edukacyjnym. – Trasy z Kaniowa do Liège nie przepłynął jeszcze nikt – mówi Piotr Postka. – Polski Związek Kajakowy poprosił nas więc, abyśmy wykonali w miarę dokładną dokumentację tej trasy, na przykład zdjęcia i notatki. W przyszłości będą one mogły posłużyć do wydania przewodników czy map.


4 godzin temu












