Ministerstwo Edukacji Narodowej skierowało do konsultacji projekt, który ma zmienić codzienność szkół po serii ataków z października. Na tym jednak nie koniec. Równolegle powstaje druga zmiana, która może dać dyrektorom uprawnienia, jakich dziś nie mają. Dotyczy to zarówno wszystkich szkół, jak i przedszkoli.
Fot. New Africa / ShutterstockPierwsza zmiana: ćwiczenia 2 razy w roku, plan ewakuacji w 3 miesiące
Pierwsza zmiana jest już na stronie Rządowego Centrum Legislacji. To projekt nowelizacji rozporządzenia w sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach, który MEN skierowało do konsultacji w piątek 16 października. Obejmie przedszkola, szkoły i placówki oświatowe, zarówno publiczne, jak i prywatne.
Najważniejsze założenia projektu:
- dyrektor razem ze służbami ratunkowymi organizuje co najmniej 2 praktyczne ćwiczenia z reagowania na sytuacje kryzysowe w roku,
- uczniowie i pracownicy co najmniej 2 razy w roku przechodzą szkolenie i ćwiczenia z zachowania w sytuacjach zagrożenia życia i zdrowia,
- w ciągu 3 miesięcy wszyscy muszą poznać plan ewakuacji: drogi ucieczki, wyjścia awaryjne i zasady postępowania w czasie alarmu.
W uzasadnieniu ministerstwo pisze o podwyższeniu standardów bezpieczeństwa w jednostkach systemu oświaty. Rozporządzenie ma wejść w życie 14 dni po ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw. jeżeli konsultacje pójdą szybko, pierwsze ćwiczenia według nowych zasad mogą się odbyć jeszcze w tym semestrze.
Ewakuacja przy pożarze to za mało. Szkoły mają ćwiczyć ukrycie przed napastnikiem
Do tej pory szkolne alarmy kojarzyły się głównie z pożarem: dzwonek, wyjście klasami na boisko, sprawdzenie obecności. Atak nożownika wymaga odwrotnej reakcji. Zamiast wychodzić na korytarz, trzeba zostać w sali, zamknąć drzwi i nie zdradzać obecności.
Taką zasadę wskazała już w piśmie do szkół mazowiecka kurator oświaty Wioletta Krzyżanowska: zamknąć drzwi, wyciszyć telefony i czekać na służby. Nowe rozporządzenie ma sprawić, iż nie będzie to tylko punkt w procedurze, ale coś, co uczniowie i nauczyciele przećwiczą w praktyce, razem z policją i strażą pożarną. Chodzi o to, żeby w prawdziwym zagrożeniu reakcja była automatyczna.
Druga zmiana: dyrektor z prawem do sprawdzania rzeczy ucznia
Rozporządzenie to dopiero początek. Wiceministra edukacji Paulina Piechna-Więckiewicz zapowiedziała w piątek nowelizację ustawy Prawo oświatowe. Ma ona trafić do wykazu prac legislacyjnych rządu w przyszłym tygodniu. Według wiceministry jej głównymi tematami są zwiększone uprawnienia dyrektorów szkół do sprawdzania rzeczy osobistych, zabezpieczanie niebezpiecznych przedmiotów oraz jasne zasady reagowania na zagrożenia i współpracy ze służbami.
To duża zmiana. Dziś anu nauczyciel, ani dyrektor nie mogą przeszukać plecaka czy szafki ucznia. Mogą jedynie poprosić, żeby uczeń sam pokazał ich zawartość, a gdy odmawia, wezwać policję. Projektu ustawy jeszcze nie opublikowano, więc nie wiadomo, w jakich sytuacjach dyrektor będzie mógł sprawdzić rzeczy ucznia i czy będzie potrzebna obecność rodzica lub innej osoby.
Nowelizacja ma też rozszerzyć ochronę prawną nauczycieli oraz zapewnić im pomoc psychologiczną i prawną. Ustawa, w przeciwieństwie do rozporządzenia, musi przejść przez Sejm i Senat i trafić do podpisu prezydenta. To potrwa co najmniej kilka miesięcy.
187 tys. kontroli i 192 zatrzymanych. Policja podsumowała ostatnie tygodnie
Na piątkowej konferencji z udziałem szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego i komendanta głównego policji gen. insp. Marka Boronia podano dane z ostatnich tygodni. Policja przeprowadziła ponad 187 tys. kontroli placówek oświatowych, zabezpieczyła 155 niebezpiecznych przedmiotów i zatrzymała 192 osoby. Wszczęto 106 postępowań, głównie w sprawie gróźb karalnych, publicznego nawoływania do przestępstw i fałszywych alarmów. 68 spraw trafiło do sądów rodzinnych.
Policja zaproponowała też samorządom i szkołom program zajęć „Życie to nie gra, masz je tylko jedno”. Uczniowie mają się na nich dowiedzieć, jak zgłaszać zagrożenia, czym grozi przemoc rówieśnicza i w sieci, jak rozpoznawać dezinformację i za co odpowiada nastolatek przed prawem.
Warszawskie szkoły: duże budynki, setki uczniów na zmianie
W stolicy nowe przepisy oznaczają sporo pracy organizacyjnej. Na gwałtownie rozbudowujących się osiedlach Białołęki czy Wilanowa część podstawówek to duże budynki, w których uczy się kilkaset dzieci naraz. Plan ewakuacji czy ukrycia musi uwzględnić każdą salę, a ćwiczenie z udziałem policji trzeba zgrać z grafikiem lekcji.
Część pracy jest już wykonana. Po atakach ratusz polecił dyrektorom zaostrzyć kontrolę wejść i wpuszczać do budynków wyłącznie uczniów i pracowników. Kuratorium wskazało też warszawski poradnik dla dyrektorów jako materiał do budowy procedur. Rozporządzenie zrobi z tych zaleceń obowiązek.
Co rodzic może zrobić już teraz
- Zapytaj wychowawcę lub dyrektora, czy szkoła ma procedurę na wypadek wtargnięcia napastnika i kiedy planuje pierwsze ćwiczenie.
- Porozmawiaj z dzieckiem o zasadzie „zamknij drzwi, wycisz telefon, czekaj na służby”. Lepiej, żeby usłyszało ją w domu przed ćwiczeniem, niż pierwszy raz w stresie.
- Przygotuj młodsze dziecko na to, iż ćwiczenie może wyglądać poważnie, z udziałem policji. Wytłumacz, iż to trening, a nie prawdziwe zagrożenie.
- Jeśli masz uwagi do projektu, możesz je zgłosić w konsultacjach. Projekt jest dostępny na stronie Rządowego Centrum Legislacji.

1 godzina temu











![Ponad 3000 eksponatów i 3500 lat historii. W Świdnicy otwarto Muzeum Biblii [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/10/20261017-Muzeum-Biblii-w-Swidnicy-8.jpg)


