Inwestycje w WASH w opiece położniczej – tańsze niż koszty zaniedbań

2 godzin temu
Zdjęcie: WASH


Co dwie sekundy gdzieś na świecie rodzi się dziecko, a placówka, w której się to odbywa, nie ma dostępu do czystej wody, bezpiecznej sanitacji oraz należytej higieny. Najtrudniejsza sytuacja panuje w Afryce Subsaharyjskiej oraz pacyficznej części Azji, gdzie matki nagminnie umierają z powodu sepsy. Eksperci twierdzą, iż dramat na porodówkach można zatrzymać, inwestując w usługi WASH.

WASH (z ang. Water, Sanitation and Hygiene) to inaczej bezpieczna woda pitna, sanitacja oraz podstawowe środki higieny. Dostęp do nich jest szóstym Celem Zrównoważonego Rozwoju (SDG 6), a zdaniem Światowej Organizacji Zdrowia inwestycje poczynione w tym zakresie w latach 1990-2015 pomogły zredukować liczbę zgonów z powodu biegunki o 50 proc.

Dramat w szpitalach położniczych

Urodzeni bez wody – tak brzmi tytuł nowego raportu WaterAid ma temat kryzysu w afrykańskich i azjatyckich szpitalach położniczych. Dokument analizuje sytuację w 16 krajach, gdzie co roku można by uratować przed śmiercią z powodu sepsy ok. 3,8 tys. kobiet. Remedium jest szokująco proste: czysta woda, przyzwoita toaleta oraz podstawowe środki do mycia rąk i higieny osobistej. Niestety, 76 proc. porodów w Afryce oraz 64 proc. w Azji odbywa się bez tego luksusu.

Autorzy raportu przeprowadzili bezpośrednie wywiady z ponad 1 tys. matek z Ugandy oraz 800 kobietami z Malawi. Doniesienia z porodówek są dramatyczne. Wody w szpitalnych kranach nie ma albo jest brązowa; rodziny pacjentek nierzadko muszą donosić się ją wiadrami z pobliskich strumieni lub odwiertów. Kobiety nie mają jak umyć siebie ani noworodka po porodzie, a toalety często są zapchane lub nie nadają się do użycia. Pacjentki z Malawi mówiły o przepełnionych latrynach, stojących ściekach oraz krwawej wodzie w kanałach odwadniających na zewnątrz oddziałów położniczych. To nie tylko źródło upokorzenia i rażący przykład nierówności płci, ale przede wszystkim ogromne zagrożenie dla zdrowia.

Czy świat stać na bezpieczeństwo wodne dla wszystkich?

Sepsa główną przyczyną zgonów wśród rodzących bez wody

Aż 1 na 9 zgonów w Afryce spowodowany jest sepsą u rodzącej (na świecie wskaźnik ten wynosi 1:1100). Ta poważna infekcja w krajach subsaharyjskich niesie ze sobą 144 razy większe ryzyko śmierci niż w Europie. Niebezpieczne patogeny szerzą się, gdyż personel położniczy nie ma możliwości umycia rąk, a narzędzia i powierzchnie szpitalne nie są sterylne. Zdaniem autorów raportu poprawa warunków WASH w placówkach opieki zdrowotnej pozwoliłaby każdego roku uniknąć ponad 8,5 tys. zgonów matek z powodu sepsy oraz 9,7 mln przypadków zachorowań.

Z szacunków WaterAid wynika, iż w niektórych regionach dostęp do bezpiecznej wody ma mniej niż 30 proc. oddziałów położniczych. Z tego względu wiele kobiet decyduje się rodzić w domu, co wcale nie poprawia ich sytuacji. Statystyki wskazują, iż każdy dodatkowy 1 proc. domowych porodów generuje kolejny zgon jednej z 400 matek.

Koszty infrastruktury WASH są niższe niż koszty leczenia

Z raportu WaterAid wynika, iż w krajach o niskim i średnim PKB wystarczyłoby zainwestować 0,52–1,04 dolara na mieszkańca rocznie, aby zagwarantować wszystkim placówkom służby zdrowia dostęp do usług WASH. W 16 badanych krajach dałoby to łączne oszczędności rzędu ponad 200 mln dolarów w postaci unikniętych kosztów leczenia sepsy u kobiet po porodzie.

W bardziej ogólnym kontekście inwestycje w WASH pozwalają zmniejszyć obciążenie placówek zdrowia, poprawiają morale personelu (którego 70 proc. stanowią kobiety) i podnoszą jakość usług – od szczepień po leczenie chorób przewlekłych. Ograniczają również zakażenia związane z opieką zdrowotną (HAI, z ang. hospital acquired infections), które kosztują afrykańskie gospodarki ok. 1,14 proc. PKB oraz 5,6 proc. całkowitych wydatków na ochronę zdrowia.

Usługi WASH w placówkach opieki zdrowotnej mają również najważniejsze znaczenie w walce z opornością na środki przeciwdrobnoustrojowe (AMR). W 2019 r. oporne na leki zakażenia bakteryjne spowodowały 1,27 mln zgonów na świecie. Są one także odpowiedzialne za ok. 230 tys. śmierci noworodków z powodu sepsy. Globalne koszty opieki zdrowotnej związane z opornością na środki przeciwdrobnoustrojowe wynoszą już 66 mld dolarów rocznie, a do 2050 r. mogą wzrosnąć do 159 mld. Usługi WASH to jedna z nielicznych interwencji, która w sposób natychmiastowy ogranicza te koszty.

Analiza przeprowadzona przez WaterAid wskazuje, iż każdy 1 dolar zainwestowany w WASH przynosi ponad 8,60 dolara korzyści zdrowotnych i ekonomicznych na osobę. Redukcja zachorowalności wśród matek i noworodków w bezpośredni sposób wpływa na całkowite koszty opieki zdrowotnej oraz rozwój gospodarczy.

Inwestycyjny priorytet – rekomendacje WaterAid

Raport WaterAid nawołuje rządy poszczególnych krajów, aby uznały usługi WASH w szpitalach za absolutny priorytet i przeznaczyły odpowiednie środki na ich wdrażanie. Z inwestycji skorzystają wszyscy pacjenci, ale to szczególne potrzeby kobiet powinny być priorytetem. Stąd ważne jest, aby kobiety brały udział w procesie planowania i realizacji nowych instalacji. Z dotychczasowych doświadczeń wynika niestety, iż architekci i inżynierowie płci męskiej zaniedbują wiele praktycznych względów, kluczowych dla bezpiecznego i łatwego dostępu do wody oraz sanitacji.

Inwestycje w usługi WASH wymagają szerokiego zaangażowania sektora finansowego. W tym celu niezbędny jest systematyczny przegląd luk finansowych, identyfikacja priorytetowych obszarów inwestycji w budżetach krajowych i lokalnych oraz uwzględnienie WASH w planach finansowania zewnętrznego.

Woda, sanitacja i higiena to nie miłosierdzie – to prawo. Nadajmy im priorytet, a wszyscy na tym skorzystamy – mówi cytowany w raporcie WaterAid Walter Omoko, pracownik Departamentu Zdrowia Matki i Dziecka w północnej Ugandzie.

zdj. główne: Polina Koroleva/Unsplash

Pisząc artykuł, korzystałam z:

Born without water: the crisis in our delivery rooms, WaterAid, 18 marca 2026 r.

Idź do oryginalnego materiału