Inwazyjny krab zielony niszczy ekosystemy. Czy to dobrze, iż w Nowej Anglii trafia na talerze?

1 godzina temu
Zdjęcie: krab zielony


W wodach Nowej Anglii żyją dziesiątki milionów krabów zielonych. Pochodzący z Europy Carcinus maenas zagraża rodzimym gatunkom i łąkom trawy morskiej. Ponieważ ograniczenie jego liczebności jest trudne, coraz częściej pojawia się pomysł, aby z inwazją walczyć za pomocą… widelca.

Europejski krab zielony w wodach Nowej Anglii

Krab zielony naturalnie występuje u wybrzeży Europy i północnej Afryki. Do Ameryki Północnej trafił w wyniku działalności człowieka, prawdopodobnie wraz z transportem morskim. Na wschodnim wybrzeżu USA jest notowany od XIX w. w tej chwili jego duże populacje występują m.in. w Nowej Anglii – regionie obejmującym sześć stanów w północno-wschodniej części kraju, w tym Maine, Massachusetts, Connecticut i Rhode Island.

Carcinus maenas dobrze przystosowuje się do zróżnicowanych warunków środowiskowych. Toleruje znaczne zmiany temperatury i zasolenia, korzysta z wielu źródeł pokarmu i charakteryzuje się wysokim potencjałem rozrodczym. Jedna samica może złożyć choćby do 185 tys. jaj.

Warto przeczytać: Karcynizacja – dlaczego ewolucja zamienia skorupiaki w kraby?

Małże i trawa morska pod presją

Skutki obecności kraba zielonego są szczególnie widoczne wśród małży, którymi Carcinus maenas się odżywia. Poza nimi zjada też ostrygi i omułki. Gatunek konkuruje o pokarm i siedliska z rodzimymi krabami oraz młodymi homarami.

Istotny jest także jego wpływ na łąki trawy morskiej. Poszukując pokarmu, kraby przekopują osady denne i uszkadzają rośliny. Skala zmian może być znaczna – w Antigonish Harbour w Nowej Szkocji odnotowano 95-procentowy spadek powierzchni zajmowanej przez trawę morską w ciągu jednego roku i powiązano to z inwazją kraba zielonego. Łąki te zapewniają siedliska wielu gatunkom, stabilizują dno i chronią wybrzeże przed erozją.

Kraby oddziałują również na słone mokradła. Naruszanie osadów może destabilizować ich brzegi i zwiększać podatność na erozję. Presja Carcinus maenas obejmuje więc zarówno organizmy stanowiące istotny zasób gospodarczy, jak i siedliska przybrzeżne.

Może cię zaciekawić: Podwodne łąki na straży klimatu

Od inwazyjnego gatunku do produktu spożywczego

Jednym z pomysłów na ograniczenie liczebności kraba zielonego jest zwiększenie jego komercyjnego odłowu. Szczególnie wartościowe są osobniki w okresie linienia. Przez krótki czas po zrzuceniu pancerza pozostają miękkie i mogą być wykorzystywane w gastronomii jako kraby miękkoskorupowe.

Jak wyjaśnia Mike Masi, założyciel firmy shell+claw w Maine, w rozmowie z Associated Press (AP, amerykańską agencją prasową), na krabie miękkoskorupowym można zarobić ok. 3 dolarów, podczas gdy osobnik z twardym pancerzem jest wart zaledwie 8 centów.

Restauracje tworzą rynek dla kraba zielonego

Zainteresowanie gastronomii stopniowo rośnie. Według AP od 2021 r. liczba restauracji oferujących kraba zielonego zwiększyła się ponad dziesięciokrotnie. Skorupiaki te trafiają m.in. do makaronów, zup, sosów i kanapek, są też przygotowywane w tempurze. Wykorzystuje się je do produkcji sosu rybnego oraz karmy dla zwierząt.

Rozwój rynku wspierają działania poszczególnych stanów. Rhode Island wprowadziło licencję na komercyjny połów kraba zielonego za 10 dolarów, a Maine stworzyło rozwiązania ułatwiające jego sprzedaż i przetwarzanie. W części miejscowości w Massachusetts funkcjonują natomiast programy, w ramach których licencjonowani rybacy otrzymują dodatkowo 40 centów za każdy funt odłowionych krabów.

Barierą pozostaje niedostatecznie rozwinięta infrastruktura. Potrzebne jest zaplecze do sortowania, przechowywania i przetwarzania krabów oraz sprawny system dystrybucji. Sam wzrost odłowu nie wystarczy, jeżeli zabraknie stałych odbiorców.

Czy konsumpcja pomoże ograniczyć inwazję?

Mechanizm wydaje się prosty: większy popyt zwiększa opłacalność odłowu, co może ograniczyć liczebność gatunku i jego wpływ na ekosystem. Przy populacji liczonej w dziesiątkach milionów osobników obecna skala działań jest jednak zbyt mała, aby przynieść znaczącą zmianę.

Pozostaje pytanie o konsekwencje stworzenia trwałego rynku. jeżeli Carcinus maenas stanie się wartościowym surowcem, a jego obecność zacznie przynosić korzyści ekonomiczne, interes gospodarczy może stanąć w sprzeczności z celem przyrodniczym, jakim jest ograniczenie populacji gatunku inwazyjnego.

zdj. główne: CSIRO/Wikimedia

Idź do oryginalnego materiału