Ekstremalne susze i upały: do końca XXI w. zagrożą 1/3 ludzi na świecie

2 tygodni temu
Zdjęcie: susze i upały


Susze i upały są szczególnie dotkliwe, gdy występują jednocześnie. Z najnowszego badania wynika, iż częstotliwość takich ekstremalnych epizodów pogodowych wzrośnie aż pięciokrotnie do końca tego stulecia. Negatywne konsekwencje odczują w szczególności mieszkańcy ubogich państw strefy tropikalnej.

Nasilenie ekstremów w kolejnych dekadach

Rok 2024 był najcieplejszym w historii pomiarów meteorologicznych, a wiele wskazuje na to, iż w najbliższych miesiącach padnie kolejny rekord, co powiązane jest z rozwojem wyjątkowo silnego zjawiska El Niño. Z badania opublikowanego 7 kwietnia br. w czasopiśmie Geophysical Research Letters wynika, iż wzrostowi średniej globalnej temperatury w wielu miejscach na świecie towarzyszyć będzie susza. Taka kumulacja wyjątkowo trudnych dla życia warunków ma do końca XXI w. dotknąć 28 proc. globalnej populacji.

Niepokojąca prognoza wynika ze szczegółowej analizy dotychczasowych ekstremów meteorologicznych w poszczególnych regionach świata – w latach 2001-2020 jednoczesne susze i upały były dwa razy częstsze niż w okresie przedindustrialnym. Zestawiając ten fakt z ośmioma modelami klimatycznymi opartymi na scenariuszach przedstawionych w Szóstym Raporcie Oceniającym Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC), naukowcy wyliczyli, iż w kolejnych siedmiu dekadach epizody sucho-gorące będą ponad pięć razy częstsze niż dotychczas.

Perspektywy dla przyszłych pokoleń nie są optymistyczne. W latach 90. XXI w. fale upałów bez opadów atmosferycznych mogą występować średnio 10 razy w roku, a trwać będą choćby 15 dni (prawie 3 razy dłużej niż w ostatnim ćwierćwieczu). W niektórych regionach Ziemi komfort życia może ulec znacznemu pogorszeniu.

Warto przeczytać: Powrót El Niño w 2026 r.? Prognozy wskazują na możliwe upały

Susze i upały – niebezpieczna współzależność

Di Cai, klimatolog z Ocean University of China i główny autor badania, podkreśla, iż susze i upały wzajemnie się wzmacniają, prowadząc do ograniczeń w podaży wody pitnej oraz wzrostu cen żywności. Niedobory odbijają się negatywnie nie tylko na zdrowiu i nastrojach społecznych, ale również na funkcjonowaniu energetyki i przemysłu. W połączeniu z wysokimi temperaturami są katastrofalne dla upraw oraz hodowli zwierząt.

W upalnych, bezdeszczowych okresach rośnie również ryzyko wystąpienia groźnych dla życia i mienia pożarów oraz śmiertelność związana z wysokimi temperaturami. Te negatywne skutki w szczególny sposób dotkną rolników oraz osoby pracujące na świeżym powietrzu.

Może cię zaciekawić: Czy susze mogą zatrzymać globalny wzrost gospodarczy?

Cierpią ci, którzy szkodzą najmniej

Zarówno susze, jak i fale upałów można w świetle aktualnej wiedzy naukowej łatwo połączyć z wywołaną przez człowieka zmianą klimatu. Badacze celowo porównali scenariusze zakładające różne poziomy emisji gazów cieplarnianych z sytuacjami uwzględniającymi jedynie siły natury – dla tych ostatnich nie zaobserwowano żadnych istotnych trendów w częstotliwości ani czasie trwania epizodów jednoczesnych susz i upałów.

Za ogromną większość emisji odpowiadają zamożne kraje rozwinięte. Tymczasem według autorów badania największe nasilenie jednoczesnej suszy i upałów odczują mieszkańcy Mauritiusa i Vanuatu, dwóch wyspiarskich państw o niskim poziomie dochodów per capita. Na dalszych pozycjach w rankingu miejsc wrażliwych na epizody sucho-gorące znajdują się Fidżi, Samoa i Timor Wschodni, a cała pierwsza piętnastka położona jest w strefie tropikalnej lub równikowej.

Zdaniem badaczy rosnąca współzależność temperatury i klimatycznego bilansu wodnego będzie najwyraźniejsza w krajach Ameryki Środkowej i Południowej, południowej Europy, Afryki oraz południowej Azji.

Pisząc artykuł, korzystałam z:

Cai, D., Lohmann, G., Chen, X., & Ionita, M. (2026). Compound hot-dry extremes amplify disproportionate climate risks for low-income nations. Geophysical Research Letters, 53, e2025GL118822. https://doi.org/10.1029/2025GL118822

Idź do oryginalnego materiału