Trump podjął decyzję ws. Iranu i grzmi: "SOS!". Wymowna reakcja Teheranu

14 godzin temu
Donald Trump zdecydował oficjalnie o przedłużeniu zawieszenia broni, rzekomo dając Iranowi czas na przedstawienie nowej propozycji pokojowej. Teheran jednak na razie milczy, a blokada portów w kraju wciąż dotkliwie wpływa na gospodarkę regionu.


Decyzja Donalda Trumpa zapadła w ostatniej chwili, tuż przed wygaśnięciem dotychczasowego zawieszenia broni. Choć świat spodziewał się wznowienia nalotów, Biały Dom postawił na dyplomatyczne wyczekiwanie, utrzymując jednocześnie brutalną blokadę irańskich portów. Teheran oficjalnie jeszcze nie odpowiedział na ruch Trumpa, co zdaniem amerykańskiego wywiadu może świadczyć o głębokich pęknięciach wewnątrz tamtejszej władzy, jak podaje CNN.

Donald Trump przedłuża rozejm. Blokada portów trwa


We wtorek późnym wieczorem czasu polskiego Donald Trump ogłosił w serwisie Truth Social, iż zawieszenie broni z Iranem zostaje przedłużone. Co istotne, tym razem prezydent USA nie wyznaczył konkretnej daty końcowej – rozejm ma trwać do czasu, aż Teheran przedstawi "ujednoliconą propozycję" zakończenia konfliktu, a rozmowy zostaną sfinalizowane. Trump zaznaczył jednak, iż nie ma mowy o ustępstwach w kluczowej kwestii: blokada irańskich portów pozostaje w mocy.

Jak napisał na Truth Social, cztery dni temu przyszli do niego ludzie i powiedzieli, iż Iran chce otworzyć cieśninę. "Ale jeżeli to zrobimy, nigdy nie będzie porozumienia z Iranem; chyba, iż wysadzimy w powietrze resztę ich kraju, w tym ich przywódców!" – brzmi jego wpis.

W kolejnym napisał: "Iran upada finansowo! Domagają się natychmiastowego otwarcia Cieśniny Ormuz – desperacko potrzebują gotówki! Tracą 500 milionów dolarów dziennie. Wojsko i policja narzekają, iż nie otrzymują wynagrodzenia. SOS!!!".

Decyzja o zawieszeniu broni jest o tyle zaskakująca, iż jeszcze kilka godzin wcześniej Trump sugerował wznowienie bombardowań. Przedłużenie rozejmu kupuje Amerykanom czas, ale jednocześnie utrzymuje ogromną presję ekonomiczną na Iran. Blokada portów uniemożliwia eksport ropy i gazu, co Teheran wprost nazywa "aktem wojny". – Nie otworzymy cieśniny, dopóki nie będziemy mieli ostatecznego porozumienia – uciął Trump w rozmowie z CNBC.


Co oznacza wymowne milczenie Teheranu?


Mimo upływu godzin, oficjalny komunikat ze strony najwyższych władz Iranu wciąż się nie pojawił. Milczenie to jest interpretowane przez Waszyngton jako sygnał poważnego kryzysu wewnątrz irańskiego kierownictwa. Choć jednak oficjalne kanały milczą, to niższy szczebel irańskiej administracji nie kryje wściekłości. Mahdi Mohammadi, doradca przewodniczącego irańskiego parlamentu, ostro skomentował ruch Trumpa na platformie X. "Przedłużenie zawieszenia broni to zagrywka mająca na celu zyskanie czasu w niespodziewany atak. Kontynuacja blokady niczym nie różni się od bombardowania i musi spotkać się z odpowiedzią militarną" – napisał Mohammadi.

Brak jednoznacznego porozumienia w Teheranie sprawił, iż planowane rozmowy negocjacyjne z USA w Pakistanie na razie nie doszły do skutku. Wiceprezydent JD Vance, który miał lecieć do Islamabadu, pozostał na ten moment w Waszyngtonie. Amerykańscy urzędnicy twierdzą, iż dodatkowy czas pozwoli Iranowi na wypracowanie jednego stanowiska.

Donald Trump


Przypomnijmy, iż wojna USA z Iranem rozpoczęła się 28 lutego 2026 roku. Od tego czasu Iran w odwecie blokuje cieśninę Ormuz – najważniejszy szlak dla światowego transportu ropy. Ceny surowca gwałtownie wzrosły, a globalna gospodarka odczuwa tego wyraźne skutki. Trump, mimo iż twierdzi, iż wojna jest już "wygrana", desperacko szuka wyjścia, by gwałtownie zakończyć to, co sam zaczął.

Idź do oryginalnego materiału