SZOKUJĄCY ALARM „PINGWINKÓW” Z BRONISZEWIC! „DOM CHŁOPAKÓW MA ZNIKNĄĆ?!”

1 dzień temu
Zdjęcie: SZOKUJĄCY ALARM „PINGWINKÓW” Z BRONISZEWIC! „DOM CHŁOPAKÓW MA ZNIKNĄĆ?!”


Broniszewice wrzą! Siostry dominikanki, znane w całej Polsce jako „pingwinki”, opublikowały dramatyczny wpis, w którym ostrzegają przed zmianami planowanymi przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Ich zdaniem legendarny Dom Chłopaków, który od dziesięcioleci opiekuje się dziećmi z najcięższymi niepełnosprawnościami, może zostać odsunięty na boczny tor.

„Dom Chłopaków nie jest potrzebny” — tak, według sióstr, ma wyglądać wizja przedstawiana przez wiceminister Katarzynę Nowakowską i jej zespół. Zgodnie z planowanymi zmianami, dzieci nie miałyby być już kierowane do takich placówek jak ta w Broniszewicach. Zamiast tego mają powstać nowe ośrodki terapeutyczne.

Siostry nie kryją rozgoryczenia

W swoim wpisie zakonnice piszą wprost, iż czują się niezrozumiane, a choćby nazywane „betonem” przez osoby ze środowiska ministerstwa.

Można nazwać nas betonem, ale można też zatrzymać się i skorzystać z mądrości wielu pokoleń ludzi, którzy przez lata zajmowali się tymi, których niepełnosprawności nikt w rodzinie nie był w stanie udźwignąć — podkreślają.

Według sióstr w nowej ustawie ma pojawić się zapis, który uniemożliwi kierowanie nowych dzieci do ich domu. To właśnie ten fragment budzi największe emocje i strach o przyszłość podopiecznych.

„Lepsze ośrodki”? Siostry mają wątpliwości

Oficjalnie — jak piszą zakonnice — ministerstwo zapewnia, iż ich praca jest potrzebna i cenna. Jednocześnie jednak planowana tzw. deinstytucjonalizacja ma doprowadzić do tworzenia nowych ośrodków terapeutycznych, które według sióstr mogą zapewniać uboższe wsparcie niż obecny model opieki.

Zakonnice ironicznie zauważają, iż według zapowiedzi nowe placówki mają być „duuuużo lepsze”.

Może rzeczywiście dzieci z czterokończynowym porażeniem, wadami genetycznymi czy głębokim autyzmem zaczną biegać, mówić i zakładać rodziny właśnie dzięki ośrodkom terapeutycznym. Byłoby super — piszą z nutą goryczy.

75 lat doświadczenia pod znakiem zapytania

W tym roku Dom Chłopaków obchodzi 75 lat działalności. Przez dekady stał się miejscem, które dla wielu ciężko chorych dzieci było jedynym bezpiecznym domem.

Siostry podkreślają, iż w ich pracy nie chodzi o „cudowne przemiany”, ale o codzienne wsparcie, bezpieczeństwo i godne życie dla dzieci z najgłębszymi niepełnosprawnościami.

Czy rzeczywiście nadchodzi koniec znanego w całej Polsce domu opieki? A może nowe przepisy okażą się ratunkiem dla rodzin i dzieci?

Jedno jest pewne — sprawa budzi ogromne emocje, a głos „pingwinków” z Broniszewic już teraz odbija się szerokim echem wśród rodziców i opiekunów w całym kraju.

Idź do oryginalnego materiału