Zaczęło się niewinnie, jak to zwykle bywa: kilka butelek po napojach, każda z kaucją, każda z obietnicą, iż „system działa”. Człowiek bierze je pod pachę, idzie do sklepu osiedlowego, bo przecież miało być łatwo, ekologicznie i nowocześnie. Tylko iż ten osiedlowy, jeżeli ma poniżej 200 metrów, w ogóle nie musi przyjmować, bo ustawa go zwalnia. [...]