Sprawa jest
Temat wałkowany i mozolnie wydreptywany od prawie roku.
Ujście Wisły -> Bałtyk -> Twierdza Wisłoujście – Muzeum Gdańska i prześliczne tereny, razem z dwoma wspaniałymi fosami dookoła.
I … nie wiadomo ile dokładnie jednostek administracyjnych i firm, które mają oficjalnie jakiś kawałek tego terenu pod swoją pieczą.
Na pewno są Wody Polskie, Urząd Morski w Gdyni, Kapitanat Portu Gdańsk, Twierdza Wisłoujście – odział Muzeum Gdańska, Zarząd Dróg… i różne podmioty prywatne.
A woda sobie płynie, niesie to co niesie i nie przejmuje się granicami administracyjnymi.
To nie tak, iż któraś z tych instytucji się obija i neguje swoje obowiązki. Wręcz przeciwnie! To od aż dwóch z nich (niezależnie!) wyszedł pomysł i prośba o podjęcie działań w tej sprawie w ramach Fundacji.
Dlaczego?
Bo Fundacja może działać ponad podziałami.
Bo Fundację nie obowiązują granice jurysdykcji, które ograniczałyby jej możliwości (oczywiście po uzgodnieniach).
Bo Fundacja ma doświadczenie w inicjowaniu, organizowaniu, koordynowaniu i przeprowadzaniu takich inicjatyw z udziałem wolontariuszy.
Bo Fundacja nie jest firmą i może tych wolontariuszy zaprosić do działania ramię w ramię.
Tak. W niektórych miejscach kwestie formalne blokują ręce urzędnikom, mimo dużych chęci.
To tam organizacje pozarządowe (tzw. NGOsy) potrzebne są najbardziej.
Dlatego kilka miesięcy trwały przygotowania merytoryczne. Sprawdzanie, co jest do zrobienia, ile to zajmie, jakie procedury trzeba przejść (a kurczę… jest ich cała góra, a raczej pasmo górskie z tymi formalnościami, ale spoko – da się ), ile będzie kosztować cała akcja, jaki zasięg, co trzeba zapewnić, jak…
Później szukanie możliwości finansowania, pisanie wniosków, przechodzenie etapów…
I mamy to!
Jesteśmy w finale!
O krok od otrzymania grantu i zorganizowania całej inicjatywy.
Dokładnie ten krok należy teraz do Ciebie.
Finał – to jeszcze nie wygrana.
Razem z nami o grant walczy 11 innych zespołów. Finansowanie otrzyma maksymalnie 4 inicjatywy.
Będziemy się bronić i przekonywać komisję już za kilkanaście dni.
Jednak żeby do tego doszło, musimy uzbierać min. 7% wartości wniosku jako wkład własny i pokazać przez to poparcie społeczne dla inicjatywy.
Czyli innymi słowy – czy nam się nie uroiło, iż taka akcja jest potrzebna i Ty też uważasz, iż warto.
Kwota nie jest duża.
Zarówno zebranie kwoty, jak ilość wpłat ma ogromne znaczenie.
Pokazuje, czy nasza inicjatywa ma Wasze poparcie.
To tutaj: https://zrzutka.pl/5pgdzk
możesz wrzucić swoje 5 złotych i pokazać komisji, iż tego chcesz.
Dalej obronę projektu przejmujemy my.
Jeśli się uda i z końcem listopada przyjdzie upragniona wiadomość, iż dostaniemy gen grant, to rezerwuj jedną sobotę (maj/czerwiec) i przyjeżdżaj do nas na zbieranie “skarbów” na tych fantastycznych terenach! A później zarezerwuj wieczór na wspólne ognisko w murach Twierdza Wisłoujście – Muzeum Gdańska, żeby podzielić się wrażeniami.
A będzie czym!
Razem z nami jest firma specjalizująca się w pracach podwodnych – Dival, która będzie pracować pod wodą.
Na pewno znajdą coś fajnego
Bałtyk obmywa Twierdzę i zasila obie fosy cały czas, a w zależności od kierunku wiatru i fali przynosi najróżniejsze rzeczy. Może i Ciebie zaciekawi co można tam znaleźć?
Zostało jednak 5 dni!
Grant pozwoli przygotować całą merytoryczną i mozolną, papierkową robotę dla całego terenu oraz przeprowadzić oczyszczanie pierwszych 3 sektorów.
Będziemy szukać finansowania na sprzątnięcie od razu następnych.
Zapraszamy firmy z Gdańska i okolicy do pomocy. Może to inicjatywa, w której chcecie zorganizować wolontariat pracowniczy? Zebrać swoich ludzi i spędzić produktywnie czas, a później zasiąść na zasłużony odpoczynek przy wspólnym ognisku w historycznej Twierdzy?
Największy koszt to kilka miesięcy pracy z papierami, ustalaniem który kawałek do kogo należy, przechodzenie przez wszystkie procedury uzyskiwania zgody, negocjacji umów i podpisywania papierków, żeby całą tą akcję przeprowadzić.
Później samo sprzątanie, to już z górki, choć też kosztuje. choćby wliczając w to Twoją pomoc w ramach wolontariatu.
Trzeba zapewnić kilka rzeczy (rękawice, worki, środki czystości, BHP, ubezpieczenia i inne – dla wszystkich wolontariuszy) i profesjonalne wsparcie wszędzie tam, gdzie większość wolontariuszy zwyczajnie nie wejdzie. No, chyba, iż jesteś z tych, którzy na hasło “Nie dasz rady” mówi “Potrzymaj mi .. kawę” i udowadniasz, iż jednak się da
Tak, to miejscami trudny teren.
Ej, no kaman – to przez cały czas Twierdza Z założenia ma być trudny, żeby trudniej ją było zdobyć (swoją drogą – genialny teren do zwiedzania! to tak poza samą akcją, polecam).
A gdzie jeszcze koszty całej logistyki, wywozu śmieci, segregacji, czasami tematów trudnych jak opony (w zeszłym roku z maleńkich trzech miejsc sprzątanych przez firmę prywatną wyciągnięto 660 kg opon! i 250 kg innych śmieci w tamtej okolicy).
Zdobycie dodatkowych środków, pozwoli objąć akcją kolejne sektory i będą dużo mniej kosztowne niż samo przygotowanie. Każda “górka” zebranej kwoty pomoże zwiększyć obszar działania.
Przy czym w tym wszystkim nie jesteśmy sami.
Na pokładzie jako partnerów mamy już:
– Trip – partnera prywatnego, który pomaga w logistyce transportowej
– DIVAL – specjalistów od prac podwodnych, którzy będą pracować w fosach i części rzeki
– Twierdza Wisłoujście – Muzeum Gdańska – nasz gospodarz i wsparcie w formie przygotowania wieczornego ogniska na koniec sprzątania
– Wody Polskie – wsparcie merytoryczne i promocyjne
i oczywiście jest Fundacja Historia Vita i wolontariuszki, które tą całą inicjatywę zebrały do kupy i walczą żeby zrealizować a później pewnie robić taką akcję na różnych odcinkach Wisły co rok. O co prosił Kapitanat Portu Gdańsk i już są następne odcinki rzeki wyznaczone do przyszłych edycji jeżeli ta wypali
Pytanie do Ciebie – wypali?
Czy spali na panewce?
Zdecyduj sam.
https://zrzutka.pl/5pgdzk
#Sprawa #jest..
Żródło materiału: Fundacja Historia Vita
















