United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski w badaniu z 21-23 sierpnia 2026 r. dał KO 27,3 proc., PiS 20,6 proc., Konfederacji 14,1 proc., Koronie 8,4 proc., Lewicy 7,1 proc. i Rozwojowi Plus 6,5 proc. Z wyliczeń mandatów wynika jedno: obóz Tuska nie ma większości, a prawica rządziłaby dopiero z Grzegorzem Braunem.
KO prowadzi, ale traci grunt
Najnowszy sondaż United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski pokazuje układ sił, który powinien ostudzić triumfalizm obozu rządzącego. Koalicja Obywatelska przez cały czas jest pierwsza, ale z wynikiem 27,3 proc. i spadkiem o 1,4 pkt proc. Nie jest to poparcie dające polityczną swobodę. To raczej sygnał, iż partia Donalda Tuska prowadzi, ale sama nie ma drogi do większości.
Prawo i Sprawiedliwość uzyskało 20,6 proc., czyli wzrosło o 2,8 pkt proc. Konfederacja dostała 14,1 proc. i poprawiła wynik o 3,5 pkt proc., najmocniej w całym badaniu. Czwarta jest Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna z 8,4 proc. Dalej znalazły się Lewica z 7,1 proc. oraz Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego z 6,5 proc.
Sondaż partyjny pokazuje słabość koalicjantów Tuska
Pod progiem znalazły się trzy ugrupowania: Partia Razem z wynikiem 4 proc., Polskie Stronnictwo Ludowe z 3 proc. oraz Polska 2050 z 0,8 proc. To ważniejsza informacja niż samo pierwsze miejsce KO. Liberalny blok może wygrywać ranking, a zarazem przegrywać rachunek sejmowy.
Dla obecnej władzy to ostrzeżenie twarde jak arytmetyka. KO i Lewica miałyby razem 198 mandatów, czyli o 33 mniej niż potrzeba do większości w Sejmie. PSL i Polska 2050 nie pomagałyby Tuskowi, bo w tym wariancie nie przekraczają progu. Władza, która przez lata sprzedawała się jako jedyna stabilna alternatywa, zderza się z własnym rozdrobnieniem.
PiS rośnie, Konfederacja przyspiesza
Po prawej stronie też nie ma prostego powrotu do dawnego układu. PiS, Konfederacja i Rozwój Plus zebrałyby łącznie 224 mandaty, czyli o siedem za mało do większości. Dopiero dołączenie Konfederacji Korony Polskiej dawałoby blokowi prawicy 262 mandaty. To liczba politycznie decydująca, choćby jeżeli każdy sondaż jest tylko fotografią chwili.
Taki wynik potwierdza proces, który widać od miesięcy: prawicowy wyborca nie mieści się już wyłącznie w logice PO kontra PiS. W niedawnym tekście o badaniu CBOS pisaliśmy, iż Konfederacja coraz mocniej naciska na PiS. Teraz dane WP pokazują ten sam kierunek, tylko w innym układzie mandatowym.
Większość zależy od rozmowy na prawicy
Najważniejszy wniosek jest polityczny. o ile prawica chce realnie odebrać władzę obozowi liberalnemu, musi przestać traktować własne skrzydła jak problem wizerunkowy. Potrzebna jest rozmowa o państwie, podatkach, bezpieczeństwie, suwerenności i granicach ingerencji Brukseli. Bez takiej rozmowy choćby dobre wyniki kilku ugrupowań mogą skończyć się sejmowym patem.
Już wcześniej pojawiały się sygnały, iż temat współpracy nie zniknie. Patryk Jaki nie wykluczał rządu z Konfederacją, a obecne wyliczenia tylko wzmacniają presję na wszystkich liderów prawicy. Wyborca może zaakceptować spór programowy. Gorzej znosi pychę i partyjne kalkulacje ponad interesem państwa.
Metodologia i mandaty
Wirtualna Polska podała, iż przy takim wyniku KO wprowadziłaby do Sejmu 169 posłów, PiS 122, Konfederacja 77, Konfederacja Korony Polskiej 38, Lewica 29, a Rozwój Plus 25. Wyliczenia wykonano metodą przybliżoną prof. Jarosława Flisa z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Portal zastrzegł, iż realny podział mógłby różnić się o 3-5 mandatów na komitet.
Badanie przeprowadzono w dniach 21-23 sierpnia 2026 r. metodami CATI i CAWI na reprezentatywnej próbie 1000 pełnoletnich mieszkańców Polski. Odsetek niezdecydowanych wyniósł 8,2 proc. To sporo. Ta grupa może przesunąć wynik, ale nie usuwa głównego obrazu: centrum rządzące słabnie na zapleczu, a prawica rośnie tam, gdzie mówi językiem bezpieczeństwa, wolności i sprzeciwu wobec liberalnego zarządzania Polską.
Stawka dla Polaków
Dla obywateli stawką nie jest salonowa układanka nazwisk. Chodzi o to, czy po wyborach państwo będzie miało większość zdolną bronić polskich interesów, czy znów ugrzęźnie w kruchym układzie zależnym od ambicji kilku liderów. Portfel, szkoła, bezpieczeństwo granic i suwerenność wobec Brukseli nie poczekają na kolejne partyjne przepychanki.
Ten sondaż mówi prawicy rzecz prostą: wyborcy dają jej szansę, ale nie dają nikomu monopolu. Kto tego nie zrozumie, może oddać Polskę w ręce tych samych liberalnych elit, które już dziś mają problem z większością własnego obozu.
Źródło: Wirtualna Polska, Onet, Polskie Radio24.



![System kaucyjny i własny krzak konopi. Kto się nauczył sejmowego systemu konsultacji? [ROZMOWA]](https://cdn.oko.press/cdn-cgi/image/trim=0;228;1;202,width=1200,quality=75/https://cdn.oko.press/2026/08/Cichocki.jpg)








