Sondaż United Surveys by IBRiS dla WP z 21-23 sierpnia daje KO 27,3 proc., PiS 20,6 proc., Konfederacji 14,1 proc., a Konfederacji Korony Polskiej 8,4 proc. Obóz KO i Lewicy miałby 198 mandatów, prawica w pełnym składzie 262. Wniosek jest prosty: większość leży dziś po prawej stronie.
Lider bez większości
Koalicja Obywatelska pozostaje pierwsza, ale politycznie jest to prowadzenie bez twardej zdolności rządzenia. Jak wynika z sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski, KO ma 27,3 proc. poparcia, czyli o 1,4 pkt proc. mniej niż dwa tygodnie wcześniej. To spadek po serii spraw uderzających w wiarygodność obozu władzy, w tym po publikacjach o rozdzielaniu pieniędzy z pomocy powodziowej na Dolnym Śląsku.
Najważniejsze nie jest jednak samo pierwsze miejsce. Najważniejsza jest arytmetyka Sejmu. KO z Lewicą dostałyby łącznie 198 mandatów, a do większości potrzeba 231. Różnica 33 mandatów to przepaść, nie techniczna niedogodność. Dla Donalda Tuska oznacza to jedno: choćby wygrany sondaż nie daje mu władzy, jeżeli dotychczasowi koalicjanci toną pod progiem.
Koalicjanci pod progiem
Polska 2050 ma według badania zaledwie 0,8 proc., a PSL 3 proc. To wynik politycznie brutalny, bo pokazuje, jak bardzo projekt Trzeciej Drogi wyparował po przejęciu odpowiedzialności za rządzenie. Lewica utrzymuje się nad progiem z 7,1 proc., ale jej wynik nie wystarcza do odtworzenia obecnego układu.
Dla wyborcy prawicy to sygnał, iż koalicja 13 grudnia zaczyna płacić rachunek za własne obietnice, konflikty i poczucie bezkarności elit. Opozycja nie musi krzyczeć, gdy liczby robią swoje. Podobny obraz presji na obóz rządzący pokazywał już sondaż Pollster, w którym KO prowadziła, ale układ sejmowy pozostawał napięty.
Prawica rośnie, ale potrzebuje pełnego składu
Prawo i Sprawiedliwość notuje 20,6 proc., czyli wzrost o 2,8 pkt proc. Konfederacja ma 14,1 proc. i według WP rośnie najmocniej, o 3,5 pkt proc. Nad progiem znalazłyby się też Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna z 8,4 proc. oraz Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego z 6,5 proc.
Mandaty wyglądają następująco: KO 169, PiS 122, Konfederacja 77, Konfederacja Korony Polskiej 38, Lewica 29, Rozwój Plus 25. Sam blok PiS, Konfederacji i Rozwoju Plus miałby 224 mandaty, czyli siedem za mało. Dopiero dołączenie formacji Brauna daje 262 mandaty. To większość wyraźna, ale politycznie wymagająca.
Dyskusja o możliwych układach Konfederacji z innymi partiami wraca od miesięcy, czego przykładem była wypowiedź Przemysława Wiplera o potencjalnej koalicji rządowej. Ten sondaż przesuwa ciężar rozmowy gdzie indziej. Prawica ma wyborców, ale musi odpowiedzieć, czy potrafi przełożyć ich głosy na realną władzę, a nie na kolejną rundę wzajemnych pretensji.
Stawka dla Polski
Badanie zrealizowano w dniach 21-23 sierpnia 2026 r. metodą CATI i CAWI na reprezentatywnej próbie 1000 dorosłych mieszkańców Polski. Podział mandatów WP wyliczyła metodą przybliżoną prof. Jarosława Flisa z Uniwersytetu Jagiellońskiego, z zastrzeżeniem możliwej różnicy 3-5 mandatów na komitet. To ważne, bo pojedynczy sondaż nie jest wyrokiem, ale pokazuje kierunek.
Stawką nie są partyjne szachy dla komentatorów. Stawką jest to, kto będzie decydował o podatkach, granicach, szkole, relacji z Brukselą i bezpieczeństwie polskich rodzin. o ile prawica chce odzyskać państwo dla normalnej polityki narodowej, musi traktować takie wyniki jak zobowiązanie. Liczby dają szansę. Charakter pokaże, czy zostanie wykorzystana.
Źródło: WP Wiadomości.
Źródło: WP Wiadomości



![System kaucyjny i własny krzak konopi. Kto się nauczył sejmowego systemu konsultacji? [ROZMOWA]](https://cdn.oko.press/cdn-cgi/image/trim=0;228;1;202,width=1200,quality=75/https://cdn.oko.press/2026/08/Cichocki.jpg)








