Polowania na wilki? Chronione drapieżniki dają się we znaki ludziom

1 dzień temu
Zdjęcie: wilki


Rolnicy zgłaszają kolejne przypadki atakowania zwierząt hodowlanych przez wilki. Według nich drapieżniki podchodzą coraz bliżej zabudowań i coraz trudniej je przepłoszyć. Jakie są oficjalne dane na temat takich incydentów? Czy możliwa jest zmiana statusu ochrony tych zwierząt?

Ataki wilków w Bieszczadach, na Warmii i Mazurach oraz Podlasiu

Według Ministerstwa Rolnictwa w Polsce żyje aż 25 proc. europejskiej populacji wilków. W ostatnim czasie ich obecność w pobliżu gospodarstw rolnych staje się coraz większym problemem.

Najwięcej wzmianek o atakach wilków na zwierzęta hodowlane pochodzi z trzech regionów. Według danych portalu Farmer.pl na Warmii i Mazurach w 2024 r. zgłoszono 228 takich przypadków. Informowano tam także o niedawnym zagryzieniu cielaka w gminie Korycin w województwie podlaskim.

Wilki coraz liczniej pojawiają się w pobliżu zabudowań w Bieszczadach. W gminie Czarna doszło do 34 incydentów z udziałem drapieżników. I nie są to tylko ataki na zwierzęta. Wilki coraz odważniej wchodzą na posesje i przebywają w pobliżu domów – informuje portal Bieszczady.pl. Jak informuje rzeszowski oddział Gazety Wyborczej, Jacek Przybyło, wójt gminy Czarna, już trzykrotnie wnioskował o zgodę na odstrzał wilków. Mimo protestów członków Inicjatywy Dzikie Karpaty w grudniu 2025 r. otrzymał pozwolenie na zabicie jednego drapieżnika.

Mamy sytuację kryzysową. Wilki nie boją się ludzi, pojawiają się coraz bliżej zabudowań, zabijają zwierzęta gospodarskie i domowe – mówi wójt bieszczadzkiej gminy.

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi opublikowało dane dotyczące ataków drapieżników na gospodarstwa rolne. Są one niestety nieaktualne – pochodzą z 2023 r. Odnotowano wówczas 2 tys. takich zdarzeń. Wilki najczęściej atakowały owce (69 proc. przypadków) i bydło, rzadziej kozy i konie.

Ze ściśle chronionego na chroniony? Możliwa zmiana statusu ochrony wilka

Szkodami wyrządzanymi przez wilki zajęła się Unia. W maju Parlament Europejski zagłosował za obniżeniem statusu ochrony wilka – ze ściśle chronionego na chroniony. Daje to państwom członkowskim możliwość zarządzania populacją tych zwierząt. Jest także wprowadzeniem w życie zmian z dyrektywy siedliskowej z 2024 r.

W Polsce Ministerstwo Klimatu i Środowiska jak dotąd nie zdecydowało się na obniżenie statusu ochrony.

Może cię zaciekawić: Parlament Europejski przeciw ochronie wilka – decyzja merytoryczna czy polityczna?

Odstrzały wilków w innych krajach europejskich

Ataki wilków na gospodarstwa rolne nie są wyłącznie polskim problemem. Doniesienia o podobnych przypadkach docierają do nas również z Finlandii i Niemiec. U naszych zachodnich sąsiadów w 2025 r. doszło do 1,1 tys. incydentów (przy populacji wilka wynoszącej 1,6 tys.). Kanclerz Friedrich Merz zdecydował w grudniu zeszłego roku o włączeniu wilków do prawa łowieckiego. Dzięki temu będzie można polować na te zwierzęta, o ile stan ich populacji będzie zadowalający – informuje Deutche Welle.

Finlandia również zdecydowała się na odstrzał wilków. W Nowy Rok przeprowadzono pierwsze polowania – informuje portal Euroactiv. Fińskie Ministerstwo Rolnictwa oszacowało optymalną liczbę wilków w kraju na 273, podczas gdy w tej chwili jest ich (z 90 proc. prawdopodobieństwem) 475.

W tych krajach, podobnie jak w Polsce, decyzja o odstrzałach spotkała się z protestami organizacji ekologicznych.

Mniej wilków nie oznacza automatycznie mniej ataków – ostrzega Niemiecki Związek Ochrony Przyrody. Jeśli struktury watah zostaną zaburzone przez odstrzały, liczba ataków może choćby wzrosnąć.

Warto przeczytać: Rysie tak, niedźwiedzie niekoniecznie? Między ekologią a strachem

Idź do oryginalnego materiału