Polder Żelazna urosnie trzykrotnie. Rusza kluczowa inwestycja dla bezpieczeństwa Opolszczyzny

opowiecie.info 3 godzin temu

Wody Polskie podpisały umowę na realizację II etapu przebudowy Polderu Żelazna. Inwestycja warta niemal 64 miliony złotych domknie system ochrony przeciwpowodziowej Opola oraz gmin ościennych, zwiększając docelową pojemność zbiornika do blisko 10 milionów metrów sześciennych.

W środę (11.03) w Opolu przypieczętowano start jednej z najważniejszych inwestycji hydrotechnicznych w regionie. Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie przekazało plac budowy firmie TRANSPOL LIDER Sp. z o.o. Projekt o całkowitej wartości 63 834 917,70 zł otrzymał potężne wsparcie z Unii Europejskiej w kwocie ponad 50,8 mln zł, natomiast pozostała część (ok. 13 mln zł) pochodzi z budżetu państwa.

Skala i zakres prac

Drugi etap inwestycji to przede wszystkim potężne prace ziemne i konstrukcyjne. W ciągu najbliższych 24 miesięcy wykonawca przebuduje ponad 4 km wałów rzeki Odry, które zostaną podwyższone i doszczelnione. Powstanie także jaz wpustowo-upustowy „Półwieś”, zmodernizowany zostanie przewał, a system uzupełni 7 km nowych dróg serwisowych i rolniczych.

Efekt? Powierzchnia zalewu polderu wzrośnie z 200 do 407 hektarów, a jego pojemność retencyjna skoczy z obecnych 3,8 mln mł do docelowych 9,7 mln mł. Dzięki temu Żelazna stanie się nowoczesnym buforem, który w razie zagrożenia przejmie nadmiar wody płynący od strony zbiornika Racibórz Dolny, chroniąc nie tylko tereny mieszkalne, ale i Specjalną Strefę Ekonomiczną oraz oczyszczalnię ścieków.

Inwestycja budzi duże nadzieje lokalnych władz, które od lat zabiegały o zabezpieczenie terenów nadodrzańskich.

– Bardzo się cieszymy i mocno kibicowaliśmy temu etapowi. Miasto od początku było zaangażowane, finansując dokumentację i wkład własny do pierwszego etapu – zaznacza krótko Małgorzata Stelnicka, wiceprezydent Opola.

W podobnym tonie wypowiada się Katarzyna Gołębiowska-Jarek, wójt gminy Dąbrowa:

– To realne zabezpieczenie i spokój dla mieszkańców miejscowości takich jak Żelazna, Niewodniki czy Narok, którzy drżą przy każdym wezbraniu wody.

Jan Grygier, dyrektor RZGW w Gliwicach, podkreśla techniczne znaczenie projektu:

– Ten kompleks prac pozwoli nam zwiększyć retencję niespełna trzykrotnie względem tego, co mamy obecnie. To domknięcie ochrony, które radykalnie obniża ryzyko powodziowe dla regionu.

Rozmowy o przyszłości: Mała retencja i lekcje z przeszłości

Antoni Konopka, członek zarządu województwa opolskiego, przypomina, iż droga do dzisiejszego podpisania umowy była długa i wyboista, ale jej finał przyniesie wymierne korzyści dla całego dorzecza.

– Moja pamięć historyczna sięga połowy ubiegłej dekady, gdy zaczynaliśmy prace nad tym projektem. Dziś czuję satysfakcję, iż to, co rozpoczęliśmy, jest kontynuowane. Pojemność zbiorników w województwie wzrośnie dzięki temu o około 8%. Cieszy mnie też, iż rozwiązano problemy społeczne, czyli kwestię budynków mieszkalnych na terenie polderu – mówi Antoni Konopka. – Jednocześnie uważam, iż obok takich dużych inwestycji, najwyższy czas postawić na mikro i małą retencję. Tu mamy olbrzymie zadanie do odrobienia i żałuję, iż samorządy nie mają w tym obszarze większych kompetencji, co odciążyłoby Wody Polskie.

Wicewojewoda opolski Sławomir Gradzik podkreśla ponadregionalny charakter inwestycji:

– To program dotyczący nie tylko Opola czy gminy Dąbrowa, ale i dolnej Odry, w tym Oławy i Wrocławia. Szacujemy, iż dotacja 50 milionów złotych z UE to świetna inwestycja w bezpieczeństwo, dlatego patrzymy na ten proces z wielkim optymizmem.

Z kolei wicewojewoda Piotr Pośpiech zwraca uwagę na konieczność trzymania się terminów i unikania błędów z poprzednich lat:

– Infrastruktura hydrologiczna obniża ryzyko i chroni nas przed dramatami. Pierwszy kwartał 2028 roku jako termin zakończenia to nie jest odległa przyszłość. Choć przy poprzednim etapie pojawiały się problemy we współpracy z Wodami Polskimi, wierzę, iż tym razem temat jest dobrze przygotowany pod względem merytorycznym i wykonawczym. Musimy wspierać takie działania, bo każdy krok w tym kierunku to bezpieczniejszy region.

Wykonawca: „Chcemy skończyć przed terminem”

Mimo ambitnego planu, wykonawca zadania, Zenon Poliński, deklaruje pełną gotowość do pracy i optymizm, choć wskazuje na zmienne czynniki zewnętrzne.

– Nie spodziewamy się trudności technicznych przy budowie korpusu wałów czy instalowaniu przesłon bentonitowych. Wyzwaniem mogą być jedynie kwestie geopolityczne, jak ceny paliw czy koszty robocizny. Niemniej jednak, planujemy zrealizować to zadanie w 24 miesiące, a myślę nawet, iż uda nam się wykonać prace przed założonym terminem – deklaruje Zenon Poliński.

Prace budowlane mają ruszyć w ciągu najbliższych dziesięciu dni.

Fot. melonik, UWWO, UMWO

Idź do oryginalnego materiału