Prokuratura Europejska włączyła się w głośną sprawę nadużyć w programie dotacyjnym Czyste Powietrze. W poniedziałek na jej wniosek zatrzymano dwóch podejrzanych o oszustwo na 795 tys. euro – czyli ponad 3,4 mln zł. Większą część tej kwoty stanowią pieniądze unijne. Europejskie organy ścigania zapowiadają, iż to dopiero początek.
Jak poinformowała 24 czerwca 2026 r. Prokuratura Europejska (EPPO) z biura w Katowicach, funkcjonariusze zatrzymali dwie osoby w ramach śledztwa dotyczącego podejrzenia oszustwa przy dofinansowaniach z Czystego Powietrza.
Szacowana szkoda to 795 tys. euro (3,4 mln zł), z czego 628 tys. euro (2,7 mln zł) to środki Unii Europejskiej. Program jest współfinansowany z budżetu UE i właśnie dlatego sprawą zajęli się europejscy śledczy.
Schemat: spółki, pełnomocnik i ponad 40 oszukanych właścicieli
Z komunikatu EPPO wyłania się mechanizm, który SmogLab wielokrotnie opisywał na swoich łamach. Jeden z podejrzanych był przedstawicielem dwóch spółek realizujących inwestycje w ramach Czystego Powietrza. Drugi działał jako ich agent – pomagał wyszukiwać właścicieli domów zainteresowanych dofinansowaniem, a jednocześnie występował jako pełnomocnik tych samych właścicieli przy zawieraniu umów ze spółkami. Innymi słowy: ten sam człowiek reprezentował obie strony transakcji.
Według ustaleń śledztwa w okresie od kwietnia 2023 r. do stycznia 2025 r. obaj podejrzani, działając wspólnie, mieli celowo wprowadzić w błąd ponad 40 właścicieli nieruchomości oraz instytucje zarządzające pieniędzmi tj. Wojewódzkie Fundusze Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach, Łodzi i Opolu.
Prace, na które przyznano dotacje, zdaniem prokuratury w ogóle nie zostały wykonane albo zrealizowano je tylko częściowo.
Jak podaje EPPO, „zarówno instytucje zarządzające środkami, jak i właściciele nieruchomości ponieśli znaczne straty finansowe”. To dokładnie ten scenariusz, przed którym od dawna ostrzegali eksperci: bez umów trójstronnych i realnej kontroli pieniądze przekazywane wykonawcom „znikają”, a stratni zostają najsłabsi uczestnicy programu. W skrajnych przypadkach puka do nich państwowy windykator domagając się zwrotu pieniędzy, których taka osoba nigdy nie dostała.
- Czytaj także: Oszukani, a potem ścigani. RPO broni beneficjentów Czystego Powietrza
Prokuratura Europejska: to jedna z wielu spraw ws. programu
W miejscach zamieszkania podejrzanych przeprowadzono przeszukania i zabezpieczono dowody na nośnikach cyfrowych. Po przesłuchaniu obaj zostali zwolnieni i objęci dozorem policji, zastosowano wobec nich również poręczenie majątkowe.
Jak czytamy na stronach europejskiego organu, śledztwo powierzono Komendzie Powiatowej Policji w Namysłowie, a w przeszukaniach uczestniczyli też funkcjonariusze Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu. Obu podejrzanych obowiązuje domniemanie niewinności do czasu prawomocnego wyroku.
Co interesujące EPPO zaznacza wprost, iż „sprawa ta jest jedną z wielu prowadzonych przez EPPO w związku z programem Czyste Powietrze”.
To była tylko kwestia czasu?
O nieprawidłowościach w Czystym Powietrzu pisaliśmy wielokrotnie, na długo zanim CBA weszło do ministerstw, a Prokuratura Europejska zaczęła zatrzymywać podejrzanych.
W tekście Pusta kasa w Czystym Powietrzu. Za błędy zapłacą najubożsi opisaliśmy, jak konstrukcja programu obciąża skutkami nadużyć najuboższych beneficjentów oraz jak Polsce grozi utrata miliardów złotych unijnych dotacji.
Skala śledztwa EPPO – obejmującego okres od stycznia 2022 r. aż po luty 2026 r., a więc rządy PiS i obecnej koalicji – pokazuje, iż problem dawno przestał być sprawą pojedynczych „kreatywnych” wykonawców. To kwestia systemowa, a poniedziałkowe zatrzymania są najpewniej dopiero pierwszą z wielu odsłon.
–
Zdjęcie tytułowe: EPPO (domena publiczna)

2 godzin temu




![22. biogazownia PGB już działa. Może zasilić 4 tys. domów [WIDEO]](https://magazynbiomasa.pl/wp-content/uploads/2026/06/przeciecie-wstegi-biogazownia-dlugoszyn-1.jpg)









