Nowa akcja imigracyjna Trumpa w Chicago

3 godzin temu

Administracja Donalda Trumpa planuje wysłać dodatkowych funkcjonariuszy federalnych do Chicago w ramach nowej akcji imigracyjnej. Według dwóch urzędników federalnych, operacja może rozpocząć się już 5 września i potrwać około 30 dni.

Chicago, jako trzecie co do wielkości miasto w USA, jest domem dla ogromnej społeczności imigrantów. Zarówno władze miasta, jak i stan Illinois mają jedne z najsilniejszych w kraju przepisów ograniczających współpracę z federalnymi służbami imigracyjnymi. Od dawna stawiało to lokalnych polityków w konflikcie z Białym Domem, który forsuje masowe deportacje.

Według informacji agencji AP, w akcję w Chicago mają być zaangażowane: ICE (U.S. Immigration and Customs Enforcement), CBP (Customs and Border Protection) oraz inne agencje federalne. W przeciwieństwie do działań w Waszyngtonie, operacja w Chicago nie będzie oparta na wsparciu Gwardii Narodowej czy wojska, ale skupi się wyłącznie na kwestiach imigracyjnych. Administracja poprosiła jednak armię o możliwość wykorzystania bazy marynarki wojennej Naval Station Great Lakes, położonej na północ od Chicago.

Sprzeciw władz lokalnych

Demokratyczny gubernator Illinois, JB Pritzker, ostro skrytykował plany administracji. Podkreślił, iż ICE ma prawo działać jako cywilna agencja w granicach miasta, ale – jak dodał – nie ma zgody na „poniżanie i zastraszanie” mieszkańców, którzy często żyją w Chicago od dziesięcioleci.
– „Mamy prezydenta i rząd federalny, którzy polują na ludzi i znikają ich z ulic. To wstyd” – powiedział Pritzker.

Równie stanowczo zareagował burmistrz Chicago, Brandon Johnson, nazywając plany administracji „głęboko niepokojącymi”. Zapowiedział dystrybucję materiałów w ramach kampanii Family Preparedness Campaign, która ma pomóc rodzinom imigranckim przygotować się na ewentualną rozłąkę. Obejmuje ona wskazówki dotyczące zabezpieczenia dokumentów, rozmów z dziećmi oraz korzystania z pomocy konsulatów i organizacji imigracyjnych.
– „Odrzucamy wszelkie próby narażania mieszkańców Chicago w imię politycznych celów prezydenta. Wysyłanie zmilitaryzowanych sił imigracyjnych wywoła jedynie chaos i strach” – podkreślił Johnson.

Operacja w Los Angeles wzorem

Planowana akcja w Chicago ma być podobna do tej, którą administracja Trumpa prowadzi od czerwca w Los Angeles. Tamtejsze działania zakończyły się już ponad 5 tysiącami aresztowań. Akcje były przeprowadzane w błyskawicznym tempie przez uzbrojonych, zamaskowanych agentów w cywilnych ubraniach, często przy marketach budowlanych i myjniach samochodowych.

Według danych Konsulatu Meksyku w Los Angeles, 15% zatrzymanych stanowili pracownicy budowlani, a 13% osoby zatrudnione przy myjniach samochodowych.

Sekretarz Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego, Kristi Noem, podsumowała akcję ostrymi słowami:
– „Nie miejcie wątpliwości: jeżeli jesteście tutaj nielegalnie, znajdziemy was, aresztujemy i odeślemy z powrotem. To dopiero początek.”

Idź do oryginalnego materiału