"Nawrocki ma to pod kontrolą". Trump zapytany o rosyjskie zagrożenie

2 godzin temu

- Nawrocki ma to pod kontrolą - stwierdził Donald Trump, odpowiadając na pytanie o możliwe rosyjskie ataki hybrydowe na terenie Polski. Amerykański prezydent dodał, iż Rosja atakuje sojuszników Ukrainy od pięciu lat. Trump w piątek podpisał ustawę o sankcjach na Rosję i cłach na towary z państw należących do największych importerów rosyjskiej ropy naftowej i gazu.

PAP/EPA/JIM LO SCALZO/POOL
Donald Trump wskazał na prezydenta Polski Karola Nawrockiego

Donald Trump odpowiedział na pytanie dziennikarza dotyczące wypowiedzi premiera Donalda Tuska o możliwych atakach na Polskę i sojuszników Ukrainy.

"Macie świetnego prezydenta". Trump wskazał na Nawrockiego

- Cóż, macie świetnego prezydenta. Był wielkim fanem Trumpa. Był na 12. miejscu, poparłem go, a teraz jest prezydentem i wykonuje fantastyczną pracę. I ma to pod kontrolą - oświadczył Trump. Amerykański prezydent dodał także, iż Rosja już atakuje sojuszników Ukrainy od pięciu lat.

ZOBACZ: Plan Trumpa się posypał. Wstrzymano prace nad kluczowym systemem

Premier Donald Tusk ostrzegł w czwartek, iż spodziewane jest nasilenie rosyjskich ataków i możliwe są "przypadkowe" uderzenia dronami i rakietami na państwa wspierające Ukrainę, w tym Polskę. Podczas przemówienia w Sejmie premier powiedział, iż najbardziej prawdopodobny scenariusz na najbliższych kilka miesięcy zakłada "poważne zdarzenia" i wymaga od wszystkich "mentalnej gotowości do zdania trudnych egzaminów".

Tusk zaznaczył, iż mówi o najbliższych miesiącach, do wczesnej wiosny, "ponieważ według wszystkich źródeł właśnie późna jesień i zima będą najbardziej krytycznym momentem w dotychczasowej wojnie rosyjsko-ukraińskiej".

Ustawa Grahama podpisana przez Trumpa

Prezydent USA Donald Trump podpisał w piątek ustawę o sankcjach na Rosję i cłach na towary z państw należących do największych importerów rosyjskiej ropy naftowej i gazu. Ustawa daje prezydentowi uprawnienia do nałożenia ceł do 100 proc. m.in. na Chiny, Indie, Węgry czy Słowację. Trump podpisał ustawę bez obecności kamer, a informacje o złożeniu podpisu przekazał Biały Dom bez komentarza. Podpis jest zwieńczeniem prowadzonych od kwietnia 2025 r. starań kongresmenów, by skłonić prezydenta do wywarcia większej presji na Rosji.

ZOBACZ: "Drastyczna" redukcja sił USA w Europie. Media: Ma dotyczyć trzech krajów

Ustawa nazwana imieniem zmarłego senatora Lindseya Grahama - inicjatora tych wysiłków - kodyfikuje istniejące dotychczas sankcje przeciwko Rosji i zachęca prezydenta do nałożenia kolejnych m.in. na "flotę cieni". Przede wszystkim daje mu jednak nowe uprawnienia do nakładania ceł w wysokości do 100 proc. na państwa z pierwszej piątki największych importerów rosyjskiej ropy, gazu, oraz tych, które najbardziej umożliwiają jej omijanie restrykcji naftowych.

Ustawa mówi o konieczności zastosowania sankcji i ceł w ciągu 30 dni, ale w praktyce pozostawia prezydentowi dużą dowolność, jeżeli chodzi o użycie lub odstąpienie od tych środków.. Nie wymienia też konkretnych krajów, na które miałyby zostać nałożone cła. Na przygotowanej przez Senat odrębnej liście w oparciu o dane handlowe, wymieniane są jednak m.in. Chiny, Indie, Turcja, Słowacja, Węgry, Azerbejdżan i państwa Azji Środkowej.

Przeciwko ustawie głosowała większość kongresmenów Demokratów, którzy obawiają się, iż Trump wykorzysta nowe uprawnienia do arbitralnego nakładania ceł, w tym potencjalnie też na Unię Europejską.

Pakiet wsparcia dla Ukrainy zatwierdzony przez Departament Stanu

Departament Stanu poinformował też, iż zatwierdził potencjalną sprzedaż pakietu wsparcia obrony powietrznej Ukrainy. Pakiet ma wartość 2,68 mld dol. W skład pakietu mają wejść m.in. „klony” rakiet obrony powietrznej S-300, rakiety przeciwradarowe GAM-67, mobilne wyrzutnie rakiet, naprowadzane laserowo rakiety obrony powietrznej i radary przeciwdronowe RPS 202.

ZOBACZ: "Znaczne postępy". Trump zapowiada w sprawie bazy wojsk USA w Polsce

Ukraina ma sfinansować zakup sprzętu dzięki środków państw europejskich i pieniędzy z amerykańskiego programu pożyczek Foreign Military Financing (FMF) uchwalonych przez Kongres jeszcze za czasów administracji Joe Bidena.

Środki amerykańskie mają być zaliczone na poczet amerykańskiego wkładu w Amerykańsko-Ukraiński Fundusz Inwestycyjny na rzecz Odbudowy (URIF). URIF to fundusz stworzony w wyniku tzw. umowy surowcowej, który finansować ma inwestycje na Ukrainie.

Pakiet jest dotąd największą ogłoszoną publicznie transzą uzbrojenia dla Ukrainy zatwierdzoną przez administrację Donalda Trumpa.

WIDEO: "Istnieje spore zagrożenie". Były ambasador w Ukrainie o zakusach Rosji
Idź do oryginalnego materiału