Mieszkańcy Ruczaju boją się paraliżu. Miasto: Nowa zabudowa będzie tylko uzupełnieniem

11 godzin temu

Mieszkańcy Ruczaju mówią głośne „stop” dalszemu zagęszczaniu i tak już skrajnie zatłoczonej okolicy. W swojej petycji stanowczo sprzeciwiają się planom budowy kolejnego bloku w rejonie ulic Drukarskiej, Zachodniej i Jahody. Chcą, aby urzędnicy uratowali ostatnie zielone enklawy i stworzyli tam ogólnodostępny park. Lokatorzy drżą przed kolejną wielorodzinną inwestycją tuż pod swoimi oknami, z kolei Urząd Miasta zaznacza, iż wszystko jest zgodne z przepisami i procedurami planistycznymi.

Dla wielu rejon ulic Drukarskiej i Zachodniej na krakowskim Ruczaju to obszar, w którym wolna przestrzeń kurczy się w oczach. Lokalna społeczność od lat boryka się tu m.in. z brakiem miejsc parkingowych oraz „wykluczeniem rekreacyjnym”. Informacja o planach przeznaczenia działek oznaczonych w projekcie Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego „Bobrzyńskiego” pod zabudowę mieszkaniową wywołała ogromne obawy. Mieszkańcy boją się kolejnego zagęszczenia.

Uwagi odrzucone

Głównym zarzutem protestujących wobec magistratu jest odrzucanie ich uwag i zasłanianie się zapisami starego Studium. Zapytaliśmy u źródła, czy miasto rozważa ponowne przeanalizowanie wniosków i zmianę przeznaczenia działek na ogólnodostępny teren zieleni urządzonej. – Podczas pierwszego wyłożenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obszaru „Bobrzyńskiego” do publicznego wglądu, które odbyło się na początku bieżącego roku (7.01-4.02) zostały złożone uwagi dotyczące sprzeciwu realizacji kolejnego budynku mieszkalnego na terenach zabudowy mieszkaniowej wielorodzinnej oznaczonych symbolami 36MW i 37MW oraz zmiany ich przeznaczenia na ogólnodostępny teren zieleni urządzonej (park osiedlowy). Uwagi te nie zostały uwzględnione przez prezydenta Krakowa, ponieważ zgodnie z przepisami projekt planu został sporządzony w zgodności z zapisami Studium, a ustalenia Studium są wiążące dla organów gminy przy sporządzaniu planów miejscowych.(…)Obecnie projekt planu znajduje się na etapie drugiego częściowego wyłożenia do publicznego wglądu. Tereny zabudowy mieszkaniowej wielorodzinnej oznaczone symbolami 36MW i 37MW nie są objęte zakresem obecnego wyłożenia. Oznacza to, iż ewentualne uwagi mieszkańców odnoszące się do tych obszarów nie będą podlegały rozpatrzeniu przez prezydenta Krakowa w ramach trwającej procedury. Uwagi nieuwzględnione przez prezydenta Krakowa zostaną na etapie uchwalania planu przedstawione Radzie Miasta Krakowa, która może zmienić sposób i zakres ich rozpatrzenia. Zgodnie z przyjętym harmonogramem prac przekazanie projektu planu do uchwalenia nastąpi w sierpniu tego roku – mówi dla KRK News Katarzyna Misiewicz z Biura Prasowego Urzędu Miasta Krakowa.

Urzędnicy tłumaczą, iż w procesie musieli wyważyć interes publiczny oraz interesy prywatne. Choć w projekcie wyznaczono teren zieleni, dla mieszkańców to wciąż kropla w morzu potrzeb. Projekt planu znajduje się w tej chwili na etapie drugiego częściowego wyłożenia, a rejon ulicy Drukarskiej został z niego wyłączony. Warto zaznaczyć jednak, iż Rada Miasta Krakowa, która zajmie się nieuwzględnionymi uwagami podczas uchwalania planu, w sierpniu ma zająć się tą sprawą.

Wykup lub zamiana działek?

Jednym z głównych postulatów protestujących, którzy próbują ratować wolną przestrzeń, było podjęcie przez Kraków kroków zmierzających do wykupu prywatnych gruntów lub ich zamiany z inwestorem. – Działki nr 34/4, 34/6, 227/1, 227/2, 227/3 obr. 34 Podgórze nie są objęte żadnym obowiązującym miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, natomiast zgodnie z obowiązującym „Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Miasta Krakowa” są one przeznaczone pod tereny zabudowy mieszkaniowej wielorodzinnej – MW. Nie toczyło się i nie jest prowadzone postępowanie w sprawie zamiany lub nabycia na rzecz miasta tego terenu. Podjęcie czynności zmierzających do nabycia nieruchomości do zasobu gminnego byłoby możliwe w sytuacji potencjalnej możliwości ich wykorzystania przez odpowiednią jednostkę miejską na cele publiczne (objęcia danej działki procesem inwestycyjnym) oraz zabezpieczenia w budżecie miasta odpowiednich środków finansowych na ten cel – odpowiada UM.

Zieleni wokół nie brakuje?

Mieszkańcy obawiają się, iż kolejna tak intensywna zabudowa doprowadzi rejon do ostatecznego paraliżu. Na jednej z grup facebookowych pan Michał pyta: Jakie analizy urbanistyczne i środowiskowe zdecydowały o wpuszczeniu tu ciężkiego sprzętu budowlanego?

Postanowiliśmy zadać to pytanie urzędnikom. Odpowiedź magistratu pokazuje zupełnie inną optykę niż ta, którą mają protestujący krakowianie. Urzędnicy twierdzą, iż w sąsiedztwie działki 36MW dróg i zieleni jest pod dostatkiem, wskazując m.in. na osiedle Ruczaj-Zaborze, plany „III Kampus UJ – Wschód” oraz „Park Ruczaj–Lubostroń”. – Pomimo iż teren zabudowy mieszkaniowej wielorodzinnej oznaczony symbolem 36MW nie został przeznaczony pod tereny zieleni publicznej, w jego sąsiedztwie znajdują się liczne obszary zieleni wyznaczone zarówno w projekcie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obszaru „Bobrzyńskiego”, jak i w obowiązujących planach miejscowych. Tereny te są zlokalizowane w niewielkiej odległości od tej nieruchomości, zapewniając mieszkańcom dostęp do przestrzeni rekreacyjnych i wypoczynkowych. W szczególności znaczne obszary zieleni znajdują się na osiedlu Ruczaj-Zaborze. Ponadto tereny zieleni urządzonej zostały wyznaczone w obowiązującym miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego obszaru „III Kampus UJ – Wschód”, położonym na północny-zachód od terenu 36MW. Istotne funkcje rekreacyjne pełnią również tereny objęte miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego „Park Ruczaj–Lubostroń”, w którym przewidziano rozległe obszary zieleni urządzonej i rekreacyjnej. Dzięki nim mieszkańcy tej części miasta mają zapewniony dostęp do licznych terenów zielonych o charakterze publicznym, zlokalizowanych w otoczeniu omawianego obszaru. Wyznaczanie zatem nowego terenu zieleni urządzonej, w dodatku na działkach osób prywatnych, uznaje się za niezasadne i związane z koniecznością wykupu takiego terenu przez gminę – opisuje sytuacje miasto.

Urzędnicy dają do zrozumienia, iż obawy mieszkańców przed zagęszczeniem nie zmienią planistycznego przeznaczenia tego rejonu, który od początku miał być gęsto zabudowany. Dodatkowo warto zaznaczyć, iż obszar sporządzanego planu miejscowego charakteryzuje się bardzo wysoką intensywnością istniejącej już zabudowy, w którym nowa zabudowa będzie jedynie uzupełnieniem istniejącej struktury funkcjonalno-przestrzennej – przekazuje KRK News Katarzyna Misiewicz.

W kwestii braku miejsc parkingowych, który spędza sen z powiek lokatorom, miasto odpowiada, iż wyznaczyło teren pod lokalizację parkingów (w tym wielopoziomowych oraz podziemnych) przy ul. Jana Gutenberga. Przyszły inwestor będzie musiał również spełnić wymogi Programu Parkingowego dla Miasta Krakowa z 2012 roku.

Foto ilustracyjne: pixabay

Idź do oryginalnego materiału