Niemieckie linie lotnicze Lufthansa poinformowały o odwołaniu do października 20 tys. lotów krótkodystansowych. Zmiany, które obejmą m.in. połączenia z Polską, mają pozwolić na oszczędzenie paliwa lotniczego, którego ceny znacznie wzrosły z powodu zamknięcia cieśniny Ormuz.
Kłopoty z paliwem w Europie. Lufthansa odwołuje tysiące lotów

Pierwsze 120 lotów, zaplanowane do końca maja, odwołano w poniedziałek. Pasażerowie, których to dotyczyło, zostali o tym powiadomieni.
Zgodnie z planami Lufthansy zawieszone mają zostać połączenia między Frankfurtem nad Menem a Bydgoszczą, Rzeszowem i norweskim Stavanger.
Nie tylko Lufthansa. KLM i Air Canada ograniczają loty
Dziesięć tras zostanie przekierowanych na inne huby obsługiwane przez Lufthansę. Dotyczy to połączeń do: Gdańska, Wrocławia, Heringsdorfu, Stuttgartu (Niemcy), Cork (Irlandia), Lublany (Słowenia), Rijeki (Chorwacja), Sibiu (Rumunia), Trondheim (Norwegia), Tivatu (Czarnogóra).
"Korekty rozkładu zmniejszają liczbę nierentownych lotów krótkodystansowych w całej siatce połączeń Lufthansy" – poinformował niemiecki przewoźnik w oświadczeniu. Ma to pozwolić na zaoszczędzenie ok. 40 tys. ton paliwa lotniczego, którego cena dla Lufthansy podwoiła się od rozpoczęcia przez Izrael i USA wojny przeciwko Iranowi.
ZOBACZ: Kryzys paliwowy w Europie. Niemcy zwołują Radę Bezpieczeństwa Narodowego
Jak podała agencja dpa, prócz wprowadzanych ograniczeń przewoźnik rewiduje też planowane trasy w dłuższym terminie. Zaktualizowane rozkłady lotów na lato mają zostać opublikowane pod koniec kwietnia.
Podobną decyzję podjęły w ubiegłym tygodniu holenderskie linie lotnicze KLM, które poinformowały, iż z powodu wzrastających cen paliwa odwołają 160 lotów w Europie w nadchodzącym miesiącu.
Wysokie ceny paliwa dotknęły również linię lotniczą Air Canada, która poinformowała o wstrzymaniu na kilka miesięcy lotów z Toronto i Montrealu na nowojorskie lotnisko John F. Kennedy.
Zapasy paliwa na sześć tygodni
Kilka dni temu o problemach z paliwem lotniczym mówił dyrektor wykonawczy Międzynarodowej Agencji Energetycznej, który stwierdził, iż europejskie zapasy wystarczą tylko na około sześć tygodni.
ZOBACZ: Na tyle tygodni Europie starczy paliwa lotniczego. Pesymistyczne prognozy
Fatih Birol podkreślał, iż sytuacja jest bardzo poważna, a niebawem w konsekwencji kryzysu energetycznego może dojść do odwołania części połączeń lotniczych, co odbije się na turystyce.
Ekspert ostrzegał, iż o ile cieśnina Ormuz nie zostanie ponownie otwarta, to Europa "wkrótce usłyszy wiadomości, iż niektóre loty z miasta A do miasta B mogą zostać odwołane z powodu braku paliwa lotniczego".
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni


5 godzin temu







