W Podlaskiem mamy ostatnio wysyp ekologicznych kaznodziejów, dla których ekologia coraz częściej przestaje być nauką, a staje się czymś w rodzaju religii. W tej religii przyroda jest bogiem, człowiek – szatanem, a najlepszą receptą na wszystkie problemy jest jedno: człowiek powinien przestać się wtrącać, a natura „sama sobie poradzi”. Brzmi pięknie. Tylko jest jeden drobny
[...]