7 kwietnia to Międzynarodowy Dzień Bobra, ustanowiony w 2009 r. jako upamiętnienie urodzin Dorothy Richards – naukowczyni, która poświęciła 50 lat na badania nad największymi gryzoniami świata. Ich znaczenie dla ekosystemów jest dziś większe niż kiedykolwiek, ale wciąż ignorowane.
Historia zagłady i odrodzenia
Bóbr europejski (Castor fiber) historycznie zamieszkiwał rozległe tereny od Europy Zachodniej po granicę chińsko-mongolską. Niestety, jako zwierzę o atrakcyjnym futrze, smacznym mięsie i sporych zasobach tłuszczu został praktycznie wytępiony. Według Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody (IUCN) na początku XX w. na całym kontynencie pozostało zaledwie ok. 1,2 tys. osobników. Dopiero wraz z odbudową populacji zaczęto szerzej dostrzegać, jak silnie obecność bobrów wpływa na retencję wody i funkcjonowanie ekosystemów zależnych od wód.
Po II wojnie światowej w Europie rozpoczęto reintrodukcję bobrów na dużą skalę, wykorzystując osiem reliktowych populacji pozostałych m.in. w Niemczech, Francji i Norwegii. W latach 20. bobry powróciły do Skandynawii i Rosji, a w połowie XX w. wprowadzano je do ekosystemów państw nadbałtyckich, Francji oraz Szwajcarii. Kolejne programy uruchamiano od lat 80. XX w. w większości państw europejskich, a w ostatnich latach również Wielkiej Brytanii. W rezultacie do 2020 r. populacja bobrów na kontynencie wzrosła do ok. 1,5 mln osobników.
Dzień Bobra, czyli o małym zwierzęciu i jego dużym wpływie
Reintrodukcja bobrów okazała się czymś więcej niż tylko wzmocnieniem różnorodności biologicznej. Pracowite gryzonie zmieniają krajobraz rzek i strumieni, zmieniając je w rozlewiska, stanowiące siedlisko dla setek gatunków owadów, płazów, ryb i ptaków. Zatrzymują wodę w krajobrazie, chronią przed suszą, powodziami i pożarami, a dodatkowo wspierają magazynowanie ogromnych ilości węgla w przyrodzie.
Ponieważ bobry działają na korzyść przyrody: siedlisk, innych zwierząt, klimatu. Interesy człowieka nie są dla nich priorytetem. Paradoksalnie, największą wrogość wobec inżynierów ekosystemów wykazują jednak rolnicy, dla których ilość i jakość zasobów wodnych w regionach jest kluczowa.
Jak wygląda sytuacja bobrów w Polsce?
O komentarz poprosiliśmy dr Andrzeja Czecha z Uniwersytetu Jagiellońskiego, który od lat zajmuje się rozwiązaniami opartymi na przyrodzie i aktywnie lobbuje na rzecz futrzanych inżynierów ekosystemów:
Sytuacja bobrów w Polsce jest… dziwna. Zmagamy się z brakiem wody albo jej nadmiarem. A jednocześnie pozbywamy się sojusznika w postaci bobra, który łagodzi wysiłek tych zmagań, gromadząc co najmniej 200 mln m3 wody w rozproszonych systemach w całym kraju, zwiększa bioróżnorodność i jakość wody. Pozwala na to jakaś straszliwa urzędnicza schizofrenia. Skończy się katastrofą, jeżeli będziemy polegać na przestarzałych procedurach i nie weźmiemy spraw bobrów w nasze, ludzkie, dobre ręce.
Dr Czech na swoim blogu zwraca uwagę na łatwość i bezmyślność, z jaką w Polsce zapadają decyzje o odstrzale bobrów lub niszczeniu ich tam oraz żeremi. Jego zdaniem pozwolenia na naruszenie częściowej ochrony gatunku wydawane są często bez wizyty w terenie i ekspertyzy hydrologicznej.
Tegoroczny Międzynarodowy Dzień Bobra przynosi jednak iskierkę nadziei. Po fali społecznych protestów 3 kwietnia 2026 r. Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Gdańsku poinformował o wycofaniu przez Wody Polskie – Zarząd Zlewni w Gdańsku, wniosku dotyczącego wydania zezwolenia na niszczenie tam i nor oraz płoszenie bobrów na 160 kanałach i rzekach na terenie województwa pomorskiego. Minister klimatu i środowiska, Paulina Henning-Kloska skomentowała tę decyzję słowami: Natura wygrywa! Bóbr to świetny inżynier tworzący naturalną mikroretencję, dzięki której zatrzymujemy wodę w ekosystemie. Po tej decyzji bobry mogą pracować dalej, a ich obrońcy spać spokojnie.
W Dniu Bobra trudno nie wspomnieć o książce Agnieszki Hobot Po co bobry budują tamy?, która w przystępny i obrazowy sposób tłumaczy dzieciom, jak bobry wpływają na krajobraz i dlaczego odgrywają tak istotną rolę w przyrodzie. Wrażliwość na takie zależności warto kształtować od najmłodszych lat. Z dorosłymi bywa trudniej – działalność bobrów często oceniają przez pryzmat własnych strat i niedogodności: podtopionej łąki czy powalonego drzewa.

2 tygodni temu





![Czas na wycieczkę do Bronowic. Wiśnie już kwitną [zdjęcia, video]](https://krknews.pl/wp-content/uploads/2026/04/wisnie-1.jpg)









