To nie tylko cenny zabytek, ale przede wszystkim materialny świadek naszej historii i ludzi, którzy w najtrudniejszych momentach dziejów potrafili dochować wierności Polsce. Do Szarbi Zwierzynieckiej wraca po latach wyjątkowa pamiątka - sztandar Towarzystwa Strzelecko-Sportowego "Piechur" z 1916 roku.
Bezcenny artefakt zostanie złożony na ręce druhen i druhów z jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej w Szarbi Zwierzynieckiej podczas obchodów jubileuszu 100-lecia jej istnienia. Sztandar zostanie przekazany przez Joannę i Piotra Bąków - potomków Henryka Sokołowskiego, który przez dziesięciolecia strzegł go przed zniszczeniem i zapomnieniem. Dzięki ich inicjatywie, we współpracy z burmistrzem Markiem Juszczykiem oraz mieszkańcami Szarbi Zwierzynieckiej, zabytek został poddany profesjonalnej konserwacji i już niedługo na stałe powróci do rodzinnej miejscowości.
Historia Towarzystwa Strzelecko-Sportowego "Piechur" sięga czasów I wojny światowej i nierozerwalnie wiąże się z działalnością niepodległościową Polaków. Organizacja powstała pod wpływem idei galicyjskiego Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół", założonego 7 lutego 1867 roku we Lwowie - pierwszego polskiego stowarzyszenia kultury fizycznej, które obok rozwoju sprawności fizycznej pielęgnowało patriotyzm i narodową tożsamość. To właśnie działalność "Sokoła" uznawana jest za początek zorganizowanego sportu polskiego.
"Piechur" oficjalnie funkcjonował jako organizacja sportowa, dzięki czemu nie wzbudzał większych podejrzeń władz okupacyjnych. W rzeczywistości stał się jednak doskonałą osłoną dla członków Polskiej Organizacji Wojskowej. Pod jego szyldem prowadzono działalność konspiracyjną, organizowano zbiórki, szkolenia i ćwiczenia wojskowe, a w okresie najostrzejszych represji wobec POW Komenda Naczelna zaleciła tworzenie oddziałów "Piechura" w każdym powiecie jako legalnej formy funkcjonowania organizacji. Dzięki temu Polska Organizacja Wojskowa mogła przetrwać najtrudniejszy okres prześladowań w latach 1917-1918.
Jednym z takich oddziałów było Towarzystwo Strzelecko-Sportowe "Piechur" działające w Szarbi Zwierzynieckiej. W 1916 roku jego członkowie otrzymali własny sztandar, który gwałtownie stał się symbolem miejscowej społeczności. Niestety dzieje samego oddziału nie zostały dotąd w pełni poznane. Wiadomo jednak, iż po zakończeniu działalności organizacji sztandar trafił pod opiekę Henryka Sokołowskiego - mieszkańca Szarbi Zwierzynieckiej, wieloletniego nauczyciela i kierownika miejscowej szkoły, społecznika oraz jednego z najważniejszych organizatorów konspiracji na ziemi skalbmierskiej podczas II wojny światowej. Przez lata okupacji niemieckiej, a następnie w okresie Polski Ludowej, przechowywał go w tajemnicy, chroniąc przed zniszczeniem i konfiskatą. Po jego śmierci sztandar odziedziczyła wnuczka Joanna Bąk, która wraz z mężem Piotrem (samorządowcem i działaczem związanym z Podhalem, w latach 2001-2006 burmistrzem Zakopanego, a następnie w latach 2014-2024 starostą tatrzańskim) postanowiła przywrócić mu dawny blask i sprawić, by wrócił do miejsca, z którego pochodzi.
Sztandar o wymiarach 138 × 149 centymetrów został wykonany z dwóch zszytych płatów bawełnianego materiału - czerwonego i białego - obszytych z trzech stron srebrnymi metalowymi frędzlami. Na czerwonej stronie umieszczono wizerunek białego orła w złotej koronie oraz napisy: TOWARZYSTWO STRZELECKO-SPORTOWE "PIECHUR" SZARBIA i datę "1916". Malowidło wykonano prostymi środkami artystycznymi, z wykorzystaniem subtelnych odcieni szarości i bieli podkreślających sylwetkę orła. Rewers sztandaru przedstawia Matkę Bożą z Dzieciątkiem Jezus w typie ikonograficznym Matki Boskiej Częstochowskiej. To znacznie bardziej rozbudowana kompozycja malarska, pełna bogatych detali, złotych koron, ornamentów i elementów dekoracyjnych. Pod postaciami namalowano snopek zboża oraz skrzyżowane grabie, kosę i sierp - symbole ciężkiej pracy, rolnictwa i przywiązania do rodzinnej ziemi.
Ponad sto lat historii pozostawiło jednak na sztandarze wyraźne ślady. Wieloletnie przechowywanie spowodowało liczne uszkodzenia materiału i warstwy malarskiej. Przeprowadzona konserwacja miała na celu nie tylko przywrócenie obiektowi walorów estetycznych, ale przede wszystkim zabezpieczenie go dla przyszłych pokoleń. Koszt renowacji wyniósł 10 tysięcy złotych i został pokryty przez anonimowego sponsora, który pragnie pozostać anonimowy. Dzięki jego wsparciu udało się ocalić bezcenny element lokalnego dziedzictwa. Sztandar przeszedł renowację w krakowskiej pracowni Gabrieli i Aleksandra Zielińskich.
Nie sposób opowiadać o losach sztandaru bez przypomnienia postaci Henryka Sokołowskiego, człowieka, któremu zawdzięcza on swoje przetrwanie. Urodzony 3 listopada 1905 roku w Mierzwinie, był inżynierem, nauczycielem i kierownikiem szkoły w Szarbi Zwierzynieckiej. Jeszcze przed wybuchem II wojny światowej angażował się w działalność społeczną i patriotyczną, a w czasie okupacji należał do grona pierwszych organizatorów ruchu oporu na ziemi skalbmierskiej. Posługiwał się pseudonimami "Skiba" i "Skubel". Już w pierwszych miesiącach wojny przygotowywał i kolportował gazetki oparte na wiadomościach pochodzących z nasłuchu radiowego. W strukturach Armii Krajowej pełnił funkcje oficera gospodarczego Batalionu "Zagraj", następnie Placówki "Dynia", a w 1944 roku II Batalionu 120. Pułku Piechoty AK. Wojnę zakończył w stopniu kapitana. Po 1945 roku przez cały czas aktywnie działał społecznie, między innymi jako prezes koła Związku Bojowników o Wolność i Demokrację w Skalbmierzu. Zmarł 21 grudnia 1994 roku w Kazimierzy Wielkiej. Spoczywa na cmentarzu w Skalbmierzu.
Uroczyste przekazanie sztandaru mieszkańcom Szarbi Zwierzynieckiej odbędzie się 11 lipca podczas obchodów stulecia tamtejszej Ochotniczej Straży Pożarnej. Zabytek zostanie umieszczony w specjalnie przygotowanej gablocie w świetlicy wiejskiej, gdzie będzie dostępny dla mieszkańców i odwiedzających jako świadectwo historii, patriotyzmu i przywiązania do rodzinnej ziemi.
Szczególne słowa podziękowania należą się Joannie i Piotrowi Bąkom za przekazanie sztandaru mieszkańcom oraz podjęcie inicjatywy jego konserwacji. Wyrazy wdzięczności kierowane są również do anonimowego sponsora, który sfinansował renowację. Słowa uznania należą się także burmistrzowi Markowi Juszczykowi, który przybliżył historię sztandaru osobie, która postanowiła anonimowo pokryć koszty jego odnowienia. Dziękujemy również Państwu Renacie i Zbigniewowi Nowackim z Topoli za pomoc w nawiązaniu kontaktu z członkami swojej rodziny - Joanną i Piotrem Bąkami. To właśnie dzięki temu możliwe było podjęcie dalszych działań związanych z powrotem sztandaru do Szarbi Zwierzynieckiej. Wyrazy wdzięczności kierujemy także do zastępcy burmistrza Kamila Włosowicza, który nagłośnił historię sztandaru, zainteresował nią mieszkańców Szarbi Zwierzynieckiej oraz zaangażował się w koordynację działań prowadzących do jego renowacji i przekazania lokalnej społeczności. Dziękujemy również mieszkańcom Szarbi Zwierzynieckiej za otwartość, życzliwość i gotowość do przyjęcia tego wyjątkowego symbolu.
*Pierwsze dwa zdjęcia przedstawiają: awers i rewers po zabiegach konserwatorskich, dwa następne obrazują stan sztandaru przed renowacją, a kolejne wybrane etapy procesu jego odnowienia.













