Ministerstwo Finansów opublikowało najnowsze dane dotyczące budżetu państwa. Po dziewięciu miesiącach 2026 roku deficyt wyniósł 172,2 mld zł. Dochody osiągnęły 438,8 mld zł, natomiast wydatki przekroczyły 611 mld zł. Choć różnica między wpływami a wydatkami pozostaje ogromna, tegoroczny deficyt jest niższy niż przed rokiem. Resort ujawnił również, skąd pochodzą pieniądze oraz na jakie cele państwo przeznacza największe kwoty.
Stos pieniędzy ułożonych w sejfie | Fot. Shutterstock.W czwartek, 15 października 2026 roku, Ministerstwo Finansów przedstawiło szacunkowe wykonanie budżetu państwa za okres od stycznia do września.
Dane pokazują, iż po trzech kwartałach wykorzystano już ponad 63 proc. zaplanowanego na cały rok deficytu. Jednocześnie wpływy podatkowe rosną, a wydatki budżetowe są nieco niższe niż w analogicznym okresie 2025 roku.
Deficyt budżetu wyniósł 172,2 mld zł. Tak wyglądają finanse Polski
Z opublikowanych danych wynika, iż przez pierwszych dziewięć miesięcy 2026 roku państwo wydało znacznie więcej pieniędzy, niż wpłynęło do budżetu.
Najważniejsze dane przedstawiają się następująco:
| Dochody państwa | 438,8 mld zł | 67,8 proc. |
| Wydatki państwa | 611,0 mld zł | 66,5 proc. |
| Deficyt budżetowy | 172,2 mld zł | 63,4 proc. |
Deficyt oznacza różnicę pomiędzy wydatkami państwa a osiągniętymi dochodami.
W praktyce oznacza to, iż od początku stycznia do końca września wydatki budżetowe były o 172,2 mld zł wyższe od wpływów.
W ustawie budżetowej na 2026 rok założono maksymalny deficyt na poziomie 271,74 mld zł.
Po wrześniu wykorzystano więc 63,4 proc. tej kwoty. Do poziomu przewidzianego w ustawie pozostawało jeszcze około 99,5 mld zł.
Nie oznacza to jednak, iż właśnie taka kwota zostanie wykorzystana w ostatnim kwartale. Ostateczne wykonanie budżetu zależy od rzeczywistych dochodów i wydatków do końca grudnia.
Deficyt jest niższy niż rok temu. Różnica przekracza 29 mld zł
Choć tegoroczny deficyt jest wysoki, dane Ministerstwa Finansów pokazują poprawę w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku.
Po wrześniu 2025 roku deficyt wynosił 201,4 mld zł. Rok później było to 172,2 mld zł.
Oznacza to spadek deficytu o około 29,2 mld zł w ujęciu rok do roku.
W 2025 roku po dziewięciu miesiącach wykorzystano 69,8 proc. planowanego rocznego deficytu. W 2026 roku wskaźnik ten wynosi 63,4 proc.
Na poprawę wyniku wpłynęły między innymi wyższe dochody oraz nieco niższe wydatki.
Trzeba jednak pamiętać, iż dane dotyczą budżetu państwa, a nie całego sektora finansów publicznych. Szerszy obraz zadłużenia i deficytu wymaga uwzględnienia również pozostałych jednostek sektora oraz zasad statystyki unijnej.
Państwo zebrało więcej pieniędzy z podatków. Dochody rosną
Od stycznia do września 2026 roku dochody budżetu państwa wyniosły 438,8 mld zł.
To o około 23,3 mld zł więcej niż w analogicznym okresie 2025 roku, kiedy wpływy osiągnęły 415,6 mld zł.
Wzrost wyniósł 5,6 proc.
Jeszcze wyraźniej widać go w dochodach podatkowych.
Do budżetu wpłynęło 389,2 mld zł z podatków, czyli o 23,3 mld zł więcej niż rok wcześniej.
Oznacza to wzrost o 6,4 proc.
Najważniejszym źródłem dochodów pozostaje podatek od towarów i usług, czyli VAT.
VAT przyniósł 244,1 mld zł. Na wpływy oddziałują niższe podatki na paliwa
Dochody z VAT po wrześniu osiągnęły 244,1 mld zł.
W porównaniu z 2025 rokiem oznacza to wzrost o około 3,8 mld zł, czyli 1,6 proc.
Ministerstwo Finansów zwróciło uwagę na kilka czynników, które wpłynęły na tegoroczne wpływy.
Jednym z nich była sytuacja w gospodarce. W sierpniu produkcja sprzedana przemysłu wzrosła nominalnie o 8,3 proc. rok do roku, a sprzedaż detaliczna o 6,4 proc.
Dane te wskazują na zwiększenie wartości sprzedaży, co wspiera wpływy podatkowe.
Jednocześnie na dochody budżetu wpływają rozwiązania wprowadzone w ramach programu „Ceny Paliwa Niżej”.
Rząd czasowo obniżył VAT na paliwa z 23 do 8 proc. oraz zmniejszył akcyzę.
Według Ministerstwa Finansów łączny wpływ programu CPN na dochody z VAT i akcyzy w okresie od stycznia do września wyniósł około 5,3 mld zł.
To kwota obrazująca skutki podatkowe programu w przedstawionym okresie, a nie dodatkowe pieniądze przekazane bezpośrednio kierowcom.
Znaczenie miało również wdrażanie Krajowego Systemu e-Faktur.
Po wejściu w życie nowych zasad domyślny termin zwrotu VAT skrócono z 60 do 40 dni.
Ministerstwo wskazuje, iż przyspieszenie zwrotów było widoczne szczególnie na przełomie kwietnia i maja.
Akcyza przyniosła prawie 69 mld zł
Wpływy z podatku akcyzowego wyniosły po dziewięciu miesiącach 68,9 mld zł.
Były wyższe o około 1 mld zł niż w tym samym okresie 2025 roku.
Oznacza to wzrost o 1,5 proc.
Akcyza obejmuje między innymi paliwa, napoje wyskokowe, wyroby tytoniowe i inne produkty wskazane w przepisach.
Jej wpływy zależą zarówno od stawek podatku, jak i wielkości sprzedaży poszczególnych towarów.
W 2026 roku sytuację dodatkowo komplikowały czasowe obniżki obciążeń podatkowych na paliwa, wprowadzane w odpowiedzi na wysokie ceny surowców energetycznych.
Ujemne wpływy z PIT. Ministerstwo Finansów tłumaczy, dlaczego
Jedną z najbardziej zaskakujących informacji w danych budżetowych są dochody z podatku PIT.
Po wrześniu 2026 roku dochody budżetu państwa z PIT wyniosły minus 7,1 mld zł.
Nie oznacza to jednak, iż podatnicy przestali płacić podatek dochodowy ani iż wpływy z PIT w całej Polsce były ujemne.
Ministerstwo Finansów wyjaśnia, iż wynik budżetu centralnego jest związany ze zmianami w finansowaniu samorządów.
Od 2025 roku obowiązują nowe zasady ustalania udziałów jednostek samorządu terytorialnego w podatkach dochodowych.
W 2026 roku samorządy otrzymują większą część środków z PIT niż wcześniej.
W okresie od stycznia do września przekazano im z tego tytułu 163,9 mld zł.
Rok wcześniej było to 147,2 mld zł.
Samorządy otrzymały więc o 16,7 mld zł więcej niż przed rokiem.
Łączne wpływy z PIT, obejmujące budżet państwa i jednostki samorządu terytorialnego, wyniosły 156,8 mld zł.
To o 11,9 proc. więcej niż rok wcześniej.
Ujemny wynik w budżecie centralnym jest zatem związany ze sposobem rozliczania i przekazywania wpływów podatkowych, a nie z ujemnymi wpływami z PIT w skali całego państwa.
CIT rośnie o ponad 30 proc. Banki płacą wyższy podatek
Znacznie lepiej w porównaniu z poprzednim rokiem wyglądają wpływy z podatku CIT.
Od stycznia do września 2026 roku budżet państwa otrzymał z tego tytułu 62,7 mld zł.
To o 14,6 mld zł więcej niż rok wcześniej.
Wzrost dochodów z CIT wyniósł 30,3 proc.
Ministerstwo Finansów wskazuje na kilka przyczyn.
Jedną z nich jest podwyższenie od 2026 roku stawki CIT dla banków.
Znaczenie mają również wyniki finansowe przedsiębiorstw oraz rozliczenia podatkowe za poprzedni rok.
Z danych resortu wynika, iż saldo rozliczeń rocznych było o około 4,2 mld zł korzystniejsze niż w 2025 roku.
Jednocześnie przedsiębiorstwa niefinansowe objęte badaniem GUS osiągnęły w pierwszym półroczu 2026 roku wynik finansowy brutto wyższy o 29,1 proc. niż rok wcześniej.
Zysk brutto wzrósł o 20,9 proc., natomiast strata brutto zmniejszyła się o 8,4 proc.
Państwo uzyskało mniej pieniędzy z innych źródeł
Dochody niepodatkowe budżetu państwa wyniosły po wrześniu 47,5 mld zł.
Były niższe o około 1 mld zł, czyli 2 proc., w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku.
Ministerstwo Finansów wskazało między innymi na różnice w terminach przekazywania wpłat z zysku Banku Gospodarstwa Krajowego.
W 2025 roku wpłata w wysokości 1,3 mld zł została dokonana we wrześniu, natomiast w 2026 roku nastąpiła już w czerwcu.
Mniejsze były również wpływy ze sprzedaży uprawnień do emisji gazów cieplarnianych w systemie ETS.
Od stycznia do września wyniosły około 7,6 mld zł, czyli o 14,1 proc. mniej niż rok wcześniej.
Sam wrzesień przyniósł jednak około 1,6 mld zł wpływów, co oznacza wzrost o 52,8 proc. w porównaniu z wrześniem 2025 roku.
Resort tłumaczy tę różnicę większą liczbą aukcji w tegorocznym wrześniu.
Na co Polska wydała 611 mld zł? ZUS, wojsko i obsługa długu na czele
Ministerstwo Finansów ujawniło również strukturę największych wydatków budżetowych.
Łączne wydatki po wrześniu wyniosły 611 mld zł.
Było to o około 6 mld zł mniej niż w analogicznym okresie 2025 roku.
Największe kwoty przypadły na następujące części budżetu:
| Zakład Ubezpieczeń Społecznych | 145,3 mld zł |
| Obrona narodowa | 70,9 mld zł |
| Obsługa długu Skarbu Państwa | 55,2 mld zł |
| Subwencje ogólne dla samorządów | 43,3 mld zł |
| Budżety wojewodów | 42,7 mld zł |
| Zdrowie | 38,9 mld zł |
| Sprawy wewnętrzne | 35,8 mld zł |
| Składki i środki własne UE | 30,5 mld zł |
| Szkolnictwo wyższe i nauka | 25,5 mld zł |
Dane dotyczą konkretnych części budżetu państwa. Nie należy ich utożsamiać z pełnymi wydatkami całego sektora publicznego na emerytury, obronność czy ochronę zdrowia.
ZUS otrzymał 145,3 mld zł. Więcej pieniędzy na świadczenia
Największą pozycję w przedstawionym zestawieniu stanowią wydatki związane z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych.
Po wrześniu osiągnęły one 145,3 mld zł, czyli 70 proc. rocznego planu.
W porównaniu z analogicznym okresem 2025 roku były wyższe o 12,1 mld zł.
Ministerstwo Finansów wskazuje, iż zwiększyły się między innymi środki przeznaczone na dotację do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.
Dotacja na wypłatę świadczeń gwarantowanych przez państwo wyniosła 47,7 mld zł i była wyższa o 8,2 mld zł niż rok wcześniej.
Na wydatki wpłynęła marcowa waloryzacja emerytur i rent, przeprowadzona wskaźnikiem 105,3 proc.
Znaczenie miał również wzrost liczby osób otrzymujących świadczenie wspierające.
Dodatkowo we wrześniu przekazano środki na wypłatę czternastych emerytur.
Ponad 70 mld zł na obronność. Rosną również koszty zadłużenia
Drugą największą pozycją wśród przedstawionych części budżetu były wydatki na obronę narodową.
Od stycznia do września osiągnęły 70,9 mld zł.
Stanowi to 59,6 proc. rocznego planu przewidzianego dla tej części budżetu.
Jednocześnie coraz większym obciążeniem pozostaje obsługa długu Skarbu Państwa.
Na odsetki i inne koszty związane z obsługą zadłużenia przeznaczono już 55,2 mld zł.
To o 9,5 mld zł więcej niż w analogicznym okresie 2025 roku.
Ministerstwo Finansów tłumaczy wzrost między innymi zwiększeniem wartości obsługiwanego długu oraz sytuacją na krajowym rynku finansowym.
Warto podkreślić, iż wydatki na obsługę długu nie oznaczają spłaty całego zadłużenia państwa. Są to koszty wynikające z jego finansowania i obsługi.
Dlaczego wydatki ogółem spadły mimo rosnących kosztów?
Na pierwszy rzut oka może zaskakiwać fakt, iż wydatki państwa zmniejszyły się rok do roku, mimo większych kwot kierowanych do ZUS, na ochronę zdrowia i obsługę zadłużenia.
Resort finansów wskazuje na różnice związane z jednorazowymi operacjami budżetowymi.
W 2025 roku przekazano znaczne środki na spłatę zobowiązań wynikających z działań podejmowanych w czasie pandemii.
W szczególności dotyczyło to obligacji Polskiego Funduszu Rozwoju związanych z programem Tarcz Finansowych oraz zobowiązań obsługiwanych przez Bank Gospodarstwa Krajowego.
W 2026 roku nie wystąpiły porównywalne wydatki w tym samym zakresie.
Według Ministerstwa Finansów w części „Gospodarka” wydano o około 35 mld zł mniej niż rok wcześniej, a w części związanej z finansami publicznymi o 14,9 mld zł mniej.
To właśnie takie różnice w dużym stopniu wyjaśniają spadek łącznych wydatków budżetowych.
Nie należy więc interpretować niższego wykonania wydatków jako automatycznego ograniczenia wszystkich programów lub usług publicznych.
Czy Polsce grozi przekroczenie deficytu zaplanowanego na 2026 rok?
Po wrześniu 2026 roku deficyt budżetu państwa osiągnął 172,2 mld zł.
W ustawie budżetowej na cały rok przewidziano limit wynoszący 271,74 mld zł.
Oznacza to, iż po trzech kwartałach nie przekroczono jeszcze rocznego limitu.
Nie można jednak wyciągać z tego prostego wniosku, iż budżet zakończy rok z deficytem dokładnie odpowiadającym obecnej proporcji wykonania.
Dochody i wydatki budżetowe nie rozkładają się równomiernie pomiędzy poszczególne miesiące.
Końcowe miesiące roku mogą przynieść większe płatności związane z realizacją inwestycji, zamówień publicznych czy innych zobowiązań państwa.
Z drugiej strony znaczenie będą miały wpływy podatkowe, w tym z VAT, CIT i akcyzy.
Dopiero dane obejmujące cały 2026 rok pokażą, jak blisko ustawowego limitu znajdzie się ostateczny wynik budżetu.
Co te dane oznaczają dla Polaków?
Deficyt budżetowy nie oznacza automatycznie nowych podatków, obniżenia emerytur ani ograniczenia świadczeń społecznych.
Pokazuje jednak, jak duża jest różnica między bieżącymi dochodami państwa a jego wydatkami.
Finansowanie tej różnicy wymaga pozyskiwania środków, przede wszystkim poprzez emisję długu i inne operacje finansowe przewidziane w przepisach.
Rosnące koszty obsługi zadłużenia mogą w przyszłości ograniczać przestrzeń do finansowania innych potrzeb publicznych, ale same dane za dziewięć miesięcy nie przesądzają o konkretnych decyzjach rządu.
Dla obywateli szczególnie istotne są trzy informacje.
Po pierwsze, deficyt po wrześniu jest niższy niż rok wcześniej o około 29,2 mld zł.
Po drugie, rosną wpływy podatkowe, zwłaszcza z CIT, choć część dochodów z VAT ograniczają czasowe rozwiązania osłonowe.
Po trzecie, znaczne środki trafiają do ZUS, na obronność oraz obsługę długu państwowego.
Budżet Polski po wrześniu 2026 roku. Najważniejsze wnioski
Ministerstwo Finansów przedstawiło wstępny obraz sytuacji finansowej państwa po trzech kwartałach.
Dochody wyniosły 438,8 mld zł, wydatki 611 mld zł, a deficyt 172,2 mld zł.
W porównaniu z 2025 rokiem państwo uzyskało więcej pieniędzy z podatków i poniosło nieco niższe wydatki.
Nie oznacza to jednak, iż problem wysokiego deficytu został rozwiązany.
Istotne pozostają koszty obsługi długu, finansowanie świadczeń społecznych, wydatki na bezpieczeństwo oraz sytuacja gospodarcza wpływająca na dochody podatkowe.
Najnowsze dane mają charakter szacunkowy. Ostateczne wykonanie budżetu za 2026 rok będzie można ocenić dopiero po zakończeniu roku i publikacji pełnych sprawozdań.

1 godzina temu













