Kierowcy w Polsce przez cały czas płacą wysokie ceny za paliwo, a sytuacja na światowych rynkach pozostaje niepewna. Minister energii Miłosz Motyka przyznał, iż przedłużający się konflikt na Bliskim Wschodzie nie daje powodów do optymizmu. Podkreślił jednak, iż rząd ogranicza skutki podwyżek dzięki programowi „Ceny Paliwa Niżej”. Według ministra kierowcy oszczędzają w tej chwili choćby 1,40 zł na każdym litrze paliwa.
Dystrybutor paliwa | Fot. Warszawa w Pigułce.W czwartek, 15 października, Miłosz Motyka uczestniczył w Europejskim Forum Nowych Idei w Sopocie. W rozmowie z dziennikarzem TVN24 Patrykiem Michalskim odniósł się do sytuacji na stacjach paliw oraz sporu między rządem a Pałacem Prezydenckim.
Minister energii o cenach paliw. „Nie ma powodów do optymizmu”
Miłosz Motyka nie ukrywał, iż sytuacja na międzynarodowym rynku ropy pozostaje trudna.
Wskazał na przedłużający się konflikt na Bliskim Wschodzie, który wpływa na dostępność surowca oraz ceny paliw w wielu państwach.
– To sytuacja geopolityczna ma wpływ na ceny na stacjach. Tutaj chyba nie ma powodów do optymizmu – powiedział minister.
Jak wyjaśnił, dalsza eskalacja konfliktu oraz zagrożenia dla infrastruktury energetycznej mogą utrzymywać presję na światowe ceny ropy.
Minister zaznaczył, iż polski rząd może ograniczać skutki podwyżek, ale nie ma wpływu na wszystkie przyczyny wzrostu cen.
Jednocześnie przekonywał, iż Polska należy do państw oferujących najtańsze paliwo w Unii Europejskiej. To deklaracja ministra, której potwierdzenie wymaga porównania aktualnych cen w poszczególnych krajach.
Ile kosztuje paliwo 15 października? Są oficjalne stawki
Ministerstwo Energii opublikowało maksymalne ceny paliw obowiązujące w czwartek, 15 października 2026 roku.
| Benzyna 95 | 7,01 zł |
| Benzyna 98 | 7,83 zł |
| Olej napędowy | 8,05 zł |
Najtrudniejsza sytuacja dotyczy w tej chwili kierowców samochodów z silnikami Diesla.
Maksymalna cena oleju napędowego przekroczyła 8 zł za litr, mimo obowiązywania rządowego programu osłonowego.
W przypadku benzyny 95 limit wynosi 7,01 zł za litr.
Stacje paliw mogą sprzedawać benzynę i olej napędowy taniej, ale nie mogą przekraczać cen maksymalnych ustalonych przez Ministerstwo Energii.
Rząd obniżył podatki. Motyka mówi o oszczędnościach
Minister energii przypomniał o działaniu programu „Ceny Paliwa Niżej”, znanego jako CPN.
Mechanizm obejmuje czasowe obniżenie podatku VAT na paliwa z 23 do 8 proc., zmniejszenie akcyzy oraz ustalanie maksymalnych cen detalicznych.
Według Miłosza Motyki rozwiązania te powodują, iż kierowcy płacą za paliwo około 1,30–1,40 zł mniej na litrze, niż płaciliby bez rządowej interwencji.
Przy tankowaniu 50 litrów oznaczałoby to różnicę rzędu 65–70 zł.
Są to szacunki przedstawione przez ministra, a nie gwarantowana kwota oszczędności przy każdym tankowaniu.
Obecna odsłona programu CPN ma obowiązywać do 31 grudnia 2026 roku.
Spór rządu z Pałacem Prezydenckim. Poszło o ceny paliw
Podczas rozmowy w Sopocie minister odniósł się również do krytyki ze strony współpracowników prezydenta Karola Nawrockiego.
Przedstawiciele Pałacu Prezydenckiego zarzucają rządowi, iż mimo dostępnych narzędzi nie doprowadził do wystarczającego obniżenia cen paliw.
We wrześniu otoczenie prezydenta przedstawiło własną inicjatywę ustawodawczą pod nazwą „Paliwo Kosztuje Normalnie”. Zakłada ona rozwiązania podatkowe mające ograniczyć koszty tankowania.
Miłosz Motyka ocenił jednak, iż propozycje prezydenckie mogłyby doprowadzić do problemów z dostępnością paliw na stacjach.
Zdaniem ministra źródłem obecnych podwyżek są przede wszystkim wydarzenia międzynarodowe, a nie decyzje podejmowane w Polsce.
– Reagujemy na bardzo wysokie ceny, ale ich przyczyna nie leży w Warszawie – stwierdził.
Rząd i Pałac Prezydencki zgadzają się co do potrzeby ograniczania kosztów tankowania, ale różnią się w ocenie skuteczności proponowanych rozwiązań.
Co dalej z cenami paliw w Polsce?
Na razie nie ma pewności, jak będą kształtować się ceny benzyny i oleju napędowego w kolejnych tygodniach.
Sytuacja zależy między innymi od cen ropy na rynkach światowych, kursów walut, dostępności surowca oraz dalszego rozwoju konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Rząd zapowiada utrzymanie obecnych mechanizmów osłonowych do końca roku.
Dla kierowców oznacza to dalsze obowiązywanie maksymalnych cen ogłaszanych przez Ministerstwo Energii.
Najważniejsze jest jednak to, iż mimo podatkowych obniżek paliwo pozostaje drogie, a minister energii nie zapowiada szybkiej poprawy sytuacji na światowych rynkach.

2 godzin temu











