Debata nad stanem powiatu kolbuszowskiego. Europoseł wykluczony z dyskusji

1 dzień temu

Podczas czwartkowej (28 maja) sesji Rady Powiatu Kolbuszowskiego radni udzielili Zarządowi Powiatu zarówno wotum zaufania, jak i absolutorium z tytułu wykonania budżetu za 2025 rok. Obrady, które miały być podsumowaniem działalności samorządu, wywołały jednak również polityczne kontrowersje. Wszystko za sprawą sytuacji związanej z europosłem Tomaszem Buczkiem z Kolbuszowej, który – mimo obecności na sali – nie został dopuszczony do głosu podczas debaty nad raportem o stanie powiatu.

Jak poinformowały władze Powiatu Kolbuszowskiego w oficjalnym komunikacie po sesji, przedstawiono raport o stanie powiatu za 2025 rok, obejmujący m.in. inwestycje drogowe, działania w zakresie ochrony zdrowia, edukacji oraz realizację projektów współfinansowanych ze środków zewnętrznych. Zarząd Powiatu uzyskał następnie poparcie wszystkich obecnych- 17 radnych zarówno przy głosowaniu nad wotum zaufania, jak i absolutorium.

W opublikowanej relacji podkreślano stabilną sytuację finansową samorządu oraz realizację szeregu inwestycji infrastrukturalnych i społecznych. Władze powiatu wskazywały także na skuteczne pozyskiwanie funduszy zewnętrznych oraz kontynuację wcześniej rozpoczętych przedsięwzięć.

Znacznie więcej emocji wywołał jednak przebieg samej debaty nad raportem o stanie powiatu. W obradach chciał uczestniczyć europoseł Tomasz Buczek, pochodzący z Kolbuszowej. Jak relacjonował później w mediach społecznościowych, zgłosił chęć zabrania głosu, jednak przewodniczący rady nie dopuścił go do dyskusji.

Europoseł ocenił sytuację jako „zamknięcie debaty przed mieszkańcami” i zarzucił władzom powiatu brak otwartości na głosy spoza rady. W swoim wpisie podkreślał, iż chciał odnieść się do kwestii rozwoju regionu, inwestycji oraz problemów mieszkańców powiatu kolbuszowskiego. Według Buczka odmowa udzielenia mu głosu miała charakter polityczny.

Do sprawy odniósł się również mecenas dr Paweł Bała, który w komentarzu pod wpisem europosła wyraził poparcie dla jego stanowiska. W jego ocenie odmowa dopuszczenia europosła do głosu budzi wątpliwości natury proceduralnej:

Twoja wykładnia jest prawidłowa, argument przewodniczącego głupawy. Możliwość uczestniczenia posła w posiedzeniu rady wynika, jak wskazałeś, z art. 22 uowmpis. A co to w praktyce oznacza? Pojęcie uczestniczenia posła lub senatora w sesjach organów stanowiących samorządu terytorialnego trudno uznać za pojęcie ostre. Właśnie dlatego ustawodawca zdecydował się wskazać, iż nie chodzi tu wyłącznie o możliwość biernego uczestniczenia w obradach, a więc przysłuchiwania się ich przebiegowi, ale również o czynne elementy takiego udziału. Ustawodawca wskazał wyraźnie uprawnienie posła lub senatora do zgłaszania uwag lub wniosków. Należy więc przyjąć, iż tym samym parlamentarzyści mogą zabierać głos podczas sesji organów stanowiących jednostek samorządu terytorialnego. Nie oznacza to jednak, iż takie uwagi lub wnioski muszą być zgłaszane wyłącznie w formie ustnej. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby zostały one przedłożone przewodniczącemu rady lub sejmiku bądź jego zastępcy prowadzącemu obrady w formie pisemnej (por. P. Radziewicz, Zgłaszanie uwag i wniosków przez posła w czasie trwania sesji rady gminy, [w:] Status posła, cz. I, Wybór ekspertyz prawnych do art. 1–24 ustawy z 9 maja 1996 r. o wykonywaniu mandatu posła i senatora (Dz. U. z 2003 r. nr 221, poz. 2199, ze zm.), Warszawa 2007, s. 469). Wybór formy ich zgłoszenia pozostawiony musi być samemu parlamentarzyście. Można przyjąć, iż uprawnienia posłów i senatorów podczas sesji organów stanowiących są więc w istotny sposób zbliżone do uprawnień radnych, z wyłączeniem jednak prawa do głosowania oraz innych uprawnień, które zostały wyraźnie sformalizowane w statucie gminy, jak chociażby prawo inicjatywy uchwałodawczej. Tak prawidłowo w: Grajewski Krzysztof, Stelina Jakub, Uziębło Piotr Jerzy, Komentarz do ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora.

Opublikowano: Wyd.Sejmowe 2014

Idź do oryginalnego materiału