Czystą energią da się zastąpić całą ropę płynącą przez Ormuz

7 godzin temu

Zamknięcie Cieśniny Ormuz obnażyło coś, o czym eksperci od energetyki mówili od lat, ale co dopiero teraz stało się politycznie niepodważalne: globalny system energetyczny oparty na paliwach kopalnych jest strukturalnie kruchy. Jeden wąski przesmyk morski, przez który przepływa 18,4 miliona baryłek ropy dziennie – więcej niż podczas arabskiego embargo naftowego z 1973 roku – wystarczył, by wywołać największy szok podażowy w historii i dokołować światu dodatkowy bilion dolarów kosztów energetycznych w jednym roku. Nie za więcej energii. Za tę samą energię, po wyższych cenach.

Energy Transitions Commission, międzynarodowe gremium ekspertów ds. klimatu i energetyki, opublikowała raport z jednoznaczną tezą: właściwą odpowiedzią na kryzys w Ormuz jest przyspieszenie transformacji energetycznej, nie rozbudowa infrastruktury paliw kopalnych.

Tarcza, którą już mają Hiszpanie

Raport dokumentuje uderzający kontrast między krajami, które postawiły na odnawialne źródła, a tymi, które tego nie zrobiły. Hiszpania, gdzie odnawialne źródła stanowią 57% produkcji energii elektrycznej, odnotowała najniższe w UE wzrosty cen energii po zamknięciu cieśniny. Singapur, którego system energetyczny w 95% opiera się na gazie, zmagał się w kwietniu z cenami przekraczającymi 200 dolarów za megawatogodzinę.

„Różnica tkwi w sposobie zaprojektowania systemu, a nie w geografii” – podsumowała ETC. I to jest sedno sprawy. 70–90% kosztów czystej energii to nakłady kapitałowe ponoszone z góry. Raz zainstalowane panele słoneczne, turbiny wiatrowe i baterie dostarczają energię przez dekady, niezależnie od tego, co dzieje się w Zatoce Perskiej. Systemy oparte na paliwach kopalnych błyskawicznie przenoszą każdy geopolityczny wstrząs wprost na rachunki konsumentów.

Pięć kroków, które zastępują Ormuz

ETC wskazała pięć priorytetowych działań, które łącznie mogą wyeliminować zależność od szlaków surowcowych:

  1. Przyspieszenie wdrażania odnawialnych źródeł energii elektrycznej
  2. Elektryfikacja transportu drogowego – sama popularyzacja aut elektrycznych mogłaby do 2030 roku zmniejszyć zapotrzebowanie na ropę o około 5 milionów baryłek dziennie
  3. Elektryfikacja ogrzewania i gotowania
  4. Skalowanie zielonych paliw i nawozów – kryzys zakłócił też jedną trzecią globalnego handlu nawozami, płynącymi przez cieśninę
  5. Poprawa efektywności energetycznej

Rynki nie czekają na rządy

Co znamienne, transformacja już przyspiesza – bez czekania na decyzje polityczne. Chiński eksport paneli słonecznych podwoił się w marcu względem lutego. W 50 krajach odnotowano rekordowy import fotowoltaiki. Rejestracje samochodów elektrycznych w UE wzrosły w marcu o prawie 50% rok do roku. W Indiach niedobory LPG spowodowały wzrost sprzedaży kuchenek indukcyjnych choćby 30-krotnie powyżej normalnego poziomu.

„Trzy czwarte światowej populacji jest uzależniona od paliw, nad którymi nie ma kontroli” – powiedział Jules Kortenhorst, współprzewodniczący ETC. „Kluczowe pytanie brzmi teraz, czy rządy podejmą działania na rzecz budowy bardziej odpornego systemu, czy też będą podtrzymywać system, który jest już podatny na zakłócenia.”

Odpowiedź na to pytanie nie jest techniczna. Technologia jest gotowa. Odpowiedź jest polityczna – i każdy kolejny kryzys w Cieśninie Ormuz będzie ją wymuszał coraz silniej.

/Fot: Getty Images For Unsplash+//

Idź do oryginalnego materiału