
Przemysław Czarnek
Przemysław Czarnek zapowiedział, iż po ewentualnym powrocie PiS do władzy, w Koninie powstanie elektrownia jądrowa.
Polityk wskazywany jako kandydat tej formacji na premiera, odwiedził w sobotę Konin, gdzie mówił m.in. o konieczności odrzucenia systemu ETS2 oraz likwidacji KSeF. Odniósł się również do wstrzymanego projektu budowy elektrowni atomowej w Koninie-Pątnowie.
– Projekt został zatrzymany i nie ruszy, dopóki nie dojdzie do zmiany władzy. Wówczas wrócimy do jego realizacji – zadeklarował Czarnek. Podkreślił, iż inwestycja oznaczałaby nowe miejsca pracy, rozwój nowoczesnych technologii oraz wzmocnienie współpracy międzynarodowej.
Konin, obok Bełchatowa, jest wskazywany jako jedna z potencjalnych lokalizacji drugiej elektrowni jądrowej w Polsce. Pierwsza ma powstać w Lubiatowie-Kopalinie na Pomorzu.
W realizację projektu w Koninie-Pątnowie zaangażowane były m.in. Korea Hydro & Nuclear Power, Polska Grupa Energetyczna oraz ZE PAK. Plan zakładał budowę dwóch reaktorów.
Podczas ubiegłorocznego posiedzenia sejmowej komisji ds. przemysłu prezes koreańskiego koncernu, Whang Joo-ho, informował o wycofaniu się z projektu. Jak tłumaczył, decyzja była związana ze zmianą podejścia nowego rządu do inwestycji z udziałem spółek państwowych.
Do tych słów odniósł się minister energii Miłosz Motyka, który podkreślił, iż decyzja KHNP nie wynikała z działań polskiego rządu i dotyczyła również innych państw europejskich.
– Ministerstwo zaprosiło stronę koreańską do udziału w konkurencyjnym postępowaniu dotyczącym drugiej elektrowni jądrowej i oczekuje na jej stanowisko – zaznaczył Motyka. Dodał także, iż rząd nie podejmował formalnej decyzji o wstrzymaniu projektu, ponieważ najważniejsze decyzje należą do inwestora, który jest częściowo podmiotem prywatnym.














![Kulturystyka kobieca w Polsce. Rozmawiamy z Aleksandrą Trepczyńską [WIDEO]](https://static.olsztyn.com.pl/static/articles_photos/46/46656/65ad7842f3a822f710b94cb345411ecf.jpg)
