W 2026 roku na świecie ma zostać uruchomionych 104 nowych jednostek węglowych — 85 z nich w Chinach. Chińskie projekty odpowiadają za 55 z 63 GW globalnej nowej mocy węglowej, a łączna moc w budowie wynosi w tym kraju 212 GW z 256 GW budowanych na całym świecie. Nowe inwestycje w węgiel rozwijają też Indie (24 GW w fazie rozwoju), Wietnam i Indonezja.
Paradoks polega na tym, iż dzieje się to równolegle z bezprecedensowym boomem odnawialnym. W samych pierwszych dziewięciu miesiącach 2025 roku Chiny dodały rekordowe 240 GW mocy fotowoltaicznych, a przyrost mocy wiatrowych przekroczył 100 GW w całym roku. Co więcej, produkcja energii z węgla spadła w Chinach o 1,6% w 2025 roku — po raz pierwszy od 52 lat — bo odnawialne źródła rozwijały się wystarczająco szybko, by pokryć rosnące zapotrzebowanie.
Obecna fala budów węglowych to w dużej mierze opóźniona realizacja zezwoleń z lat 2022–2023, gdy corocznie zatwierdzano ponad 100 GW nowych mocy. Analitycy zwracają uwagę, iż rola elektrowni węglowych stopniowo się zmienia — z podstawowego źródła energii w elastyczne wsparcie dla niestabilnej produkcji wiatrowej i słonecznej. S&P Global prognozuje, iż do 2030 roku elektrownie węglowe będą pracować przy pełnej mocy około 4100 godzin rocznie, wobec 4400 godzin w 2025 roku. Chiny jednocześnie wycofują starsze obiekty — średnio 3 GW rocznie w latach 2021–2025.
Globalne zużycie węgla osiągnęło rekordowe 8,85 miliarda ton w 2025 roku, choć Międzynarodowa Agencja Energetyczna prognozuje stopniowy spadek przed końcem dekady. „Wysiłki na rzecz wycofania węgla w dużej mierze zależą od Chin” — ocenia Christine Shearer z Global Energy Monitor.
/Fot: Tim van der Kuip on Unsplash//

3 godzin temu












![Ksiądz Jan Kaczkowski głęboko żył prawdą, iż Eucharystia jest ofiarą [ROZMOWA]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2026/03/image-23.png)



