
Premier Mark Carney wita się z premier prowincji Alberta Danielle Smith w Calgary
Premier Mark Carney ostrzegł, iż referendum dotyczące ewentualnej separacji Alberty może okazać się „niebezpiecznym blefem”. Szef kanadyjskiego rządu porównał sytuację do referendum brexitowego w Wielkiej Brytanii, podkreślając, iż skutki tamtej decyzji są odczuwalne do dziś.
Carney przypomniał, iż podczas kampanii brexitowej wielu polityków przekonywało obywateli, iż głosowanie za wyjściem z Unii Europejskiej będzie jedynie sposobem na wzmocnienie pozycji negocjacyjnej Londynu. Jego zdaniem podobna narracja może dziś pojawiać się w Albercie.
Premier prowincji Danielle Smith odpowiedziała, iż mieszkańcy Alberty mają prawo do debaty i referendum, a Ottawa nie powinna ingerować w demokratyczny proces. Smith zapowiedziała, iż w październiku mieszkańcy prowincji mogą zostać zapytani, czy Alberta powinna pozostać częścią Kanady, czy rozpocząć procedurę prowadzącą do referendum niepodległościowego.
Sprawa budzi coraz większe emocje polityczne. W obronie prawa Alberty do referendum stanął Bloc Québécois, oskarżając rząd federalny o próbę narzucania swojej woli prowincjom. Z kolei konserwatywna posłanka z Alberty Michelle Rempel Garner stwierdziła, iż Carney powinien wykazać więcej „pokory”.
Carney zapowiedział jednak, iż będzie prowadził kampanię na rzecz jedności Kanady i przekonywał mieszkańców Alberty, iż kooperacja między Ottawą a prowincjami może przynosić realne korzyści. Wskazał m.in. na porozumienie dotyczące budowy nowego rurociągu naftowego do wybrzeża Pacyfiku.
Lider konserwatystów Pierre Poilievre również zadeklarował, iż będzie wspierał pozostanie Alberty w Kanadzie.




![Senator z Ostrołęki zapytany o kilometrówki. "A co pana to interesuje?" [WIDEO]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/img_2466_normal.jpg)





