Bałtyk ma nowych mieszkańców. Gatunki obce coraz częściej pojawiają się w naszym morzu

15 godzin temu
Zdjęcie: gatunki obce


Duże chińskie kraby, drapieżne babki bycze czy kanibalistyczne żebropławy to gatunki obce, które już od lat można spotkać w Bałtyku. Nie każdy z nich jest inwazyjny i stwarza realne zagrożenie dla rodzimych ekosystemów, ale w miarę ocieplania się morza egzotycznych gości może przybywać. Czy jest się czego obawiać?

Skąd się biorą gatunki obce w Bałtyku?

Najnowszy raport HELCOM z marca 2026 r. analizuje zakres występowania gatunków obcych (NIS, z ang. non-indigenous species) w Bałtyku, tempo ich rozprzestrzeniania się, a także wpływ na środowisko oraz gospodarkę. Z opracowania wynika, iż w latach 2016–2021 w naszym morzu pojawiło się 13 nowych intruzów, a we wcześniejszym pięcioleciu podobnych introdukcji było 12.

W związku z tym liczba gatunków, które nie należą do lokalnych ekosystemów, ale czują się w nich coraz lepiej, przekroczyła 100. Problemem jest bowiem nie tylko liczba obcych, ale również konsekwentne zwiększanie się zasięgu niektórych z nich.

Winnym tych zoologicznych migracji jest najczęściej człowiek. Morskie stworzenia przemieszczają się zwykle statkami, a na obszarach nasilonej żeglugi jest ich zdecydowanie najwięcej. Inne źródła to akwakultura oraz wlewy wód z Morza Północnego przez duńskie cieśniny.

Jak podkreśla prof. Jan Marcin Węsławski, były dyrektor Instytutu Oceanologii PAN, Bałtyk jest szczególnie podatny na napływ gatunków obcych. Stosunkowo niska różnorodność biologiczna sprawia, iż konkurencja między gatunkami jest słaba, a rosnąca temperatura wody faworyzuje egzotyczne organizmy ze szkodą dla rodzimych, zimnolubnych. W tej rywalizacji przegrywa m.in. poczciwy i smaczny dorsz.

Warto przeczytać: Dlaczego zamykane są kąpieliska nad Bałtykiem? To nie zawsze wina sinic

Z Chin i Florydy – rodowód nowych gości

Jednym z bardziej problematycznych gatunków obcych w Bałtyku jest babka bycza (Neogobius melanostomus), niewielka ryba drapieżna z Morza Kaspijskiego i Morza Czarnego. Pojawiła się w latach 90., a dziś zamieszkuje obszar ponad 14 tys. km2, konkurując o pokarm i siedliska z rodzinnymi rybami, zwłaszcza siejami i storniami.

W Bałtyku żyją również dwa interesujące gatunki obcych krabów. Krab wełnistoręki (Eriocheir sinensis) to duży skorupiak z północnych Chin, który wywołał wśród naukowców poruszenie, ale ostatecznie jego populacja jest nieliczna i zawężona do ujścia Wisły. Znacznie intensywniej rozprzestrzenia się natomiast krabik amerykański (Rhithropanopeus harrisii), który upodobał sobie strefę przybrzeżną, od Zalewu Wiślanego po Zalew Gdański.

Ciekawym gościem z zagranicy jest również żebropław Mnemiopsis leidyi, zwyglądu przypominający meduzę i zdolny do bioluminescencji. Zjada on duże ilości zooplanktonu, konkurując ze śledziem i szprotem. Z kolei małż Rangia cuneata, który przywędrował do nas z Zatoki Meksykańskiej, wyrządził mniej szkód niż oczekiwano, a wręcz stał się pożywieniem dla kaczek nurkujących.

Mnemiopsis leidyi; zdj. mark6mauno/Flickr

Może cię zaciekawić: Niebezpieczne meduzy w Bałtyku? Te gatunki można spotkać przy brzegu

Obcy nie zawsze znaczy inwazyjny

Wpływ gatunków obcych na ekosystem Bałtyku to temat zawiły i wymagający wielu pogłębionych badań. Nie wszystkie one mają status gatunków inwazyjnych, czyli gwałtownie rozprzestrzeniających się i szkodliwych dla rodzimej przyrody. Obserwacje wskazują wręcz, iż NIS często stają się nowym źródłem pokarmu dla lokalnych drapieżników – przykładem są choćby wioślarki kaspijskie (Cercopagis pengoi), niewielkie skorupiaki, które coraz częściej odnajduje się w żołądkach śledzi i szprotów.

Jak mówi prof. Węsławski w wywiadzie dla Academii PAN, dla naukowca jest oczywiście satysfakcją zobaczyć, iż w piasku coś rusza się inaczej niż zwykle, wyciągnąć to i odkryć nowy dla Bałtyku gatunek, ale naprawdę nie ma powodu, żeby za każdym razem wszczynać alarm.

Ocieplenie się Bałtyku może jednak przynieść poważne zmiany w strukturze jego mieszkańców, a niektóre z nich mogą być niebezpieczne dla zwierząt i ludzi. Mowa zarówno o wpływie na sieć troficzną, jak i możliwości pojawienia się nowych toksyn oraz pasożytów. Zagrożenie to można i trzeba śledzić, co podkreśla znaczenie monitorowania naszego wyjątkowego morza.

Pisząc artykuł, korzystałam z:

Baltic SIREN Project (Spread, Impact, Relevance, and Establishment of NonIndigenous Species in the Baltic Sea) – Final Report . HELCOM (2026)

Kornijów R., Pawlikowski K., Jakubowska-Lehrmann M., Całkiewicz J., Smolarz K., Drgas A., i Białowąs M., Behawior obcego gatunku małża Rangia cuneata w warunkach laguny bałtyckiej, paper presented, 2025

Elena Gorokhova, Towe Fagerberg, Sture Hansson, Predation by herring (Clupea harengus) and sprat (Sprattus sprattus) on Cercopagis pengoi in a western Baltic Sea bay, ICES Journal of Marine Science, Volume 61, Issue 6, 2004, Pages 959–965, https://doi.org/10.1016/j.icesjms.2004.06.016

Naddafi R, Florin A-B (2025) How does round goby (Neogobius melanostomus) affect fish abundance in the Swedish coastal areas of the Baltic Sea? PLoS ONE 20(2): e0316546. https://doi.org/10.1371/journal.pone.0316546

Oesterwind, D., Bartolino, V., Behrens, J.W. et al. Disentangling the potential effects of four non-indigenous species on commercially and recreationally used fish stocks in the Baltic Sea—a review. Biol Invasions 27, 76 (2025). https://doi.org/10.1007/s10530-025-03537-0

Ojaveer H, Kotta J, Outinen O, Einberg H, Zaiko A, Lehtiniemi M. Meta-analysis on the ecological impacts of widely spread non-indigenous species in the Baltic Sea. Sci Total Environ. 2021 Sep 10;786:147375. doi: 10.1016/j.scitotenv.2021.147375. Epub 2021 Apr 28. PMID: 33964771.

Morze w przebudowie. Kto wprowadził się do Bałtyku
Idź do oryginalnego materiału