Asfalt pokrywa choćby 25% powierzchni współczesnych miast – drogi, parkingi, place, chodniki. Jest dosłownie wszędzie i właśnie dlatego nowe badania z Arizona State University niepokoją: ten wszechobecny materiał może być znacznie groźniejszy dla zdrowia, niż ktokolwiek dotychczas podejrzewał. Zwłaszcza w sytuacji gdy klimat nam się ociepla i zmagamy się z upałami.
Lotne związki organiczne, które wdychamy każdego dnia
Elham Fini, starszy naukowiec z ASU, skierowała uwagę ku lotnym związkom organicznym (VOC), które ulatniają się z bitumu – czarnego, lepkiego produktu naftowego stanowiącego spoiwo asfaltu. Te węglowe opary są uwalniane nieprzerwanie, ale stają się bardziej zauważalne w gorące, słoneczne dni. W perspektywie krótkoterminowej mogą powodować zawroty głowy i trudności z oddychaniem. Dwa badania pokazują, iż związki te po zachodzie słońca tworzą ultradrobne cząsteczki pogarszające jakość powietrza. Długotrwała ekspozycja może podnosić ryzyko raka płuc – szczególnie u pracowników budowlanych wdychających opary bez respiratora.
Asfalt w miarę starzenia się zaczyna uwalniać inne, bardziej toksyczne odmiany VOC, gdy bitum rozkłada się pod wpływem słońca i ciepła. Te często bezwonne związki są na tyle małe, iż mogą wnikać do tętnic i narządów, powodując poważne uszkodzenia neurologiczne – szczególnie u kobiet i osób starszych. „Ciepło pogarsza sytuację” – powiedziała Fini. „Nasila emisje z asfaltu.” W kontekście nasilających się fal upałów problem będzie się pogłębiał, nie łagodniał.
Rozwiązanie z… glonów
Fini nie poprzestaje na diagnozie. We współpracy z Peterem Lammersem z Arizona Center for Algae Technology and Innovation opracowuje nieoczekiwane rozwiązanie: asfalt z dodatkiem glonów. Naukowcy hodują szczep glonów wykorzystując ścieki zbyt bogate w azot i fosfor, by można je było bezpiecznie odprowadzić. Glony oczyszczają wodę, a następnie są wypalane w wysokiej temperaturze bez dostępu tlenu, tworząc spoiwo mieszane z asfaltem.
Efekty są imponujące. Badanie w „Clean Technologies and Environmental Policy” wykazało, iż asfalt z glonami redukuje toksyczność emisji VOC około 100-krotnie. Co więcej, glony spowalniają degradację nawierzchni – co oznacza niższe koszty konserwacji i większą atrakcyjność ekonomiczną dla miast.
Miliony mil dróg, które mogą służyć lepiej
Emisje VOC z nawierzchni drogowych są regularnie pomijane w ocenach jakości powietrza – skala problemu jest więc prawdopodobnie większa, niż wynika z dotychczasowych analiz. „Mamy 4 miliony mil dróg w Ameryce” – powiedziała Fini. „Powinniśmy sprawić, by te 4 miliony mil robiły dla nas więcej niż tylko umożliwiały przejazd z punktu A do punktu B.” Materiał, który uważamy za obojętne tło naszych miast, może okazać się jednym z najszerzej rozłożonych źródeł toksycznych emisji, z którymi stykamy się każdego dnia.

3 godzin temu









.webp)



![Watykan: papież przyjął prezydenta Korei [+GALERIA]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2026/06/mid-epa13038683.jpg)
