Węgierskie Amnesty International wskazuje na "zdumiewający pośpiech", z jakim władze chcą wybrać nowego sędziego tamtejszego Trybunału Konstytucyjnego. Ma on zostać wybrany w najbliższy poniedziałek, nieco ponad tydzień po wygaśnięciu kadencji ustępującego sędziego. Zdaniem organizacji oznacza to, iż wybór nastąpi "tak jak dotychczas - w sposób jednostronny".
Zmiany w węgierskim TK pod lupą Amnesty International. "Zdumiewający pośpiech"

Kadencja w TK Csaby Hendego wygasła po wejściu w życie w niedzielę 17. poprawki do konstytucji, która ograniczyła łączny czas sprawowania mandatu poselskiego do 12 lat. Ponieważ Hende był posłem przez 23 lata, nie może już ubiegać się o ponowny wybór do parlamentu. Zgodnie z ustawą o Trybunale Konstytucyjnym, mandat sędziego wygasa automatycznie, jeżeli dana osoba nie spełnia wymogów pozwalających na ponowny wybór do parlamentu.
Najnowsza nowelizacja ustawy zasadniczej kończy również kadencje innych sędziów Trybunału, którzy ukończyli 70. rok życia. Mandaty Petera Polta (przewodniczącego Trybunału), Marii Adam-Hazonicsne, Miklosa Juhasza i Zoltana Lomniciego wygasną pierwszego dnia drugiego miesiąca po wejściu poprawki w życie.
Z opublikowanego w czwartek porządku obrad parlamentu Węgier wynika, iż posłowie wybiorą nowego sędziego węgierskiego TK w najbliższy poniedziałek.
Węgry. "Zdumiewający pośpiech" krytykowany przez Amnesty International
AIH potępiła "zdumiewający pośpiech", z jakim ustawodawcy zamierzają wybrać sędziego i odebrać od niego ślubowanie tego samego dnia. Organizacja przypomniała, iż deputowani mają 60 dni na wypełnienie wakatu w Trybunale. Termin ten, w ocenie AIH, "pozwala na przeprowadzenie szerokich konsultacji eksperckich i politycznych, dzięki którym można by wyłonić najbardziej odpowiednią osobę do organu odpowiedzialnego za ochronę praworządności i demokracji".
ZOBACZ: Zaskoczenie na Węgrzech. Słynna szachistka odmówiła Magyarowi
Obecna procedura stosowana przez rządzącą partię sprawia, iż "nawet te minimalne konsultacje przewidziane w obowiązujących przepisach tracą sens; w praktyce oznacza to, iż proces wyboru sędziego Trybunału Konstytucyjnego będzie przebiegał tak jak dotychczas - w sposób jednostronny, bez konsultacji eksperckich czy politycznych" - podkreślono.
Organizacja oceniła, iż na Węgrzech przez cały czas "dysponując większością dwóch trzecich głosów, można wybrać do Trybunału dowolną osobę, bez konieczności szukania kompromisu czy prowadzenia konsultacji".
Parlament Węgier wybiera sędziów TK na dziewięcioletnie kadencje w głosowaniu tajnym, wymagającym większości dwóch trzecich głosów posłów, na wniosek komisji sprawiedliwości i spraw konstytucyjnych. Posłowie rządzącej Tiszy posiadają większość 141 ze 199 głosów w parlamencie.

18 godzin temu







