Zapytał premiera o wysokie ceny paliw. "Nie dam sobie wmówić"

2 godzin temu

Premier Donald Tusk zabrał głos na temat wysokich cen paliw w Polsce. Szef rządu w trakcie wiecu wyborczego w Krakowie wskazał, iż winę za obecny stan rzeczy na stacjach paliw ponosi Władimir Putin i konflikt na Bliskim Wschodzie. - Nie dam sobie wmówić, iż ceny ropy na świecie to jest coś, o czym może zdecydować Monika Piątkowska w Krakowie - powiedział.

Pixabay
Premier Donald Tusk odniósł się do kwestii cen paliw w Polsce

Szef polskiego rządu wystąpił na wiecu w Krakowie, na którym wsparł ubiegającą się o prezydenturę miasta Monikę Piątkowską. Obecni na miejscu sympatycy i działacze KO zadawali pytania związane nie tylko z samorządem. Jeden z uczestników zapytał premiera o kwestię wysokich cen paliw w Polsce.

Premier o cenach paliw. Wskazał na Putina i Bliski Wschód

- Sytuacja jest delikatna, ponieważ dzisiaj staramy się cementować sojusz z naszymi najważniejszymi sojusznikami. Wszyscy wiemy, dlaczego paliwo tak "podskoczyło" i nie mamy za bardzo wpływu na to, ile kosztuje paliwo na świecie. (...) Za to, iż paliwo i gaz są droższe ze względu na to, co dzieje się za naszą granicą, odpowiada w 100 proc. Putin, nie Zełenski - powiedział polityk.

Wskazał też o gorącej sytuacji na Bliskim Wschodzie. Dodał, iż największy problem stanowi zamknięcie cieśniny Ormuz.

ZOBACZ: "Byłyby jeszcze niższe". Tusk o cenach paliw, uderza w prezydenta

- To wojna, która wydaje się nie do końca zrozumiała, jeżeli chodzi o wyznaczony efekt. To nad czym debatują i negocjują Amerykanie i Irańczycy, co się wydaje dzisiaj też odległym celem, to była rzeczywistość przed wojną - wyjaśnił.

Tusk: Nie dam sobie wmówić, iż Piątkowska i premier odpowiadają za światowe ceny

Tusk przypomniał też o projekcie ustawy, która nakładałaby podatek od nadzwyczajnych zysków na koncerny paliwowe. Została ona zawetowana przez prezydenta Karola Nawrockiego.

- To nie jest z mojej strony propaganda. Naprawdę jest tak, iż mówimy o miliardach złotych, które można ściągnąć z koncernów, które zarabiają krocie na tym kryzysie - powiedział.

ZOBACZ: "Jedna rzecz jest absolutnie pewna". Tusk o zawieszeniu broni

Premier przypomniał też o funkcjonującym do niedawna programie Ceny Paliw Niżej (CPN).

Na koniec zaznaczył, iż kondycja rynku paliw nie zależy od premiera, a tym bardziej od kandydatki na prezydenta Krakowa.

- Nie dam sobie wmówić, że ceny ropy na świecie to jest coś, o czym może zdecydować Monika Piątkowska w Krakowie, czy choćby ja jako premier polskiego rządu - podsumował.

WIDEO: "Polska to kuriozum". Politycy Konfederacji i Lewicy starli się o emerytury
Idź do oryginalnego materiału