Szanowni Państwo,
1 września, gdy w całej Polsce trwały pierwsze szkolne apele, pod gmachem Ministerstwa Edukacji Narodowej odbyło się inne zgromadzenie.
Koalicja na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły, zrzeszająca dziś 95 organizacji pozarządowych, w której skład wchodzi także Centrum Życia i Rodziny, zwołała konferencję prasową pod hasłem: „Zamach na wiedzę i niewinność uczniów”.
Mocne słowa. Ale – proszę mi wierzyć – adekwatne do tego, co czeka polskich uczniów w roku szkolnym 2026/2027.
Przypomnę: w minionym roku szkolnym z zajęć edukacji zdrowotnej wypisano ponad 2 000 000 dzieci, w niektórych województwach było to choćby 80% uczniów.
Ministerstwo nie potraktowało tego jak sygnału do wycofania się z pomysłu. Potraktowało to jak problem do obejścia – i dziś mamy efekt: przedmiot podzielony tak, by rodzicielski sprzeciw był trudniejszy do wyrażenia.
O tym, jak resort traktuje krytykę, świadczy zresztą reakcja samej pani minister sprzed kilku dni. Gdy Konferencja Episkopatu Polski zaapelowała o uwzględnienie zastrzeżeń rodziców wobec nowego przedmiotu, Barbara Nowacka odpowiedziała biskupom, „żeby nie wtrącali się w to, co jest na matematyce, fizyce, biologii czy edukacji zdrowotnej”.
Trudno o dobitniejszy dowód na to, iż w resorcie nie ma dziś miejsca na żaden głos sprzeciwu – niezależnie, czy płynie od biskupów, rodziców czy nauczycieli.
Ale to nie oznacza, iż przestaniemy ten sprzeciw wyrażać – i iż przestaniemy bronić naszych dzieci przed deprawacją serwowaną pod płaszczykiem dbania o zdrowie!
Dlatego już dziś, u progu nowego roku szkolnego, bardzo proszę o Państwa wsparcie: przed nami kolejne miesiące walki o dzieci i młodzież. Walki, która jest naszą – rodziców, dziadków, nauczycieli – najwyższą odpowiedzialnością.
Wspieram działania w obronie dzieci przed deprawacją
W konferencji, w imieniu Centrum Życia i Rodziny, wziąłem udział osobiście – jako członek Rady KROPS. Mówiłem wtedy o czymś, co często umyka w dyskusji o edukacji zdrowotnej skupionej głównie na wątkach intymnych: o mechanizmie, który nastawia dzieci przeciwko rodzicom.
Bo program tego przedmiotu każe uczyć dzieci – już od klas 4–6 – postaw asertywnych i rozpoznawania manipulacji. Brzmi niewinnie? Problem w tym, iż przy braku odniesienia do prawdy, dobra i szacunku wobec rodziców, każdy rodzic stawiający dziecku wymaganie czy ograniczenie może zostać przez nie odczytany jako osoba „opresyjna” wobec jego dobrostanu psychicznego.
Na edukacji zdrowotnej dziecko uczy się bronić przed rodzicem, zamiast budować z nim relację opartą na zaufaniu i autorytecie.
W lipcowym rozporządzeniu ministerstwa wśród „zmian w rodzinie”, o jakich mają uczyć się dzieci, na pierwszym miejscu wymienia się rozwód, separację i wejście rodzica w nowy związek. Dopiero gdzieś na końcu listy pojawiają się narodziny rodzeństwa.
Dziecko, które najbardziej na świecie pragnie pełnej miłości relacji z najbliższymi, pragnie, by jego rodzice byli razem, uczy się w szkole, iż rozpad rodziny to sytuacja zupełnie normalna, z którą po prostu trzeba sobie poradzić. To też podważanie samego fundamentu rodziny – wierności małżeńskiej.
Co dokładnie dzieje się dziś w polskiej szkole?
Od 1 września przedmiot edukacja zdrowotna wchodzi do szkół w rozdwojonej formie: jako obowiązkowa edukacja zdrowotna dla wszystkich uczniów oraz jako dobrowolna „edukacja zdrowotna – zdrowie seksualne”, z której rodzice muszą dziecko formalnie wypisać.
To podział, który na pierwszy rzut oka wygląda na ustępstwo wobec rodziców. W rzeczywistości jest sprytnym zabiegiem, który ma uśpić ich czujność.
Bo to właśnie w części obowiązkowej, której nie da się wypisaniem dziecka ominąć, znalazły się treści najbardziej niepokojące:
- jak wspomniałem wcześniej: dzieci już od 4. klasy szkoły podstawowej mają omawiać rozwód i rozpad rodziny jako wydarzenie postawione na równi z narodzinami rodzeństwa czy chorobą;
- w dobrowolnej części dotyczącej „zdrowia seksualnego” już w 8. klasie szkoły podstawowej pojawia się pojęcie tożsamości płciowej rozumianej jako subiektywne przekonanie niezależne od biologii;
- uczniowie szkół ponadpodstawowych mają odnosić się „z jednakowym szacunkiem” do małżeństwa i związków nieformalnych, w tym jednopłciowych, co w praktyce zrównuje je z trwałym związkiem kobiety i mężczyzny chronionym przez art. 18 Konstytucji RP.
Wiemy, dokąd prowadzi taka narracja – do zamętu, niepewności, a w skrajnych przypadkach do decyzji o medycznej tranzycji, która niesie za sobą nieodwracalne skutki zdrowotne.
Dlatego zachęcam Państwa do tego, by już dziś postawić pierwszy krok w obronie dzieci.
W szkole można złożyć oświadczenie rodzicielskie o rezygnacji z zajęć edukacji zdrowotnej o „zdrowiu seksualnym”. Link do oświadczenia znajduje się w PS. Zachęcam szczególnie do pobrania tego właśnie dokumentu, bo oprócz rezygnacji ze wspomnianego przedmiotu, zawiera on także oświadczenie o braku zgody na uczestnictwo dziecka w zajęciach, które podważają wartość trwałego małżeństwa, rodziny, płciowości człowieka czy godności życia ludzkiego w fazie prenatalnej!
Dlatego właśnie – obok obecności w KROPS – Centrum Życia i Rodziny nie ustaje w codziennej pracy w szkołach.
Program Szkoła Przyjazna Rodzinie to nasza odpowiedź na to, co dzieje się dziś w podstawach programowych. To konkretny plan, który pozwala nam nie ograniczać się do protestu, ale budować realną alternatywę, którą możemy zaproponować nauczycielom i rodzicom:
- każda szkoła przystępująca do programu zobowiązuje się chronić uczniów przed treściami szkodliwymi dla ich rozwoju płciowego, osobowego i społecznego;
- nasi eksperci co miesiąc przygotowują i przesyłają placówkom karty pracy oraz scenariusze zajęć o rodzinie, małżeństwie i godności życia;
- jeździmy po całej Polsce z prelekcjami dla rodziców, nauczycieli i uczniów – o zagrożeniach nowych technologii, pornografii czy presji ideologicznej;
- placówki spełniające nasze kryteria otrzymują certyfikat Szkoły Przyjaznej Rodzinie – sygnał dla rodziców, iż w tej szkole rodzina wciąż jest priorytetem.
Dziś w programie uczestniczy blisko 800 placówek w całej Polsce – przedszkola, szkoły podstawowe, licea, technika, a choćby bursy i ośrodki wychowawcze. To pokazuje, iż dyrektorzy, nauczyciele i rodzice widzą, dokąd zmierza reforma MEN i szukają realnej alternatywy.
W tym roku szkolnym, już w przyszłym miesiącu, planujemy też coś, co od kilku lat wpisało się już na stałe w nasz kalendarz działań ochronnych w szkołach: Szlachetny Piątek – naszą odpowiedź na organizowany w wielu placówkach „Tęczowy Piątek”. Zamiast ideologicznej presji proponujemy młodzieży coś dokładnie odwrotnego: świadectwo szlachetności, wierności i czystości.
To niewielki gest – biały element ubioru – który jednak niesie jasny sygnał: nie musisz ulegać lewicowej presji wzywającej do fałszywej akceptacji.
Już dziś zachęcam Państwa do włączenia się w tę inicjatywę. To zaledwie chwila przygotowań, a dla młodych ludzi to istotny sygnał, iż jesteśmy z nimi, gdy chcą stawać po stronie prawdziwych wartości. Do tematu jeszcze wrócę w październiku.
Wspieram Program Szkoła Przyjazna Rodzinie
Szanowni Państwo, ochrona polskiej szkoły to dziś zadanie, które spoczywa właśnie na nas.
Nie na ministerstwie, które kolejny rok z rzędu udowadnia, iż interesy międzynarodowych gremiów stawia wyżej niż głos polskich rodziców.
To na rodzicach, dziadkach, nauczycielach i wszystkich, którym leży na sercu dobro dzieci, spoczywa dziś odpowiedzialność za to, czego nasze dzieci nauczą się o rodzinie, małżeństwie i własnej godności.
Pod gmachem MEN usłyszeliśmy od ekspertów KROPS, iż celem resortu jest koniec przekazywania wiedzy w klasycznym rozumieniu tego słowa.
Nie pozwólmy, by ten sam rok szkolny odebrał naszym dzieciom także niewinność i prawo do wychowania zgodnego z wartościami, które rodzice przekazują im w domu.
Dzieci mają prawo do dzieciństwa wolnego od ideologicznych eksperymentów na ich wrażliwych, kształtujących się umysłach i sumieniach.
Rodzice – mają prawo do wychowania swoich dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami, a nie z napisanymi przez lobbystów programami pseudonauczania.
Szkoła ma wspierać rodziców – nie ich zastępować.
O to będziemy walczyć każdego dnia tego roku szkolnego.
Serdecznie pozdrawiam
Marcin Perłowski
Dyrektor Centrum Życia i Rodziny
P.S. Instytut Ordo Iuris przygotował wraz z KROPS praktyczny poradnik „Edukacja zdrowotna a prawa rodziców” wraz z gotowym wzorem oświadczenia rodzicielskiego na rok szkolny 2026/2027 o rezygnacji z zajęć edukacji zdrowotnej o „zdrowiu seksualnym”.
Znajduje się tam dokładne wyjaśnienie, co zmienia się od 1 września, jak skutecznie wypisać dziecko z zajęć „edukacja zdrowotna – zdrowie seksualne” oraz jak reagować, gdyby szkoła kwestionowała to prawo. Poradnik można pobrać z tej strony. Zachęcam do pobrania go jeszcze dziś i przekazania innym rodzicom, bliskim i przyjaciołom.

2 godzin temu











