Od 29 maja 2026 roku w Polsce zacznie obowiązywać nowa klasyfikacja energetyczna budynków. Każdy dom i mieszkanie otrzyma ocenę od A+ do G, podobnie jak sprzęt AGD. To pierwszy etap wdrażania dyrektywy EPBD, która stopniowo wprowadzi wymogi zeroemisyjności dla nowych budynków i standardy efektywności dla istniejących. Dla właścicieli domów oznacza to konkretne terminy i koszty modernizacji, które w skali kraju szacowane są na 2,5 biliona złotych do 2050 roku.

Fot. Warszawa w Pigułce
29 maja 2026 – termin implementacji dyrektywy
Polska ma 103 dni na pełne wdrożenie dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1275 z 24 kwietnia 2024 roku w sprawie charakterystyki energetycznej budynków. Ministerstwo Rozwoju i Technologii musi do tego czasu wprowadzić jednolitą klasyfikację energetyczną budynków, zdefiniować wymogi dla nowych konstrukcji i przygotować krajowy plan renowacji.
Fundacja Security Energy Technology (SET) w swoim raporcie wskazuje, iż Polska może nie zdążyć z pełną implementacją. Prace nad rozporządzeniem trwają, ale Komisja Europejska w połowie 2025 roku przedstawiła dodatkowe wytyczne, które wymusiły rewizję projektu. jeżeli termin nie zostanie dotrzymany, Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej może nałożyć karę finansową w wysokości miliona euro dziennie, automatycznie potrącaną z funduszy unijnych.
Nowa skala klas energetycznych
Od 1 stycznia 2026 roku budynki w Polsce będą klasyfikowane w systemie od A+ do G. Klasa A+ oznacza budynki praktycznie samowystarczalne energetycznie, które wytwarzają więcej energii niż zużywają. Klasa G to budynki o najgorszej efektywności energetycznej – najczęściej stare domy bez ocieplenia, ze starymi oknami i nieefektywnymi źródłami ciepła.
Według szacunków Głównego Urzędu Statystycznego z Narodowego Spisu Powszechnego z 2021 roku około 1 milion domów w Polsce może w tej chwili znajdować się w klasie G, a kolejne miliony w klasie F. Największy odsetek budynków o najniższej efektywności energetycznej znajduje się w województwie małopolskim – 14,8 procent, najmniej w opolskim – 8,9 procent.
Od 2028 roku – zeroemisyjność dla budynków publicznych
1 stycznia 2028 roku to termin, od którego wszystkie nowe budynki instytucji publicznych muszą być zeroemisyjne. Według dyrektywy EPBD zeroemisyjność oznacza brak emisji CO₂ podczas ogrzewania i przygotowania ciepłej wody użytkowej. W praktyce wyklucza to kotły na gaz, węgiel czy olej opałowy.
Każda szkoła, szpital czy urząd budowany od tego momentu musi być wyposażony w pompy ciepła, instalacje elektryczne zasilane z odnawialnych źródeł energii lub systemy hybrydowe. Dodatkowo od 2028 roku obowiązkowe staną się instalacje fotowoltaiczne na dachach nowych budynków publicznych.
2030 rok – wymóg dla wszystkich nowych budynków
Od 1 stycznia 2030 roku wymóg zeroemisyjności obejmie wszystkie nowo budowane budynki prywatne. Nie będzie można uzyskać pozwolenia na budowę domu z kotłem gazowym czy peleciakowym. Standard zeroemisyjności wymaga pompy ciepła i fotowoltaiki jako elementów podstawowych projektu.
Równolegle do 2030 roku wszystkie budynki mieszkalne w Unii Europejskiej mają osiągnąć co najmniej klasę energetyczną E. Do 2033 roku – klasę D. Klasa E oznacza zapotrzebowanie na energię pierwotną poniżej około 200-230 kWh na metr kwadratowy rocznie. Większość domów wybudowanych przed 2000 rokiem bez ocieplenia znajduje się w tej chwili w klasach F lub G.
Francja wprowadza zakazy wynajmu
Francja jako pierwsze państwo w UE wprowadziła konkretne sankcje za niewypełnienie wymagań efektywności energetycznej. Od 1 stycznia 2023 roku zakazano wynajmu mieszkań z klasą G+ (zużywających ponad 450 kWh na metr kwadratowy rocznie). Dotyczy to niemal 200 tysięcy nieruchomości.
W 2025 roku zakaz obejmie całą klasę G, w 2028 roku klasę F, a w 2034 roku klasę E. Szacuje się, iż ostatecznie pod zakaz może trafić 11 milionów mieszkań. Właściciele budynków z najniższą klasą nie mogą również podnosić czynszu najemcom. Francja oferuje jednak dofinansowanie do modernizacji – dotacje mogą sięgać choćby 50 tysięcy euro dla najbardziej zaniedbanych nieruchomości.
Polska oficjalnie nie planuje jeszcze wprowadzenia zakazów wynajmu czy sprzedaży budynków o niskiej klasie energetycznej. Rzecznik Ministerstwa Klimatu i Środowiska Hubert Różyk w wypowiedzi dla mediów stwierdził jednak: „Pewnie w jakimś momencie pojawią się jakieś środki administracyjne. Państwo musi działać w taki sposób, żeby na koniec skłaniało choćby te jednostki, które mimo wszystko nie chcą działać”.
Ile kosztuje dostosowanie budynku do nowych wymogów
Podniesienie domu z klasy G do klasy E wymaga kompleksowej termomodernizacji. Fundacja SET przeanalizowała koszty poszczególnych elementów modernizacji dla typowego domu jednorodzinnego.
Pompa ciepła – od 35 do 100 tysięcy złotych
Powietrzna pompa ciepła z montażem to wydatek od 35 do 65 tysięcy złotych. Gruntowa pompa ciepła, bardziej stabilna i efektywna, ale wymagająca odwiertów, kosztuje od 60 do 100 tysięcy złotych. Do tego dochodzi często wymiana grzejników na niskotemperaturowe lub montaż ogrzewania podłogowego – 120-200 złotych za metr kwadratowy.
Według danych Polskiej Organizacji Rozwoju Technologii Pomp Ciepła (PORT PC) roczny koszt ogrzewania pompą ciepła w dobrze ocieplonym domu 150 metrów kwadratowych wynosi od 2500 do 4500 złotych. W budynku bez termomodernizacji może wzrosnąć do 6000-7000 złotych, co czyni inwestycję mało opłacalną.
Fotowoltaika – od 20 do 55 tysięcy złotych
Instalacja fotowoltaiczna o mocy 5 kWp, która pokryje zapotrzebowanie typowego domu, to koszt od 20 do 25 tysięcy złotych. Z magazynem energii, który zwiększa autokonsumpcję do 60-80 procent, cena rośnie do 35-55 tysięcy złotych. Od 2030 roku fotowoltaika będzie obowiązkowa dla wszystkich nowych budynków.
Termomodernizacja – podstawa systemu
Ocieplenie ścian (150-250 złotych za metr kwadratowy), dachu (100-200 złotych za metr kwadratowy), wymiana okien (1650-2450 złotych za okno) – łącznie dla domu 150 metrów kwadratowych to wydatek od 60 do 90 tysięcy złotych. Bez termomodernizacji pompa ciepła będzie pracować nieefektywnie, generując wysokie rachunki za prąd.
Łączny koszt kompleksowej modernizacji domu do klasy E wynosi od 100 do 150 tysięcy złotych. Dla domu z klasy G do klasy D (wymagana do 2033 roku) – jeszcze więcej.
2040 rok – eliminacja kotłów na paliwa kopalne
Do 2040 roku państwa członkowskie mają przedstawić plan całkowitej eliminacji kotłów na paliwa kopalne. Dyrektywa nie wprowadza bezpośredniego zakazu instalacji takich urządzeń, ale państwa mogą go wprowadzić samodzielnie. Wszystko wskazuje na to, iż Polska to zrobi pod presją wymagań unijnych.
Od 2024 roku zaprzestano dotacji na zakup kotłów gazowych w programie „Czyste Powietrze”. To sygnał kierunku zmian w polityce energetycznej. Właściciele, którzy dziś wymienią stary piec na nowy kocioł gazowy, za 10-15 lat mogą stanąć przed problemem: urządzenie jeszcze sprawne, ale niedozwolone do użycia.
System handlu emisjami ETS2 od 2028 roku
Od 2028 roku zacznie działać system handlu emisjami ETS2 dla budynków i transportu. Dostawcy węgla, gazu i oleju opałowego zapłacą za emisję CO₂, a koszty przerzucą na końcowych odbiorców. Gospodarstwo domowe emitujące 6 ton CO₂ rocznie zapłaci dodatkowo około 1200 złotych w 2028 roku, a w 2030 roku dwukrotnie więcej.
Im niższa efektywność energetyczna budynku, tym wyższe dodatkowe koszty. Dom z klasą G ogrzewany węglem to choćby 3000-4000 złotych rocznie dodatkowych opłat. To mechanizm ekonomiczny mający zachęcić właścicieli do modernizacji.
2,5 biliona złotych – koszt dla całej Polski
Fundacja SET obliczyła, iż pełne dostosowanie polskich budynków do wymagań dyrektywy EPBD będzie kosztować Polskę 2,5 biliona złotych do 2050 roku. W tym:
Wymiana indywidualnych źródeł ciepła: od 16 do 40 miliardów złotych. Miliony kotłów węglowych, gazowych i olejowych muszą zostać zastąpione pompami ciepła lub innymi źródłami zeroemisyjnymi.
Modernizacja sektora ciepłowniczego: 466 miliardów złotych. Miejskie sieci ciepłownicze muszą przejść na źródła zeroemisyjne – biomasę, odpady, pompy ciepła przemysłowe.
Termomodernizacja budynków: około 2 bilionów złotych. To ocieplenie, wymiana okien, modernizacja wentylacji w milionach domów i budynków wielorodzinnych.
Według rządowej „Długoterminowej Strategii Renowacji Budynków” do 2050 roku 7,5 miliona budynków w Polsce ma zostać objętych pracami termomodernizacyjnymi. To około 83 miliardy złotych rocznie przez 24 lata.
Dostępne programy dofinansowania
Program „Czyste Powietrze” oferuje do 135 tysięcy złotych dofinansowania dla gospodarstw o najniższych dochodach. Dla osób z wyższymi dochodami dotacja spada do 30-50 tysięcy złotych. Rocznie program obsługuje kilkadziesiąt tysięcy wniosków, podczas gdy modernizacji wymaga około 6-7 milionów budynków mieszkalnych.
Ulga termomodernizacyjna pozwala odliczyć do 53 tysięcy złotych (106 tysięcy złotych dla małżeństw) w zeznaniu podatkowym. Działa jednak tylko dla osób płacących podatek dochodowy – emeryt z niską emeryturą nie skorzysta z tego rozwiązania.
Tempo modernizacji a wymogi dyrektywy
W obecnym tempie termomodernizacja wszystkich polskich domów potrzebujących modernizacji zajęłaby kilkadziesiąt lat. Mamy 6 lat do osiągnięcia klasy E i 9 lat do klasy D. Fundacja SET ostrzega, iż nakładane wymagania są trudne do spełnienia w tak szybkim tempie przy dostępnych środkach finansowych.
Co grozi za niedostosowanie się
Artykuł 34 dyrektywy EPBD wymaga, by państwa członkowskie ustanowiły kary za naruszenie przepisów krajowych implementujących dyrektywę. Kary muszą być „skuteczne, proporcjonalne i odstraszające”. Polska nie zdecydowała jeszcze, jak będą wyglądać w praktyce.
Możliwe scenariusze obejmują zakaz wynajmu budynków o najniższej klasie energetycznej (jak we Francji), zakaz sprzedaży bez wcześniejszej modernizacji, kary administracyjne za brak świadectwa energetycznego lub niewypełnienie wymogów, oraz brak pozwolenia na użytkowanie dla nowych budynków niespełniających standardów.
Ministerstwo Rozwoju i Technologii zapewnia, iż polskie przepisy nie będą przewidywać bezpośrednich kar finansowych dla indywidualnych właścicieli. Nie wyklucza to jednak innych form egzekwowania wymogów.
Mechanizmy rynkowe wymuszą zmiany
Niezależnie od kar administracyjnych, mechanizm ekonomiczny i rynkowy prawdopodobnie wymusi zmiany. Od 2028 roku ETS2 podwyższy rachunki za węgiel i gaz. Banki mogą przestać finansować zakup domów z najniższą klasą energetyczną – już dziś w Niemczech oferty kredytowe są gorsze dla budynków o niskiej efektywności.
Wartość nieruchomości z najniższą klasą energetyczną prawdopodobnie spadnie. Kupujący będą odejmować od ceny koszt koniecznej modernizacji. W małych miejscowościach, gdzie ceny domów są niskie, nieruchomość wymagająca modernizacji za 150 tysięcy złotych może stać się trudna do sprzedaży.
Praktyczne kroki dla właścicieli domów
Właściciele domów wybudowanych przed 2000 rokiem mogą podjąć kilka działań, aby przygotować się na nadchodzące zmiany.
Zamów świadectwo energetyczne
Koszt: od 350 do 1300 złotych w zależności od wielkości budynku. Świadectwo pokaże, w jakiej klasie znajduje się dom. jeżeli to klasa D lub wyższa – budynek spełnia wymogi do 2033 roku. jeżeli F lub G – warto rozważyć modernizację.
Wykonaj audyt energetyczny
Koszt: od 1200 do 2000 złotych. Audytor wskaże, które działania dadzą najlepszy efekt w relacji do kosztów. Czasem wystarczy ocieplić dach i wymienić okna, żeby przeskoczyć o klasę wyżej. Program „Czyste Powietrze” wymaga audytu do przyznania dotacji.
Zacznij od najtańszych działań
Wymiana okien: od 28 do 35 tysięcy złotych dla całego domu. Ocieplenie dachu: od 12 do 24 tysięcy złotych. To inwestycje zmniejszające straty ciepła o 30-40 procent. jeżeli budżet nie pozwala na kompleksową modernizację, te elementy dają najlepszy efekt na start.
Sprawdź uprawnienia do dotacji
Program „Czyste Powietrze” działa do wyczerpania środków. Wniosek można złożyć przez internet. Niektóre banki oferują kredyty na termomodernizację z niższym oprocentowaniem niż standardowe kredyty konsumpcyjne. Okres spłaty 10-15 lat, rata od 500 do 1000 złotych miesięcznie.
Mieszkania w blokach – sytuacja wspólnot
Dla właścicieli mieszkań w budynkach wielorodzinnych sytuacja wygląda inaczej niż dla właścicieli domów. Modernizacja całego budynku wymaga decyzji wspólnoty mieszkaniowej, a koszty rozkładają się na wszystkich właścicieli lokali.
Według ustawy o własności lokali zgodnie z kodeksem cywilnym decyzje dotyczące modernizacji części wspólnych budynku podejmuje się większością głosów. Ocieplenie budynku wielorodzinnego w przeliczeniu na jeden lokal jest zwykle tańsze niż modernizacja domu jednorodzinnego. Programy dofinansowania obejmują również wspólnoty mieszkaniowe.
Harmonogram zmian – najważniejsze daty
29 maja 2026: Termin implementacji dyrektywy EPBD do polskiego prawa. Wprowadzenie systemu klasyfikacji energetycznej A+ do G.
1 stycznia 2028: Zeroemisyjność obowiązkowa dla wszystkich nowych budynków publicznych. Obligatoryjna fotowoltaika na dachach budynków publicznych. Start systemu handlu emisjami ETS2.
1 stycznia 2030: Zeroemisyjność obowiązkowa dla wszystkich nowych budynków prywatnych. Budynki mieszkalne mają osiągnąć co najmniej klasę energetyczną E.
1 stycznia 2033: Budynki mieszkalne mają osiągnąć co najmniej klasę energetyczną D.
Do 2040: Plan eliminacji kotłów na paliwa kopalne. Koniec dotacji i wsparcia dla ogrzewania gazowego, węglowego i olejowego.
Do 2050: Wszystkie budynki mają być zeroemisyjne. Zakończenie pełnej modernizacji sektora budowlanego w Polsce.
Alternatywne źródła ciepła
Dyrektywa EPBD dopuszcza różne rozwiązania technologiczne prowadzące do zeroemisyjności. Pompa ciepła to najpopularniejsze, ale nie jedyne rozwiązanie.
Systemy hybrydowe łączące pompę ciepła z kotłem gazowym lub na biomasę mogą być rozwiązaniem przejściowym. Ogrzewanie elektryczne zasilane z odnawialnych źródeł energii spełnia wymogi zeroemisyjności. Systemy oparte na biomasie (pellet, zrębki) są dopuszczalne, pod warunkiem spełnienia norm emisyjnych.
W przypadku budynków przyłączonych do miejskich sieci ciepłowniczych wymogi dotyczą samej ciepłowni, a nie indywidualnych mieszkań. Dlatego mieszkańcy bloków podłączonych do ciepła systemowego nie muszą wymieniać własnych instalacji.
Dyrektywa EPBD a polskie warunki
Fundacja SET w swoim raporcie zwraca uwagę, iż dyrektywa EPBD została zaprojektowana z myślą o całej Unii Europejskiej, ale nie uwzględnia w pełni specyfiki poszczególnych krajów. Polska ma jeden z najstarszych zasobów mieszkaniowych w UE, niższe dochody gospodarstw domowych i większe uzależnienie od paliw kopalnych.
Tempo wymagane przez dyrektywę – 3,8 procenta rocznie – jest znacznie wyższe niż obecne tempo modernizacji w Polsce, które wynosi około 1 procenta rocznie. Eksperci fundacji apelują o wypracowanie polskiej strategii uwzględniającej krajowe możliwości finansowe i techniczne.
Dyrektywa jest prawem wiążącym wszystkie państwa członkowskie UE. Polska może negocjować szczegóły implementacji i tempo wdrażania, ale nie może całkowicie zrezygnować z realizacji jej zapisów.

1 godzina temu












