Wrze w Izraelu, partie arabskie języczkiem u wagi. "Netanjahu przegrał"

2 godzin temu

54 miejsca dla bloku Binjamina Netanjahu i 49 dla opozycji po przeliczeniu 4,4 miliona głosów - tak w tej chwili przedstawiają się wyniki wyborów w Izraelu, podaje "The Jerusalem Post". Liderzy ugrupowań przeciwnych obecnemu rządowi wzywają do współpracy z partiami arabskimi. Liczbę uzyskanych przez nie miejsc szacuje się w tej chwili na 17.

PAP/EPA/ABIR SULTAN
Premier Binjamin Netanjahu w otoczeniu polityków po wyborach w Izraelu

Po wtorkowych wyborach do Knesetu Izrael znajduje się w "innej rzeczywistości politycznej" - ocenił w środę Gilad Kariv, członek lewicowej partii Demokraci, i wezwał blok opozycji do współpracy z partiami arabskimi.

Wybory w Izraelu. Opozycja wzywa do współpracy z partiami arabskimi

Zdaniem lidera Demokratów "Netanjahu przegrał". "Potrafię liczyć do 120. 65 to więcej niż 55. Tak działa izraelska demokracja. Kropka" - napisał w środę Jair Golan, komentując rozkład miejsc wynikający z przekazanych rano wyników.

"Nie wolno nam dłużej akceptować rasistowskiego podziału Netanjahu na głosy żydowskie i głosy arabskie" - zaakcentował we wpisie zamieszczonym na platformie X. Zdaniem Golana blok opozycyjny ma "szansę na utworzenie rządu zmian we współpracy z arabskimi obywatelami Izraela".

ZOBACZ: Izrael zdecydował w wyborach. Są wyniki exit poll

O "prawdziwe partnerstwo żydowsko-arabskie", którego celem byłoby odsunięcie obecnego premiera od władzy, zaapelował Jusuf Dżabarin - lider Zjednoczonej Listy. - Każdy, kto chce zaproponować merytoryczną i prawdziwą alternatywę dla splamionego krwią rządu Netanjahu, będzie musiał podjąć z nami rozmowy, aby utorować drogę do zmian, których pragnie społeczeństwo izraelskie - powiedział dziennikarzom.

Głos zabrał również Netanjahu. "Ostrzegał przed tworzeniem rządu opartego na, jak to określił, antysyjonistycznych partiach arabskich, oskarżając je o sprzeciwianie się istnieniu Izraela i atakowanie jego żołnierzy" - relacjonuje "The Jerusalem Post".

Donald Trump po wyborach w Izraelu. "Sytuacja całkowicie się odwróciła"

Tymczasem wynik głosowania skomentował Donald Trump, który przypisał sobie kluczową rolę odegraną w izraelskich wyborach. "Kiedy prezydent Trump poparł Bibiego Netanjahu, sytuacja całkowicie się odwróciła i teraz, zamiast zdecydowanej porażki wielkiego premiera, wygląda to raczej na spektakularny remis po zaciętej walce, a choćby na ZWYCIĘSTWO Netanjahu" - napisał na platformie Truth Social.

Autorem tej wypowiedzi ma być, jak czytamy we wpisie, Irving C. Schwartz. Nie jest jednak jasne, kim jest wskazana osoba.

ZOBACZ: Stanowcze wezwanie po wyborach w Izraelu. Ajzenkot zwrócił się do Netanjahu

Ostateczne wyniki wyborów zostaną ogłoszone najprawdopodobniej w czwartek. Wówczas prezydent Icchak Herzog skonsultuje się z przedstawicielami partii i wskaże kandydata, który ma największe szanse na utworzenie rządu. Przed wtorkowym głosowaniem głowa państwa zabrała głos w sprawie wpływu USA na rezultat wyborów

- Nie sądzę, żeby prezydent Stanów Zjednoczonych lub ktokolwiek inny mógł ingerować w moje decyzje. Dla mnie liczy się demokracja Izraela i konstytucja Izraela - powiedział amerykańskiemu portalowi MS NOW.

WIDEO: "Instynkty ze szkoły jałtańskiej". Były ambasador USA w Polsce ocenił Trumpa
Idź do oryginalnego materiału