Syria uważa Liban za bezprawnie odebraną prowincję. Hezbollah za kraj, w którym dominuje jako reprezentant najsilniejszej grupy religijnej i zbrojne ramię Iranu. Izrael – za terytorium, na którym musi być, żeby nie było tam Hezbollahu. Dopóki tak jest, nie ma złudzeń, iż istnieje jakieś państwo libańskie zdolne sprawować władzę na swoim terenie.
- Strona główna
- Polityka światowa
- Wojna w Libanie, czyli o konieczności powrotu do siebie
Powiązane
ONZ chce rozmów o zjednoczeniu europejskiego kraju
4 godzin temu
Chińskie roboty sprzątające dominują globalny rynek
4 godzin temu
Trump zapowiada „bardzo mocne” uderzenie w Iran
5 godzin temu
Trump zapowiada „bardzo mocny” cios w Iran
5 godzin temu
Polecane
Kobieta została zabita, bo odrzuciła oświadczyny
6 godzin temu

1 rok temu





