Syria uważa Liban za bezprawnie odebraną prowincję. Hezbollah za kraj, w którym dominuje jako reprezentant najsilniejszej grupy religijnej i zbrojne ramię Iranu. Izrael – za terytorium, na którym musi być, żeby nie było tam Hezbollahu. Dopóki tak jest, nie ma złudzeń, iż istnieje jakieś państwo libańskie zdolne sprawować władzę na swoim terenie.
- Strona główna
- Polityka światowa
- Wojna w Libanie, czyli o konieczności powrotu do siebie
Powiązane
Stan zdrowia Trumpa. Biały Dom publikuje notatkę lekarza
3 godzin temu
Polecane
Zginął podczas strzelaniny z FBI
1 godzina temu
Milion złotych w worku na ulicy. Znalazca usłyszał zarzuty
1 godzina temu
Zadyma na juwenaliach w Gliwicach. Zarzuty dla 17-latka
2 godzin temu

1 rok temu











