Województwo płocko-siedleckie? Tomasz Kominek: Ważniejsze są miejsca pracy. Artur Jaroszewski: To pomysły przedwyborcze

22 godzin temu

- Celem opracowania jest znalezienie modelu, który pozwoli jednocześnie wzmacniać pozycję Warszawy jako europejskiej metropolii i stworzyć lepsze warunki rozwoju dla pozostałych części Mazowsza. W raporcie zaproponowano m.in. utworzenie odrębnego województwa warszawskiego obejmującego funkcjonalny obszar metropolitalny stolicy oraz reorganizację pozostałej części obecnego województwa mazowieckiego - informuje Instytut Sobieskiego.

Według pomysłu IS województwo warszawskie miałoby objąć stolicę oraz aglomerację z niewielkim zapleczem regionalnym. Natomiast północna część województwa mazowieckiego miałaby utworzyć nowe policentryczne województwo płocko-siedleckie, składające się z podregionów: płockiego, ciechanowskiego i ostrołęckiego i podregionu siedleckiego z wyłączeniem powiatu garwolińskiego.

- Co kilka lat pojawiają się pomysły "nowych województw". Przeważnie mają charakter publicystyki. Na ogół pojawiają się przed zbliżającymi wyborami. jeżeli miałoby to dotyczyć wyłącznie Radomia, Płocka i Siedlec to jest to nierealne. Zaraz pojawią się pytania np. o Częstochowę, Koszalin czy Bielsko-Białą - uważa radny Artur Jaroszewski.

Zdaniem radnego Tomasza Kominka temat podziału Mazowsza wraca regularnie i warto go rozpatrywać bez politycznych emocji.

- Nie jestem zwolennikiem zmian dla samych zmian. Mazowsze jest dziś silnym regionem, a jego rozwój mocno opiera się na potencjale Warszawy. Trudno zakładać, iż sam administracyjny podział automatycznie poprawi sytuację Płocka czy innych miast - mówi Tomasz Kominek.

Dodaje, iż rozumie argumenty dotyczące lepszego zrównoważenia rozwoju regionu i większej roli Płocka.

- o ile taka reforma miałaby kiedykolwiek zostać przeprowadzona, musiałaby być poprzedzona rzetelnymi analizami finansowymi i społecznymi oraz gwarancją, iż mieszkańcy rzeczywiście na niej skorzystają. Dziś ważniejsze od zmiany granic województw są inwestycje w infrastrukturę, miejsca pracy i usługi publiczne. To one zdecydują o przyszłości Płocka, niezależnie od tego, gdzie przebiegać będą granice administracyjne - podkreśla radny Kominek.

Idź do oryginalnego materiału