Wiceminister podał się do dymisji. "Nie jestem typowym politykiem"

1 godzina temu

Mikołaj Dorożała nie jest już wiceministrem klimatu i środowiska oraz Głównym Konserwatorem Przyrody. Polityk poinformował o swojej rezygnacji w mediach społecznościowych. "Odchodzę z poczuciem uczciwie wykonanej pracy" - podkreślił.

Facebook.com/DorozalaMikolaj
Wiceminister klimatu i środowiska Mikołaj Dorożała

Mikołaj Dorożała obie funkcje pełnił od 2023 roku.

"Ile jest wart stary las? Dla jednych to tylko metry sześcienne drewna. Dla mnie to bezcenne dziedzictwo, o które walczyłem przez cały okres mojej pracy w Ministerstwie Klimatu i Środowiska" - zaczął swój pożegnalny wpis w mediach społecznościowych. Jak podkreślił, ochrona przyrody "była, jest i pozostanie" jego "najgłębszą motywacją".

"Uważam, iż przy tej skali i tempie rozwoju cywilizacji ze wszystkimi tego negatywnymi konsekwencjami, wyłącznie 'użytkowe' podejście do przyrody jest strategicznym błędem. Jest delektowaniem się szampanem na Titanicu wiedząc do czego się zbliżamy. Kosztuje nas to bardzo dużo, a w przyszłości będzie kosztować jeszcze więcej - susze, wyschnięte rzeki, powodzie, pożary, walka o zasoby. Jak mówi nieco zużyte powiedzenie: ministrem się bywa, człowiekiem się jest" - napisał Dorożała.

Rezygnacja Mikołaja Dorożały. "Nie traktowałem MKiŚ jak trampoliny"

Mikołaj Dorożała stwierdził w swoim wpisie, iż nie jest "typowym politykiem". "Trafiłem do polityki z organizacji pozarządowych, z niezgody na to, co widziałem (zwłaszcza w obszarze naszej przyrody) oraz z chęci zmian. Nie zapomniałem, skąd się wywodzę. Polityka to przygoda, po której chcę mieć dokąd wrócić i móc spojrzeć sobie oraz innym w twarz. Przez ten czas nie zabiegałem o żadne rady nadzorcze czy stanowiska. Nie traktowałem MKiŚ jak trampoliny do kolejnego skoku po większą kasę. Bo tak właśnie wygląda służba publiczna. 'Służba' jest tu adekwatnym słowem - i dosłownie, i w przenośni. Nie będę udawał fałszywej skromności" - stwierdził Dorożała, a następnie wymienił działania, które uznał za sukcesy.

ZOBACZ: "Zapomnieliście o swoich wyborcach". Gorący dzień w Sejmie

"Od wdrożenia komponentu przyrodniczego dla tarczy wschód przez powstrzymanie wycinek najcenniejszych lasów w Polsce, powołanie ponad 200 nowych rezerwatów przyrody - w tym największego od dziesięcioleci rezerwatu Bliżyńskie Lasy Naturalne (prawie 3000 ha, obszar porównywalny z małym parkiem narodowym), po zaprzestanie polowań na ptaki w otulinie Parku Narodowego Ujście Warty i zdjęcie 5 zagrożonych gatunków ptaków z listy łowieckiej" - czytamy we wpisie.

Następnie Dorożała podziękował osobom, z którymi pracował. "Odchodzę z poczuciem uczciwie wykonanej pracy i z czystym sumieniem. Byłem wierny swoim wartościom. Kończę ten rozdział, ale nie kończę swojej drogi. Ochrona polskiej przyrody to sens mojej pracy - będę jej oddany zawsze, niezależnie od tego, czy w służbie publicznej, w nauce, czy w działalności społecznej" - napisał.

WIDEO: "Zobaczymy, kto jest winny". Pierwsze słowa Piesiewicza po zatrzymaniu
Idź do oryginalnego materiału