„Podstawową sprawą jest obrona przeciwlotnicza i przeciwrakietowa, dzięki której bezpieczne będą czołgi, miasta, lotniska. Cała reszta powinna podlegać dyskusji na podstawie doświadczeń trwającej wojny. Po obecnych zakupach nie widać, iż tak się dzieje. Raczej, iż decyzje zapadają w wąskim politycznym gronie, a dyktują je następujące później konferencje prasowe, na których tryumfalnie ogłasza się jakiś nowy program. Koniecznie ma być coś nowego, najlepszego, największego na świecie” – mówi były minister obrony i poseł Platformy Obywatelskiej Tomasz Siemoniak.
- Strona główna
- Polityka krajowa
- W zakupach dla armii dominuje gigantomania
Powiązane
Tusk do Nawrockiego: "byłbym szczęśliwy gdyby..."
47 minut temu
Czy Ziobro powinien siedzieć? "Robi z siebie ofiarę!"
57 minut temu
Polecane
1200 EURO za pomoc w uzyskaniu karty pobytu
26 minut temu
Aktywiści domagają się montażu fotoradarów akustycznych
1 godzina temu

3 lat temu









