W wielkopolskiej gminie dojdzie do referendum? Ruszyło zbieranie podpisów

2 godzin temu

Procedura związana z próbą odwołania władz gminy Kotlin (powiat jarociński) weszła na drogę formalną w poniedziałek, 19 października. To właśnie tego dnia zawiadomienie o zamiarze zorganizowania referendum lokalnego trafiło oficjalnie do urzędu gminy Kotlin oraz do komisarza wyborczego w Kaliszu.

Na czele inicjatywy stoi pięcioosobowa grupa lokalnych mieszkańców. Funkcję pełnomocnika grupy pełni Marek Dekert, sprawujący funkcję sołtysa Kotlina od 2023 roku. W skład grupy inicjatywnej wchodzi również Marian Niewiada - były radny z Woli Książęcej.

Marek Dekert tłumaczy, iż decyzja o podjęciu działań była bezpośrednią odpowiedzią na liczne prośby i sygnały płynące ze strony lokalnej społeczności:

Szczerze mówiąc, nie mam za bardzo czasu w organizowanie referendum ze względu na liczne obowiązki zawodowe. Ta inicjatywa powstała przede wszystkim dlatego, iż mieszkańcy do mnie dzwonili i prosili mnie, żebym się tym zajął, więc to zrobiłem - wyjaśnia sołtys Marek Dekert.

Lista zastrzeżeń

Oficjalnym powodem wystąpienia o odwołanie wójta oraz rady jest deklarowana przez inicjatorów utrata zaufania do sposobu zarządzania gminą Kotlin przez Pawła Wyremblewskiego oraz kwestionowanie samodzielności i funkcji kontrolnej sprawowanej przez radę gminy.

Katalog zarzutów formułowanych pod adresem włodarza i radnych jest szeroki i dotyczy m.in. powracającego w ostatnich miesiącach problemu jakości wody w gminnej sieci wodociągowej, uciążliwości dla mieszkańców w związku z fermą przemysłową w Twardowie czy planów nadania Kotlinowi statusu miasta.

https://zwielkopolski24.pl/wiadomosci/nowe-miasto-na-mapie-wielkopolski-trwaja-konsultacje-spoleczne-mieszkancy-glosuja/czz3FU3C7EJTE6MhXP2u

Odpowiedź wójta: Zarzuty są ogólnikowe, a koszt to 100 tysięcy złotych

Wójt gminy Kotlin Paweł Wyremblewski w wypowiedziach odnoszących się do planowanego referendum podkreśla, iż szanuje konstytucyjne prawo obywateli do inicjowania głosowania, jednak wskazuje na brak merytorycznego uzasadnienia wniosku.

Włodarz zwraca uwagę, iż w dokumentach opublikowanych przez inicjatorów brak jest zarzutów dotyczących jakiegokolwiek naruszenia prawa, a sama formuła „utraty zaufania” opiera się na zbyt ogólnych i niedoprecyzowanych stwierdzeniach.

Wójt kładzie również duży nacisk na aspekt finansowy i konsekwencje dla budżetu gminy:

Nie mówi się o tym, iż koszty takiego referendum dla gminy szacowany jest na ok. 100 tys. zł. To duże obciążenia dla wszystkich samorządu. Inicjatorzy nie biorą odpowiedzialności za te koszty. Trzeba będzie znaleźć te pieniądze na inwestycjach np. drogowych, oświetleniowych, szkolnych czy innych - ostrzega wójt Paweł Wyremblewski.

Prywatny interes czy dobro wspólne?

Zarówno wójt Paweł Wyremblewski, jak i sołtys Marek Dekert publicznie przyznają, iż ich wzajemne relacje od pewnego czasu pozostają mocno napięte. Trzonem sporu stało się negatywne rozpatrzenie przez gminę wniosku sołtysa o wydzierżawienie gminnego gruntu pod food trucka.

Ciężko nie odnieść wrażenia, iż ktoś wykorzystuje tę inicjatywę (referendum - dop. red.) do rozwiązywania prywatnych spraw. Uważam, iż na nieoddzielaniu prywatnego interesu od dobra gminy, tracą mieszkańcy - ocenił włodarz.

Sołtys zaprzecza, by referendum było jego osobistą walką. Podkreśla, iż decyzję o zaangażowaniu podjął po telefonach od mieszkańców.

https://zwielkopolski24.pl/wiadomosci/kolejne-42-miliony-na-budowe-drog-dla-gmin-z-wielkopolski-wicewojewoda-podpisala-umowy/7xFwsxnQ0wqUBQPImMG2

Rada niewystarczająco samodzielna?

Wniosek referendalny zakłada równoczesne odwołanie całej rady gminy Kotlin. Inicjatorzy zarzucają radnym uległość niedostateczną aktywność kontrolną oraz zbyt małą ilość własnych inicjatyw na rzecz mieszkańców.

Do tych zarzutów ustosunkował się przewodniczący rady gminy Kotlin, Dariusz Walczak, podkreślając, iż rada działa w sposób suwerenny, transparentny i zgodny z prawem:

Pragnę kategorycznie oświadczyć, iż Rada Gminy nie straciła swojej samodzielności i w pełni, w sposób suwerenny oraz należyty, wykonuje mandat powierzony jej przez wyborców. Wszelkie twierdzenia sugerujące utratę niezależności są bezpodstawne i nie oddają realiów codziennej pracy rady. Na komisjach radni wielokrotnie zgłaszają swoje uwagi i wnioskują o poprawki do uchwał - oświadczył przewodniczący Dariusz Walczak.

Procedura ruszyła

Losy planowanego referendum zależą teraz od zebrania odpowiedniej liczby podpisów poparcia pod wnioskiem. Ustawa o referendum lokalnym narzuca na inicjatorów konkretne wymogi formalne i frekwencyjne. Mają oni 60 dni na zebranie podpisów od momentu złożenia powiadomienia. jeżeli inicjatorom uda się zebrać odpowiednią ilość podpisów (co najmniej 10% uprawnionych do głosowania - zgodnie z danymi z 2024 roku to około 540 osób), mieszkańcy gminy Kotlin pójdą do urn. Referendum będzie ważne, gdy udział w nim weźmie nie mniej niż 3/5 liczby biorących udział w wyborze odwoływanego organu (co oznacza w przypadku wójta 1680 osób, zaś rady gminy - 1818). Odwołanie wójta lub rady nastąpi w przypadku uzyskania przez to rozwiązanie więcej niż 50% ważnych głosów.

Idź do oryginalnego materiału