W Gostyniu jest bałagan, miasto wygląda strasznie - tak twierdzi jeden z przejezdnych

17 godzin temu

List był anonimowy, osoba, która przebywała w mieście przejazdem, nie miała odwagi się podpisać. Jednak z informacji wynikało, iż pismo zostało skierowane także do Urzędu Miejskiego w Gostyniu i postanowiliśmy zapytać władze miasta i odpowiedzialne za porządek służby czy zgadzają się z uwagami przejezdnego.
Śmieci. Czy ulice miasta są sprzątane? jeżeli tak, to czy nie za rzadko i za mało dokładnie? Butelki, puszki, papierki, różne śmieci spotykałem na chodnikach i trawnikach co chwilę. I to nie były śmieci "sprzed chwili". Widać, iż zalegają tam tygodniami, a może choćby miesiącami czy latami, szczególnie w kanale koło restauracji "Krawatka" – napisał w liście „niedzielny turysta”
Do sprawy odniósł się Krzysztof Wojtkowiak, dyrektor ZGKiM w Gostyniu. Zapewnił, iż pracownicy mają na uwadze utrzymanie porządku w miejscach publicznych i działania w tym zakresie wykonywane są systematycznie od połowy marca.

Pierwsze sprzątanie trwa zwykle dłużej, ponieważ na ulicach zalega piasek stosowany do posypywania dróg w ramach zimowego utrzymania dróg i ulic. Sprzątanie obejmuje zamiatanie mechaniczne ulic administrowanych przez gminę Gostyń, ponadto część terenów jest zamiatana manualnie przez pracowników ZGKiM- u oraz przez osoby wykonujące prace społeczne. Po zakończeniu pierwszych prac ulice w centrum miasta są sprzątane co tydzień, a boczne co dwa tygodnie.
Natomiast wszelkie działania na Brzezince muszą być uzgadniane z Państwowym Gospodarstwem Wodnym Wody Polskie. Gmina Gostyń dwukrotnie w roku może wykaszać trawę (na podstawie porozumienia zawartego z PGW Wody Polskie po uzyskaniu przez Wody Polskie odstępstwa w Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska na wykonanie tych prac). Gmina również we współpracy z nimi utrzymuje drożność kraty przy przejściu do szpitala.
Teren Brzezinki jest sprzątany dwukrotnie w okresie wiosenno- letnim (podczas koszenia), zgodnie z zawartym porozumieniem..

Turysta uważa, iż w mieście jest zbyt dużo reklam i billboardów. Twierdzi, iż „wygląda to strasznie”.

Rozumiem, iż nie mają państwo przyjętej "Uchwałyk", która regulowałaby kwestie reklam w przestrzeni publicznej. Czy planują Państwo jej przyjęcie? Aktualnie miasteczko obwieszone jest wszelkiego rodzaju banerami, billboardami, reklamami. Wygląda to strasznie. Zachęcam do zapoznania się z polskimi inicjatywami walki z "reklamozą" (np. facebook'owe profile "Pogromcy Reklamozy" czy "Sprzątamy Reklamy"). Dzikie lata 90-te się skończyły. A u Państwa reklama wisi choćby na barierkach drogowych, co w każdym cywilizowanym mieście jest usuwane przez zarządcę drogi (vide: zdjęcie "reklamoza2"). Reklama na przyczepie stojącej na trawniku (!) przy centrum handlowym również bulwersuje (vide: zdjęcie "reklamoza1"). Strasznie wyglądały też banery na płocie na skrzyżowaniu za stacją Orlen w centrum miasteczka, ale niestety nie zrobiłem zdjęcia. To chyba plac Karola Marcinkowskiego. Płot wzdłuż ul. Fabrycznej
W tej sprawie dyrektor ZGKiM w Gostyniu zgodził się z autorem listu - gmina Gostyń nie ma uchwały krajobrazowej.
- To właściciele terenu decydują czy chcą udostępnić teren własnej nieruchomości na umieszczenie reklamy. Zarządcy dróg decydują również czy na barierach lub w pasie drogowym mogą zostać umieszczone reklamy, w tym przypadku ważne jest aby zachowali względy bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego. Reklamy są usuwane, o ile stanowią zagrożenie dla ruchu.

Idź do oryginalnego materiału