Były premier Węgier Viktor Orban zamierza odwiedzić Polskę, ale dojdzie do tego nie w ten weekend, a dopiero we wrześniu. Węgierskie media informują, iż na ten moment nie wiadomo, czy w planach lidera Fideszu jest spotkanie z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim. Również europoseł tej partii Adam Bielan zaprzeczył, iż w najbliższych dniach możliwa jest bezpośrednia rozmowa obu polityków.
Viktor Orban odwiedzi Polskę. Są nowe informacje. "Z tego, co wiem, to nieprawda"

Z nieoficjalnych informacji podawanych w czwartek przez Onet wynikało, iż były premier Węgier Viktor Orban ma w weekend przyjechać do Polski, a jednym z punktów jego wizyty będzie spotkanie z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim.
Orban przyjedzie do Polski? Są nowe informacje
Rzecznik PiS Rafał Bochenek przekazał, że Kaczyński chętnie spotka się z liderem Fideszu. - Termin jest do dogrania, ale z uwagi na inne zobowiązania polityków, mało prawdopodobne jest spotkanie w najbliższa sobotę - przekazał Bochenek.
Pytany o ewentualny temat spotkania, powiedział, iż w przeszłości agendę rozmów prezesa PiS z Orbanem stanowiły m.in. sytuacja w Europie i UE, kwestia relacji polsko-węgierskich czy realizowanych projektów.
ZOBACZ: Węgierski parlament zdecydował. Viktor Orban już nigdy nie będzie premierem
- Z tego co wiem, to nie jest prawda - tak z kolei medialne doniesienia o spotkaniu Kaczyńskiego z Orbanem w ten weekend skomentował w programie "Graffiti" w Polsat News europoseł PiS Adam Bielan.
W piątek głos w sprawie zabrał rzecznik partii Fidesz, której liderem jest Orban. W rozmowie z portalem index.hu Bertalan Havasi potwierdził, iż były węgierski premier rzeczywiście rozważa wizytę w Polsce, ale ma się ona odbyć we wrześniu, a nie w ten weekend.
Przedstawiciel Fideszu nie chciał jednak ujawniać szczegółowego programu wizyty. Nie potwierdził również żadnych nazwisk polityków z którymi Orban miałby się spotkać w naszym kraju.
Sojusznik PiS, który przegrał wybory
Viktor Orban uchodził za jednego z najbliższych sojuszników PiS w UE w czasach sprawowania rządów przez Beatę Szydło oraz Mateusza Morawieckiego. Formalnie jednak PiS i partia kierowana przez Orbana - Fidesz - nie zasiadały w jednej frakcji w Parlamencie Europejskim.
Próby przyciągnięcia do Grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, w skład której wchodzą europosłowie PiS, zakończyły się fiaskiem. Po zawieszeniu Fideszu w Europejskiej Partii Ludowej (do której należy m.in. Koalicja Obywatelska i PSL), węgierscy europosłowie ostatecznie zrezygnowali z członkostwa w EPL i dołączyli do kierowanej przez Francuza Jordana Bardellę frakcji Patrioci za Europą.
ZOBACZ: "Nigdy się nie poddam". Viktor Orban znowu został przewodniczącym Fideszu
W kwietniu Viktor Orban przegrał wybory parlamentarne na Węgrzech, co oznaczało koniec 16-letnich rządów Fideszu w tym kraju. Po ogłoszeniu oficjalnych wyników Kaczyński stwierdził, iż wygrana Petera Magyara i jego partii Tisza to "jeden z objawów zupełnej znieczulicy społeczeństw europejskich na drastyczne fakty".
- Takich ludzi w życiu publicznym być nie powinno - dodał. Zapewnił również, iż nie złoży gratulacji Peterowi Magyarowi.


1 godzina temu











