Prezydent USA Donald Trump powiedział, iż poważnie rozważa przeprowadzenie ataku na Iran w reakcji na tłumenie antyreżimowych protestów. - Dostaję raporty co godzinę i podejmiemy decyzję - mówił amerykański przywódca. Dodał, iż w przypadku irańskiego odwetu, USA "odpowiedzą z siłą, jakiej jeszcze nie widzieli".
USA o krok od interwencji w Iranie. Trump: "Poważnie rozważam atak"

W niedzielę na pokładzie samolotu Air Force One Donald Trump został zapytany przez dziennikarzy, czy poważnie rozważa opcję ataku na Iran. Prezydent USA przyznał, iż wnikliwie śledzi sytuację w tym kraju i w przypadku otworzenia ognia do protestujących, jest gotowy podjąć tam zbrojną interwencję.
- Niektórzy protestujący zginęli stratowani w panice, było ich tak wielu (...) a niektórzy zostali zastrzeleni. Dostaję raporty co godzinę i podejmiemy decyzję - mówił.
Protesty w Iranie. USA nie wykluczają interwencji
Trump podkreślił, iż dysponuje bardzo mocnymi opcjami ataku, w związku z czym irańscy przywódcy zadzwonili do niego w sobotę z informacją, iż "chcą negocjować". niedługo prezydent USA ma się spotkać z synem byłego szacha Iranu Rezą Pahlawim, który namawia USA do ataków na reżim.
Prezydent oznajmił dziennikarzom, iż jest otwarty na rozmowy z władzami Iranu, jednak nie wyklucza, iż Stany Zjednoczone będą zmuszone wkroczyć na terytorium kraju niezależnie od podjętych negocjacji.
ZOBACZ: Ogłosili "stan najwyższej gotowości". Szykują się na interwencję USA
Jak zapewnił, w przypadku zaognienia sytuacji na ulicach irańskich miast i ewentualnego odwetu ze strony Iranu na amerykańskie obiekty, USA "odpowiedzą z siłą, jakiej jeszcze nie widzieli".
Według "Wall Street Journal", Trump we wtorek porozmawia z najważniejszymi członkami gabinetu i przedstawicielami amerykańskiego wojska, by omówić sposób odpowiedzi na irańskie protesty.
Trump rozważa opcje ataku na Iran. "Został poinformowany"
Jak pisał w niedzielę "New York Times", Donald Trump został już poinformowany o nowych możliwościach ataku na Iran. Prezydent ma w tej chwili kontrolować sytuację w Teheranie i na tej podstawie zdecydować czy i z jaką siłą wkroczyć na teren Iranu.
Anonimowi amerykańscy urzędnicy sugerują jednak, by prezydent nieco złagodził swoją retorykę, ponieważ ewentualna interwencja zbrojna USA może jeszcze bardziej zmobilizować Irańczyków do poparcia rządu lub wywołać zmasowane ataki odwetowe.
ZOBACZ: Amerykanie przerzucają swoje wojska w pobliżu Iranu. Jest reakcja
W Iranie od kilkunastu dni realizowane są największe od lat antyreżimowe protesty. Liczba ofiar demonstracji jest niedoszacowana ze względu na represje stosowane na Irańczykach przez rząd, m.in. odcięcie ich od internetu.
Według najnowszych informacji, w demonstracjach dotychczas zginąć mogło choćby 538 osób. Doszło również do tysięcy zatrzymań. Jak podaje agencja AFP, irańskie służby strzelają do protestujących z karabinów oraz używają armatek wodnych czy gazów łzawiących.
Na ten moment demonstracje obejmują już wszystkie 31 prowincji Iranu, a na ulice największych miast codziennie wychodzą dziesiątki tysięcy osób.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni


2 godzin temu











