Trump na urodziny
galę mordobicia
stworzył dla pochlebców,
(nowy w USA zwyczaj?).
Zaprosił Batyra,
ten ruszył skwapliwie,
na minutę, z łaski,
wyczekał cierpliwie.
Co tam rozmawiali? –
muzyka głuszyła
(tak się w przerwach dzieje,
tłuszcza się bawiła).
Potem posadzili
Batyra wśród widzów,
w jednym z pierwszych rzędów
(licząc je… od tyłu).
Ważne, iż z Narcyzem
Batyr znów ma fotkę,
kancelista Przydacz
głosił słowa gromkie.
***
Czemu inne państwa
(znów mam do myślenia)
olały ten pokaz
po mordach walenia?







