Leszek Miller krytycznie ocenił zwracanie polskich orderów przez ukraińskich polityków w geście solidarności z Wołodymyrem Zełenskim. - Jak już tak się wszyscy rozpędzają, iż nam zwracają to, co dostali, to niech zwrócą nam MiG-i, które otrzymali, czołgi i broń - powiedział były premier w programie "Prezydenci i premierzy" Polsat News.
Ukraińscy politycy oddają ordery. Leszek Miller: Niech zwrócą MiG-i i czołgi

Prezydent Karol Nawrocki poinformował w piątek o odebraniu Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu. W reakcji na tę decyzję prezydent Ukrainy przekazał w sobotę, iż odesłał order.
W reakcji na decyzje Zełenskiego swoich Orderów Orła Białego zrzekli się byli prezydenci Ukrainy Leonid Kuczma i Wiktor Juszczenko.
W geście solidarności z Zełenskim polskich odznaczeń państwowych zrzekli się również inni ukraińsacy politycy: minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha, szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow, jego zastępca Ihor Żowkwa oraz ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar.
Ukraińcy zwracają polskie ordery. Miller: Niech zwrócą samoloty
- Jak już tak się wszyscy rozpędzają, iż nam zwracają to, co dostali, to niech zwrócą nam MiG-i, które otrzymali, czołgi i broń. To byłby gest prawda? - skomentował zachowanie ukraińskich polityków Miller.
Były premier odniósł się też do niedawnego oświadczenia Zełenskiego. Prezydent Ukrainy stwierdził, iż Order Orła Białego otrzymywały w przeszłości kontrowersyjne postacie, więc "nie będzie z tym (decyzją Nawrockiego o odebraniu orderu - red.) dyskutować".
ZOBACZ: Leszek Miller skrytykował Donalda Tuska. W tle głośny wywiad premiera
- Mógł nie przyjmować tego orderu, dlatego iż otrzymała go Katarzyna Wielka, otrzymał go Benito Mussolini, otrzymał go Gerhard Schröder. Powinien powiedzieć: nie, nie, ponieważ takie osoby mają ten order, to ja dziękuję bardzo. Ale go przyjął i nie wybrzydzał - wyjaśnił były lider SLD.
"Obie strony są winne". Komorowski o zamieszaniu z orderem
Inaczej sprawę odebrania orderu skomentował były prezydent Bronisław Komorowski. Jego zdaniem, za zamieszanie z odbieraniem i zwracaniem orderów odpowiadają prezydenci obu państw.
- Wie pan, wart pac pałaca, tak się mówi w Warszawie. Obaj prezydenci ostro pracowali na popsucie relacji polsko-ukraińskich i odkopanie pewnych odziedziczonych po historii problemach. Ponoszą wspólną odpowiedzialność za to co się dzisiaj dzieje. Widać, iż rozpętała się wojna, tak powiem, na rzucanie orderami - powiedział Komorowski.
- No i co ta cała afera wywołana dała? czy coś udało się załatwić, czy tylko popsuć relacje polsko-ukraińskie? jeszcze raz powiem, obaj prezydenci pracowali ciężko nad popsuciem tego, co z wielkim trudem i poświęceniem udało się w relacjach polsko-ukraińskich zrobić na dobre - dodał.
ZOBACZ: "Nareszcie". Leszek Miller chwali inicjatywę Karola Nawrockiego
Miller zripostował, iż konflikt zaczęli Ukraińcy. Zwrócił uwagę, iż w czasach II wojny światowej to członkowie OUN i UPA mordowali polskich cywili, a obecna ukraińska klasa polityczna czci sprawców masakr z tamtego okresu.
- Tylko jak zaczniemy liczyć, kto zaczął no to oni nam wypomną Beresteczko, my im wypomnimy Żółte Wody, a może jeszcze dalej pójdziemy - ironizował Komorowski w odpowiedzi.


2 godzin temu











